Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Ostatni zdrajca
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Rankiem 19 maja 2025 roku Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła wyniki wyborów prezydenckich. Ku zaskoczeniu wielu, zwycięzcą został kandydat skrajnej prawicy, którego wcześniejsze notowania w sondażach były znikome. Kilka godzin później premier Polski ujawnił raport sporządzony przez służby, z którego wynikało, że kampania wyborcza została zmanipulowana przez bezprecedensowy atak na polskojęzyczne media online i platformy społecznościowe.
Zaniepokojona doniesieniami, PKW zwróciła się do Sądu Najwyższego o unieważnienie wyborów i powtórzenie głosowania. Jednak tego samego dnia kontrowersyjna Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych uznała wybory za ważne. Decyzja ta doprowadziła do masowych demonstracji przed budynkami Sądu Najwyższego, PKW oraz Sejmu.
Odpowiadając na wzrastające niezadowolenie społeczne, premier postawił wszystko na jedną kartę i ogłosił samorozwiązanie Sejmu, licząc na wygraną w nowych wyborach, która da mu możliwość przełamania ewentualnych wet prezydenta i wprowadzenia zmian w konstytucji. Wbrew jego oczekiwaniom, w przedterminowych wyborach do parlamentu zdecydowaną przewagę zdobyła koalicja partii prawicowych, której wsparcia udzielił urzędujący prezydent USA oraz jego doradca, jeden z najbogatszych ludzi na świecie.
Skutkiem tego były wzmożone protesty na terenie całej Polski. Nowy prezydent, niedługo po objęciu urzędu, poprosił o wsparcie militarne Rosji i Białorusi. Tego samego dnia ich wojska zaczęły pojawiać się na granicach, a rząd wprowadził nowe przepisy mające na celu tłumienie obywatelskiego buntu. Sytuacja ta doprowadziła do zainicjowania oporu w kraju.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Rankiem 19 maja 2025 roku Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła wyniki wyborów prezydenckich. Ku zaskoczeniu wielu, zwycięzcą został kandydat skrajnej prawicy, którego wcześniejsze notowania w sondażach były znikome. Kilka godzin później premier Polski ujawnił raport sporządzony przez służby, z którego wynikało, że kampania wyborcza została zmanipulowana przez bezprecedensowy atak na polskojęzyczne media online i platformy społecznościowe.
Zaniepokojona doniesieniami, PKW zwróciła się do Sądu Najwyższego o unieważnienie wyborów i powtórzenie głosowania. Jednak tego samego dnia kontrowersyjna Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych uznała wybory za ważne. Decyzja ta doprowadziła do masowych demonstracji przed budynkami Sądu Najwyższego, PKW oraz Sejmu.
Odpowiadając na wzrastające niezadowolenie społeczne, premier postawił wszystko na jedną kartę i ogłosił samorozwiązanie Sejmu, licząc na wygraną w nowych wyborach, która da mu możliwość przełamania ewentualnych wet prezydenta i wprowadzenia zmian w konstytucji. Wbrew jego oczekiwaniom, w przedterminowych wyborach do parlamentu zdecydowaną przewagę zdobyła koalicja partii prawicowych, której wsparcia udzielił urzędujący prezydent USA oraz jego doradca, jeden z najbogatszych ludzi na świecie.
Skutkiem tego były wzmożone protesty na terenie całej Polski. Nowy prezydent, niedługo po objęciu urzędu, poprosił o wsparcie militarne Rosji i Białorusi. Tego samego dnia ich wojska zaczęły pojawiać się na granicach, a rząd wprowadził nowe przepisy mające na celu tłumienie obywatelskiego buntu. Sytuacja ta doprowadziła do zainicjowania oporu w kraju.
