Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Najsłodszy autobiografia
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Nazywam się Michał Figurski. Mogę robić wszystko, co sobie wymarzę – czy to prowadzenie audycji radiowej, która przyciąga ogromną publiczność, czy organizacja koncertu zespołu Perfect w samym centrum Warszawy, nawet jeśli oznacza to gigantyczne korki w poniedziałkowy poranek i współpracę z policją, aby aresztować Grzegorza Markowskiego przed kamera. Gdy trzeba prowadzić program telewizyjny, nawet podczas udaru, jestem na to gotowy.Jednak za tym obrazem kryje się inna rzeczywistość. W wieku osiemnastu lat zdiagnozowano u mnie cukrzycę typu 1, co sprawia, że waga ciała waha się od 63 do 136 kilogramów. Mój wzrok prawie całkiem się pogorszył, a zdrowie stopniowo się rozpada. Pomimo tego, żyłam w przekonaniu, że zawsze będzie czas na zabawę, aż do chwili przebudzenia w szpitalu po ostrym reprymendzie pielęgniarki: „Przestań gadać, nie jesteś w telewizji!”Zrozumiałem, że życie nie daje drugiej szansy i iluzja nieśmiertelności się rozwiała. W każdej chwili może pojawić się napis GAME OVER. To jest moja rzeczywistość.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Nazywam się Michał Figurski. Mogę robić wszystko, co sobie wymarzę – czy to prowadzenie audycji radiowej, która przyciąga ogromną publiczność, czy organizacja koncertu zespołu Perfect w samym centrum Warszawy, nawet jeśli oznacza to gigantyczne korki w poniedziałkowy poranek i współpracę z policją, aby aresztować Grzegorza Markowskiego przed kamera. Gdy trzeba prowadzić program telewizyjny, nawet podczas udaru, jestem na to gotowy.Jednak za tym obrazem kryje się inna rzeczywistość. W wieku osiemnastu lat zdiagnozowano u mnie cukrzycę typu 1, co sprawia, że waga ciała waha się od 63 do 136 kilogramów. Mój wzrok prawie całkiem się pogorszył, a zdrowie stopniowo się rozpada. Pomimo tego, żyłam w przekonaniu, że zawsze będzie czas na zabawę, aż do chwili przebudzenia w szpitalu po ostrym reprymendzie pielęgniarki: „Przestań gadać, nie jesteś w telewizji!”Zrozumiałem, że życie nie daje drugiej szansy i iluzja nieśmiertelności się rozwiała. W każdej chwili może pojawić się napis GAME OVER. To jest moja rzeczywistość.
