Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Malta
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Joanna Bociąg w swojej nowej książce „Malta” przywołuje klimat południa Europy, jednocześnie odnosząc się do Poznania. Jej dzieło przypomina filmowe kadry z letnich scen, łącząc formalne eksperymenty z subtelnym opisywaniem tego, co nienamacalne. W tomie odnajdziemy elementy minimalizmu, fragmenty związane z dramaturgią oraz narrację o miłości, od jej początku do końca. Struktura książki opiera się na pętlach, w których powracające frazy i tematy prezentowane są z różnych punktów widzenia. „Malta” eksploruje zagadnienia dojrzewania, pamięci i niespełnienia, równocześnie dotykając kwestii ciała i języka. To złożona i przewrotna opowieść, w której mieszają się ból i przyjemność. Joanna Bociąg w jednym z fragmentów pisze: „jestem psem który woła psa a nie rozpoznaje własnego głosu/ wtedy ucieka”, podkreślając nieuchwytność swoich refleksji.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Joanna Bociąg w swojej nowej książce „Malta” przywołuje klimat południa Europy, jednocześnie odnosząc się do Poznania. Jej dzieło przypomina filmowe kadry z letnich scen, łącząc formalne eksperymenty z subtelnym opisywaniem tego, co nienamacalne. W tomie odnajdziemy elementy minimalizmu, fragmenty związane z dramaturgią oraz narrację o miłości, od jej początku do końca. Struktura książki opiera się na pętlach, w których powracające frazy i tematy prezentowane są z różnych punktów widzenia. „Malta” eksploruje zagadnienia dojrzewania, pamięci i niespełnienia, równocześnie dotykając kwestii ciała i języka. To złożona i przewrotna opowieść, w której mieszają się ból i przyjemność. Joanna Bociąg w jednym z fragmentów pisze: „jestem psem który woła psa a nie rozpoznaje własnego głosu/ wtedy ucieka”, podkreślając nieuchwytność swoich refleksji.
