Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
LIROGON
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Lirogony są znane z wyjątkowej umiejętności imitowania dźwięków otaczającego świata, w tym innych zwierząt, zjawisk pogodowych oraz maszyn stworzonych przez człowieka. Gdyby ktoś jednak pomyślał, że nowy zbiór Marcina Ostrychacza to popis literackiej żonglerki, byłby to mylny trop. Po pierwsze, mamy do czynienia z ukształtowanym i autentycznym głosem, który wyróżnia się wyjątkową skromnością. Po drugie, wszechstronność lirogonów inspiruje poetę z Poznania do postrzegania nie tylko zjawisk akustycznych, ale również umiejętności łączenia i uczestnictwa w rozmaitych aspektach życia za pomocą sztuki i techniki. Polska poezja nie zna jeszcze tomu, który z takim rozmachem – biorąc postantropocentryczną perspektywę, ale nie rezygnując z humanistycznego ducha – odkrywałby na nowo świat, jednocześnie go oczarowując i rozbrajając mity. Ostrychacz mieszając w swoim tomie historyczne i prehistoryczne czasy, pozostaje wierny materializmowi historycznemu. Jego wersy rozbrzmiewają symfonią świata, a jednocześnie oferują czytelnikowi spojrzenie z perspektywy wprawnego fotografa przyrody. Ten zbiór wrażliwie reaguje nie tylko na kwestie ekologiczne i duchowe aspekty ochrony Ziemi, ale także na polityczne zagadnienia związane z równouprawnieniem i antykolonializmem.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Lirogony są znane z wyjątkowej umiejętności imitowania dźwięków otaczającego świata, w tym innych zwierząt, zjawisk pogodowych oraz maszyn stworzonych przez człowieka. Gdyby ktoś jednak pomyślał, że nowy zbiór Marcina Ostrychacza to popis literackiej żonglerki, byłby to mylny trop. Po pierwsze, mamy do czynienia z ukształtowanym i autentycznym głosem, który wyróżnia się wyjątkową skromnością. Po drugie, wszechstronność lirogonów inspiruje poetę z Poznania do postrzegania nie tylko zjawisk akustycznych, ale również umiejętności łączenia i uczestnictwa w rozmaitych aspektach życia za pomocą sztuki i techniki. Polska poezja nie zna jeszcze tomu, który z takim rozmachem – biorąc postantropocentryczną perspektywę, ale nie rezygnując z humanistycznego ducha – odkrywałby na nowo świat, jednocześnie go oczarowując i rozbrajając mity. Ostrychacz mieszając w swoim tomie historyczne i prehistoryczne czasy, pozostaje wierny materializmowi historycznemu. Jego wersy rozbrzmiewają symfonią świata, a jednocześnie oferują czytelnikowi spojrzenie z perspektywy wprawnego fotografa przyrody. Ten zbiór wrażliwie reaguje nie tylko na kwestie ekologiczne i duchowe aspekty ochrony Ziemi, ale także na polityczne zagadnienia związane z równouprawnieniem i antykolonializmem.
