Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Kto się kochał w Marcie Fox
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Książka będąca dialogiem między pisarzami i poetami Martą Fox i Jerzym Fryckowskim to prawdziwa gratka dla wielbicieli literatury. Rozmowy te cechują się humorem i powagą, a dotyczą nie tylko literatury, ale i miłości, śmierci, życia rodzinnego, a nawet programów telewizyjnych i kulinarnych przysmaków, jak placki ziemniaczane. Jest to idealna lektura na letnie dni, ale i na dłużej.Marta ironizuje, kiedy Jerzy mówi jej, że miała szczęście do mężczyzn, odpowiadając, że to oni mieli szczęście do niej, co dopiero teraz zaczyna w pełni doceniać. Każde napisane słowo stanowi dla nich swoiste zatwierdzenie rzeczywistości, ułatwiając uchwycenie prawdziwego obrazu życia. Marta podkreśla również, że kobieca literatura zawsze jest utożsamiana z płcią, często poprzez przymiotnik "kobieca", co może prowadzić do jej deprecjacji. Dodaje, że kobiety powinny pisać zgodnie z własnym postrzeganiem świata, co również wynika z ich unikalnej perspektywy. Marta wyraża także obawy związane z tym, że zostawi po sobie chaos, wskazując na lęk przed nagłą śmiercią i koniecznością posprzątania tego, co pozostanie.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Książka będąca dialogiem między pisarzami i poetami Martą Fox i Jerzym Fryckowskim to prawdziwa gratka dla wielbicieli literatury. Rozmowy te cechują się humorem i powagą, a dotyczą nie tylko literatury, ale i miłości, śmierci, życia rodzinnego, a nawet programów telewizyjnych i kulinarnych przysmaków, jak placki ziemniaczane. Jest to idealna lektura na letnie dni, ale i na dłużej.Marta ironizuje, kiedy Jerzy mówi jej, że miała szczęście do mężczyzn, odpowiadając, że to oni mieli szczęście do niej, co dopiero teraz zaczyna w pełni doceniać. Każde napisane słowo stanowi dla nich swoiste zatwierdzenie rzeczywistości, ułatwiając uchwycenie prawdziwego obrazu życia. Marta podkreśla również, że kobieca literatura zawsze jest utożsamiana z płcią, często poprzez przymiotnik "kobieca", co może prowadzić do jej deprecjacji. Dodaje, że kobiety powinny pisać zgodnie z własnym postrzeganiem świata, co również wynika z ich unikalnej perspektywy. Marta wyraża także obawy związane z tym, że zostawi po sobie chaos, wskazując na lęk przed nagłą śmiercią i koniecznością posprzątania tego, co pozostanie.
