Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Kresy wszechświata
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Stephen Hawking wskazuje, że prawa fizyki sugerują, iż wszechświat mógł powstać samoistnie, niczym proton, i nie wymagało to żadnej energii. Istnieje również możliwość, że Wielki Wybuch nie miał konkretnej przyczyny.W książce zatytułowanej "Każda fala ostatnią przez portem" autor filozoficznie podchodzi do tematu fal morskich. Każda fala, ciemna i piana jak lwia grzywa, dociera do brzegu, gdzie czeka port — bezpieczny, lecz często dalej, niż początkowo się wydaje. Fale uderzają jedna po drugiej, każda wyjątkowa w swojej podobności do poprzedniej. Jest w tym coś nieuchronnego i fascynującego jednocześnie, niczym syczenie i przesuwanie piasku pod naporem kolejnych fal.Każda fala przynosi ze sobą słone krople, a niekiedy obietnicę bezpieczeństwa w blasku latarni morskiej, widocznej z daleka. Istnieje pokusa, aby pójść na dno, by wyruszyć na tajemnicze wody. Czasem warto jednak przemyśleć, co nas spotka, a co możemy ominąć. Marynarz liczy, że to fale same zbliżą się do niego, pozostawiając na piasku odcisk czasu i zagadkę, kto naprawdę kieruje tym szaleństwem natury.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Stephen Hawking wskazuje, że prawa fizyki sugerują, iż wszechświat mógł powstać samoistnie, niczym proton, i nie wymagało to żadnej energii. Istnieje również możliwość, że Wielki Wybuch nie miał konkretnej przyczyny.W książce zatytułowanej "Każda fala ostatnią przez portem" autor filozoficznie podchodzi do tematu fal morskich. Każda fala, ciemna i piana jak lwia grzywa, dociera do brzegu, gdzie czeka port — bezpieczny, lecz często dalej, niż początkowo się wydaje. Fale uderzają jedna po drugiej, każda wyjątkowa w swojej podobności do poprzedniej. Jest w tym coś nieuchronnego i fascynującego jednocześnie, niczym syczenie i przesuwanie piasku pod naporem kolejnych fal.Każda fala przynosi ze sobą słone krople, a niekiedy obietnicę bezpieczeństwa w blasku latarni morskiej, widocznej z daleka. Istnieje pokusa, aby pójść na dno, by wyruszyć na tajemnicze wody. Czasem warto jednak przemyśleć, co nas spotka, a co możemy ominąć. Marynarz liczy, że to fale same zbliżą się do niego, pozostawiając na piasku odcisk czasu i zagadkę, kto naprawdę kieruje tym szaleństwem natury.
