Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Jak wspierać transpłciowe dziecko
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
W 2021 roku Paula Szewczyk miała okazję spotkać się z rodziną, którą tworzą matka, ojciec i ich transpłciowe dziecko. Wówczas ojciec przyznał, że żywi nadzieję na ewentualne cofnięcie się tej sytuacji. Matka, mimo że wspierała dziecko, nie ukrywała swoich wewnętrznych wątpliwości. Po czterech latach autorka ponownie spotkała się z rodziną. Ojciec otwarcie zaakceptował fakt, że jest ojcem syna, co nie tylko nie zmniejszyło jego radości z ojcostwa, ale wręcz dodało mu nowych wymiarów. Matka zauważyła, że dziś mówi już o urodzeniu syna, choć kiedyś myślała inaczej. Marcin, transpłciowy syn, odnalazł swoją tożsamość w młodym wieku i nie martwił się opinią innych – był po prostu sobą. Opowieść rodziny wzbogacona została o wypowiedzi trzech ekspertów, którzy przybliżają kwestie tranzycji w Polsce. Juliana Stradomska, psychiatra, zwraca uwagę na osoby, które wstrzymują swoje życie do zakończenia tranzycji, i zachęca je do kontynuowania swoich planów. W książce znajdują się także cenne rady, które bohaterowie tej historii chcą przekazać na podstawie własnych doświadczeń. Ojciec podkreśla: „Nie oceniaj”. Matka radzi: „Na wszystko trzeba czasu. Daj go sobie i dziecku”. Natomiast Marcin mówi: „Nie karz go za to, że jest trans”.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
W 2021 roku Paula Szewczyk miała okazję spotkać się z rodziną, którą tworzą matka, ojciec i ich transpłciowe dziecko. Wówczas ojciec przyznał, że żywi nadzieję na ewentualne cofnięcie się tej sytuacji. Matka, mimo że wspierała dziecko, nie ukrywała swoich wewnętrznych wątpliwości. Po czterech latach autorka ponownie spotkała się z rodziną. Ojciec otwarcie zaakceptował fakt, że jest ojcem syna, co nie tylko nie zmniejszyło jego radości z ojcostwa, ale wręcz dodało mu nowych wymiarów. Matka zauważyła, że dziś mówi już o urodzeniu syna, choć kiedyś myślała inaczej. Marcin, transpłciowy syn, odnalazł swoją tożsamość w młodym wieku i nie martwił się opinią innych – był po prostu sobą. Opowieść rodziny wzbogacona została o wypowiedzi trzech ekspertów, którzy przybliżają kwestie tranzycji w Polsce. Juliana Stradomska, psychiatra, zwraca uwagę na osoby, które wstrzymują swoje życie do zakończenia tranzycji, i zachęca je do kontynuowania swoich planów. W książce znajdują się także cenne rady, które bohaterowie tej historii chcą przekazać na podstawie własnych doświadczeń. Ojciec podkreśla: „Nie oceniaj”. Matka radzi: „Na wszystko trzeba czasu. Daj go sobie i dziecku”. Natomiast Marcin mówi: „Nie karz go za to, że jest trans”.
