Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Hubert chce ciastko
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Hubert miał w zwyczaju pragnąć rzeczy, które wydawały się trudne do osiągnięcia. Zawsze marzył o smakołyku i zastanawiał się, jakby to było być wiewiórką – tą, którą wszyscy kochają. Uwielbiał ludzi i całym sercem chciał ich uwagi, jednak coś nie grało. Coś wydawało się nie w porządku – albo z nim, albo z otaczającymi go ludźmi. Przecież nigdy nikomu nie wyrządził krzywdy. Dlaczego więc ludzie wybierali dokarmianie sytej wiewiórki zamiast pomóc głodnemu szczurkowi?Patrząc na rdzawą wiewiórkę, która miała odwagę wdzięczyć się pośrodku alejki, jedząc smakołyki prosto z rąk rozradowanej dziewczynki, czuł się niesprawiedliwie potraktowany. Dlaczego musiał chować się w krzakach, podczas gdy wiewiórki zdobywały serca ludzi bez problemu? Czego ona miała, czego jemu brakowało?- Basia się znalazła - pomyślał sarkastycznie. A właściwie powinien powiedzieć Basiek, bo to przecież sciurus vulgaris. Nic dodać, nic ująć.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Hubert miał w zwyczaju pragnąć rzeczy, które wydawały się trudne do osiągnięcia. Zawsze marzył o smakołyku i zastanawiał się, jakby to było być wiewiórką – tą, którą wszyscy kochają. Uwielbiał ludzi i całym sercem chciał ich uwagi, jednak coś nie grało. Coś wydawało się nie w porządku – albo z nim, albo z otaczającymi go ludźmi. Przecież nigdy nikomu nie wyrządził krzywdy. Dlaczego więc ludzie wybierali dokarmianie sytej wiewiórki zamiast pomóc głodnemu szczurkowi?Patrząc na rdzawą wiewiórkę, która miała odwagę wdzięczyć się pośrodku alejki, jedząc smakołyki prosto z rąk rozradowanej dziewczynki, czuł się niesprawiedliwie potraktowany. Dlaczego musiał chować się w krzakach, podczas gdy wiewiórki zdobywały serca ludzi bez problemu? Czego ona miała, czego jemu brakowało?- Basia się znalazła - pomyślał sarkastycznie. A właściwie powinien powiedzieć Basiek, bo to przecież sciurus vulgaris. Nic dodać, nic ująć.
