Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Historia księżycowego Promyka
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
"Historia księżycowego Promyka" to pełna ciepła i radości opowieść, która wprowadza czytelnika w świat przygód czwórki przyjaciół z malowniczej Wioski Drwali, usytuowanej w zielonej dolinie. Z początkiem wakacji dzieci spotykają tajemniczego chłopca imieniem Ray. Jego domem jest stara sosna na polanie, a za opiekuna ma letni Wiatr. Ray odsłania przed nimi swoją nadzwyczajną historię, ujawniając, że jest synem księżyca i za trzy miesiące czeka go niełatwe zadanie zastąpienia ojca na niebiańskim sklepieniu. Jednak jego plany mogą zostać pokrzyżowane przez enigmatyczną postać zwaną Lichem, która czai się w pobliskim lesie. Dzieci stają przed wyzwaniem - czy uda im się pomóc nowemu przyjacielowi? Czym właściwie jest Licho? I czy warto ufać letniemu Wiatru?
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
"Historia księżycowego Promyka" to pełna ciepła i radości opowieść, która wprowadza czytelnika w świat przygód czwórki przyjaciół z malowniczej Wioski Drwali, usytuowanej w zielonej dolinie. Z początkiem wakacji dzieci spotykają tajemniczego chłopca imieniem Ray. Jego domem jest stara sosna na polanie, a za opiekuna ma letni Wiatr. Ray odsłania przed nimi swoją nadzwyczajną historię, ujawniając, że jest synem księżyca i za trzy miesiące czeka go niełatwe zadanie zastąpienia ojca na niebiańskim sklepieniu. Jednak jego plany mogą zostać pokrzyżowane przez enigmatyczną postać zwaną Lichem, która czai się w pobliskim lesie. Dzieci stają przed wyzwaniem - czy uda im się pomóc nowemu przyjacielowi? Czym właściwie jest Licho? I czy warto ufać letniemu Wiatru?
