Ekstradycja

DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Ekstradycja

Ekstradycja

DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Świat już od wielu miesięcy nie jest taki sam: Joanna Chyłka uciekła z kraju, kolejne próby nawiązania z nią kontaktu przez jej bliskich nie przynoszą efektu, a wydany przeciwko niej Europejski Nakaz Aresztowania czyni ją jedną z najbardziej poszukiwanych osób w Europie. 

Życie Koridiana Orynskiego również uległo zmianie: rozdarty pomiędzy tęsknotą za swoją ukochaną, a nowymi obowiązkami po zdaniu egzaminu adwokackiego, ucieka w pracę. Przyjmuję sprawę człowieka, który wybudził się po półtorarocznej śpiączce w szpitalu. Ukrainiec, Witalij Demczenko zostaje postawiony w stan oskarżenia - według prokuratora z zimną krwią wtargnął do restauracji na Powiślu i śmiertelnie postrzelił trzy osoby. Sprawa ma charakter poszlakowy: brak motywu sprawcy, brak również narzędzia zbrodni i świadków tego zdarzenia. Sam oskarżony cierpi na amnezję - twierdzi, że nie pamięta nic z wydarzeń będących przedmiotem śledztwa ze strony organów sciągania. Pamięta za to doskonale kilka słów, jakie ma powtórzyć w tajemnicy Oryńskiemu. Co Joanna Chyłka ma mu do przekazania?

"Ekstradycja" to już jedenasty tom znanej i lubianej serii powieści o losach Joanny Chyłki i Kordiana Orynskiego. Remigiusz Mróz sięga po sprawdzone z poprzednich części sposoby, aby zabrać czytelnika  po raz kolejny w podróż przed oblicze wymiaru sprawiedliwości: czyni to z właściwym sobie rozmachem, opisując zawiłą intrygę, nie stroniąc przed tym od ciętego, bezkompromisowego i pełnego ironii języka bohaterów swojej powieści. 

Cena katalogowa: 39.90 zł

Wybierz stan zużycia:

WIĘCEJ O SKALI

Minęło kilka miesięcy, od kiedy Joanna Chyłka uciekła z kraju. Ślad po niej zaginął
i mimo że wystawiono za nią Europejski Nakaz Aresztowania, służby nie potrafią odnaleźć żadnego tropu. Przez cały ten czas nie skontaktowała się z nikim
w Polsce i nawet Kordian nie wierzy już w to, że Chyłka kiedykolwiek znajdzie sposób, by nawiązać z nim kontakt.
Oryński tymczasem przyjmuję sprawę człowieka, który wybudził się po półtorarocznej śpiączce w klinice. Ukrainiec, Witalij Demczenko, jest oskarżony o to, że wtargnął do jednej z restauracji na Powiślu i zastrzelił trzy osoby. Motywu nigdy nie ustalono, nie udało się też odnaleźć narzędzia zbrodni ani świadków. W dodatku Witalij nie pamięta niczego, co wydarzyło się przed tym, zanim znalazł się w stanie wegetatywnym.
Pamięta jedno: że ma dla Oryńskiego wiadomość od Chyłki.

Szczegóły

Dostawa i płatność

Szczegóły

Okładka: broszurowa

Ilość stron: 511

Rok wydania: 2020

Rozmiar: 13.5x20.5;

ID: 9788366517561

Autorzy: Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Opinie użytkowników
4.5
3 recenzje
Dodana przez Weronika w dniu 11.10.2021
Na karetach poprzednich powieści z tej serii zdążyłam pokochać Chyłkę całą paletą emocji: i tak oto cenię ją za to, że jest silna, przebojowa, inteligenta i odważna. Świetnie radzi sobie w prawniczym świecie zdominowanym przez mężczyzn, zyskuje szacunek w oczach partnerów prowadzących kancelarię Żelazny & McVay. Znana jest ze swojej szczerości, ponad grzeczność i uprzejmość stawia realizację postawionych przed sobą celów, zwykle związanych z sukcesami zawodowymi. A przy tym wszystkim ma swoje momenty słabości, czasami nie radzi sobie z relacjami na płaszczyźnie prywatnej. Pod płaszczem bezczelności i opryskliwości kryje się kobieta, która uwielbia słuchać Iron Maiden, szybką jazdę samochodem w nocy oraz trochę na przekór stereotypom: soczyste mięso i ogromne ilości tequili. Trudno nie uwielbiać Aśki, co? To postać bliska współczesnej kobiecie - podobnie jak ona, stoi przed koniecznością wyboru: poddać się patriarchatowi, czy rzucić mu wyzwanie na własnych warunkach: i Chyłka to robi! Wielu mężczyzn wyczuwa w niej podświadomie zagrożenie, ona sama jednak nie dba o konwenanse i... czasem mi tego brakuje. Mam na myśli sytuację z Kordianem, kto z was chociaż raz nie wyobrażał sobie ich razem gdzieś na plaży na końcu świata, wolnych od tej ciągłej walki z wymiarem sprawiedliwości? "Ekstradycja" daje autorowi niesamowite wręcz możliwości dla zakończenia tej historii: okazuje się bowiem, że minęło kilka miesięcy od ucieczki z kraju Joanny Chyłki, Wystawiono za nią nią Europejski Nakaz Aresztowania, brak jednak śladów wskazujących na miejsce jej ostatniego pobytu. Wiedzy w tym zakresie nie posiada również Kordian Oryński, kierowany motywami osobistymi młody mecenas widocznie tęskni za Chyłką i jednocześnie wysuwa się na pierwszy plan w "Ekstradycji" pod jej nieobecność - moje wrażenia? Daje radę! Zordon w swojej nowej odsłonie zdecydowanie budzi moją sympatię, autor stworzył mu większą przestrzeń i trzeba przyznać, że od kiedy Chyłki nie ma w pobliżu... Oryński wychodzi z jej cienia! Objawia się nam proszę Państwa potencjał, o który wiele czytelników (czytelniczek!) go podejrzewało i trudno uznać jego sukcesy za niespodziankę. Zgodzi się ze mną każdy, kto zna Chyłkę: jeśli Oryński z nią wytrzymał przez dziesięć opasłych tomów, to nie ma sprawy, której nie dałby rady na sali rozpraw;-) Uciekając jednak od dygresji i wracając jednocześnie do samej akcji w "Ekstradycji" - Zordon nie ma żadnych wiadomości od ukochanej i zaczyna tracić nadzieję, że kiedykolwiek jeszcze ją zobaczy. Życie toczy się jednak dalej, a młody mecenas ma przed sobą potężne wyzwanie: otrzymuje sprawę Ukraińca, Witalija Demczenko, który obudził się po półtorarocznej śpiączce i jest oskarżony o to, że zastrzelił trzy osoby na Powiślu. Nie udało się znaleźć narzędzia zbrodni, ani świadków, a Witalij twierdzi, że nie pamięta co się wydarzyło… pamięta za to wiadomość, jaką ma do przekazania w tajemnicy Oryńskiemu. Ta recenzja stanowi niejako podsumowanie mojej relacji z głównymi bohaterami: mam wrażenie, ze zmieniam się tak jak oni zmieniają się na kartach powieści, ale wciąż mamy to samo poczucie humoru, słabość do popadania w kłopoty i lubimy się spotykać wieczorami po całym dniu w pracy. Nie inaczej będzie z "Precedensem" i "Afektem" - to dwie ostatnie pozycje z całego cyklu i na sama myśl o tym mi słabo, chcemy więcej Panie Mróz;-)
Dodana przez Izka w dniu 11.10.2021
Jedenasty tom z serii Chyłka, Zordon i przyjaciele! Nie będę nawet ukrywać swojego braku obiektywności - definiuje się i przedstawiam wśród przyjaciół jako Chyłkocholiczka. Każda wzmianka o kolejnym tomie tej serii powodowała u mnie radość dziecka, wiecie: idą święta i cieszysz się na długo nim dostaniesz wymarzony prezent. Czasami mam wrażenie, że to niezwykle silne uzależnienie... Dopóki nie ma nowej części chodzę jak na głodzie, w czasie czytania jestem na haju a po lekturze trzęsę się nie tylko z nadmiaru wrażeń ale i z odstawienia - tez tak macie? Odczuwam głęboką przyjemność obcowania z Chyłką i Zordonem ilekroć sięgam po kolejne pozycje Remigiusza Mroza, nie inaczej było przy "Ekstradycji" - autor po raz kolejny udowodnił, że fundamenty jego powieści pozostają te same: porywająca, zaskakująco skonstruowana fabuła, intrygujące postacie i ich emocjonujące interakcje oraz błyskotliwy, cięty humor. Trudno jednocześnie uwierzyć, że to już jedenaste z cyklu spotkanie z naszym ulubionym duetem, a jednak opisane losy wspomnianej dwójki intrygują i wciągają równie mocno jak początek tej sagi. W mojej opinii sukces książek Remigiusza Mroza bynajmniej nie wynika z faktu, że ich akcja osadzona jest w świecie warszawskiej palestry, a raczej na przekór temu i wie o tym każdy, kto kartkuje kolejne strony opisanej w przystępny sposób procedury karnej, aby wyłapać ironie, sarkazm czy grę słów miedzy bohaterami tej opowieści, co z kolei przekłada się na jeden prosty wniosek: Chyłka i cała ta seria to moje prywatne czytelnicze, "gulity pleasure! Mam sentyment do tej całej sagi choćby z tego powodu, ze po wielu latach przypomniała mi, że to książka, a nie serial jest najlepszą rozrywką na samotne wieczory. Lubię główną bohaterkę i świat wykreowany przez Mroza w tych powieściach. Uczciwie też dodam, ze rozumiem kontrargumenty, nierzadko punktujące kolejne, wydawane w ekspresowym tempie książki autora - niektóre wątki ciągną się zbyt długo, a kolejne morderstwa i wynikające z nich zagadki przypominają dobrze znany już schemat. Czy to dla mnie problem? Zdecydowanie nie, jak wspominałam wyżej, to właśnie definicja - "guilty pleasure", chwila dla siebie wolna od analizowania;-) To co rzuca się w oczy przy "Ekstradycji" to fakt, że Remigiusz Mróz pisząc tę część serii był chyba sam pod wpływem silnego, miłosnego uniesieniu: tak dużo scen zbliżeń pomiędzy naszymi bohaterami i okazywania sobie nawzajem "wielkiej” miłości jeszcze na kartach powieści tego autora dotąd nie czytałam. Co do samej zagadki „kryminalnej” była ona dość ciekawa, ale tak jak już wspominałem – można było się domyślić, kto jest za całą tę sytuację odpowiedzialny i winny. Ponadto jakoś przestałam się martwić o losy naszych bohaterów, wychodząc przy tym z założenia, że noga im się nie podwinie i koniec końców wyjdą cało ze wszystkich opresji. Reasumując: czyta się lekko, szybko i przyjemnie, to wciąż dobry poziom do którego autor nas przyzwyczaił. Trochę inaczej rozłożone akcenty nadają świeżości jedenastej już cześć tej serii, dobrze znający ją czytelnicy będą czuli się usatysfakcjonowani, nowym czytelnik polecam sięgnąć do wcześniejszych odsłon - będziecie zaskoczeni dokąd was to zaprowadzi;-) 4/5
Dodana przez Milena w dniu 11.10.2021
Joanna Chyłka uciekła z transportu więziennego: trzeba oddać Remigiuszowi Mrozowi, że w ten sposób kończąc poprzednią część obudził w czytelnikach drugie życie dla tej sagi: Jak bowiem czytać o Chyłce kiedy jej nie ma i nikt nie wie co się z nią dzieje? Przechodząc do samej fabuły: jak wspomniałam tytułem wstępu, nikt nie ma z Chyłką kontaktu, ślad po niej zaginął i nawet funkcjonariusze Interpolu dysponujący Europejskiego Nakazem Aresztowania w ręku, nie są w stanie namierzyć znanej i cenionej w środowisku pani mecenas. W tym chaosie próbuje odnaleźć się Zordon jednak nie jest to łatwe - jego tęsknota do ukochanej szybko musi ustąpić determinacji na rzecz rozwiązania zagadki kryminalnej przed którą został postawiony. I tak oto przyjmuje sprawę Witalija Demczenko, Ukraińca, który jest oskarżony o zastrzelenie trzech osób w restauracji na Powiślu: oskarżony nic nie pamięta, a z okoliczności sprawy i ustaleń poczynionych przez organy sciągania wyraźnie rysuje się wersja wydarzeń dla niego niekorzystna. Ma jednak pewien sekret: wiadomość od Chyłki dla Oryńskiego, bez wątpienia moment, na który wszyscy fani ich losów czekają! Jedenasty tom tej obszernej historii nie rozczaruje nikogo: kto przyzwyczaił się do stylu w jaki Remigiusz Mróz buduje swoją narrację, będzie zachwycony: mnóstwo tajemnic, niedopowiedzeń, kilka zwrotów akcji i jeszcze więcej ironii, wysublimowanego poczucia humoru za które tak uwielbiamy skomplikowaną relację głowach bohaterów. Szczerze, myślałam, że Mróz już mnie nie zaskoczy, że będę wstanie przewidzieć co będzie dalej, ale oczywiście nie miałam racji! 11 tom to szaleństwo, przewortność, zagmatwanie i zordonienie samo w sobie. Nie pozostaje mi nic innego, jak sięgnąć po dwie ostatnie pozycje z tej serii, ciekawe ilu z nas przeczytało je wszystkie? :-) W mojej ocenie "Ekstradycja" to nowe życie dla tej serii: Joanna Chyłka pozwala odkryć się na nowo: dosłownie i w przenośni, wszak znika by.... znów się zjawić, to chyba nie zaskoczy nikogo. Zmienia się jednak wyraźnie - to proces widoczny już od kilku części - kim jest teraz i jak ułożą się jej relacje z Orynskim, kiedy ten rośnie w "Ekstradycji" i w końcu zachowuje się jak facet, który wie czego chce i wie jak to sobie wziąć? Nie sposób też pominąć wątków Kormaka i Langera: ten ostatni to diabeł wcielony, nie będzie chyba dla nikogo wtajemniczonego niespodzianką, że jego postać przewija się na kartach kolejnych części budząc w czytelniku jak najgorsze skojarzenia. Tak, moi drodzy, młody Langer na pewno grał w szkolnych teatrzykach czarne charaktery, skoro na łamach "Ekstradycji" pokazuje znów rogi, jak to miał w zwyczaju wcześniej. Czy udało się komuś polubić tę postać? Pytam o sympatię szczerą i niczym niezmąconą, ciekawość bowiem jest tu oczywista: obawiamy się łobuzów ale budzą w nas emocje! Pewien niedosyt budzi we mnie ostatnia scena, preludium do epilogu. Być może to kwestia indywidualna, przedstawiony opis jednak mocno odbiegał od moich wyobrażeń, ale to cały Mróz: nawet ostatnia prosta pełna jest kolein, więcej tu pytań, niż odpowiedzi. Oby tylko kolejne dwa tomy przyniosły mocne wrażenia, romans Chyłki i Orynskiego to za mało, jest tu tyle niejasnych wątków, że autor miał co robić aby zamknąć tę sagę. Jeśli czytaliście poprzednie tomy, specjalnie was zachęcać nie trzeba: kto lubi, sięgnie znów po Chyłkę, trudno się przed nią bronić. Kto nie czytał niech łapię za "Kasację", gwarantuje wam, że do wiosny nadrobicie braki;-) 5/5
Napisz opinię o książce
Twoja ocena to:
wybierz ocenę
Treść musi mieć więcej niż 1500 znaków

Sposoby dostawy

Płatne z góry

ORLEN Paczka

info

8,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

NAJTAŃSZA FORMA DOSTAWY

Paczkomaty InPost

info

9,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Pocztex Kurier48

info

10,90 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Kurier

info

12,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Kurier DPD

info

12,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Płatne przy odbiorze

Kurier

info

23,99 zł

Odbiór osobisty

Odbiór osobisty (Dębica)

info

0,00 zł

Sposoby płatności

Płatność z góry

Przedpłata info

Zwykły przelew info