Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Drożdżownia
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
W starym, zniszczonym budynku, ukrytym między kominami, znalazł schronienie zielony dzięcioł, który był tak głuchy, jak pień drzewa. Przez wybite okna wrzucaliśmy mu kawałki chleba i mrówki. Wszędzie wokół porozrzucane było drewno, a tynk na ścianach przywodził na myśl zwinięte zwoje Tory. Nie mieliśmy świadomości, że w zrujnowanej części nad rzeką kryje się mała synagoga. Zapach butwiejących liści przypominał aromat drożdży. Patrzyliśmy, jak nasze buty wchłaniają wilgoć. Ojciec nigdy nie chciał uwierzyć, że dzięcioł potrafi śmiać się podobnie do człowieka. W tamtym miejscu gniazdowały również inne ptaki, niewielkie jak kciuk. Był to czas jesieni, a śnieg zasypał wszystko dopiero w marcu.Jakub Kornhauser, urodzony w 1984 roku, jest literaturoznawcą, tłumaczem i poetą. Pracuje na Uniwersytecie Jagiellońskim, a także jest członkiem redakcji czasopisma „Literatura na Świecie”. W jego dorobku znajdują się książki takie jak "Całkowita rewolucja. Status przedmiotów w poezji europejskiego surrealizmu" (2015) oraz "Głuchy brudnopis. Antologia manifestów awangard Europy Środkowej" (2014). Jest autorem dwóch tomów poezji: "Niebezpieczny paragraf" (2007) i "Niejasne istnienia" (2009). Jego prace były tłumaczone na kilka języków. Mieszka w Krakowie.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
W starym, zniszczonym budynku, ukrytym między kominami, znalazł schronienie zielony dzięcioł, który był tak głuchy, jak pień drzewa. Przez wybite okna wrzucaliśmy mu kawałki chleba i mrówki. Wszędzie wokół porozrzucane było drewno, a tynk na ścianach przywodził na myśl zwinięte zwoje Tory. Nie mieliśmy świadomości, że w zrujnowanej części nad rzeką kryje się mała synagoga. Zapach butwiejących liści przypominał aromat drożdży. Patrzyliśmy, jak nasze buty wchłaniają wilgoć. Ojciec nigdy nie chciał uwierzyć, że dzięcioł potrafi śmiać się podobnie do człowieka. W tamtym miejscu gniazdowały również inne ptaki, niewielkie jak kciuk. Był to czas jesieni, a śnieg zasypał wszystko dopiero w marcu.Jakub Kornhauser, urodzony w 1984 roku, jest literaturoznawcą, tłumaczem i poetą. Pracuje na Uniwersytecie Jagiellońskim, a także jest członkiem redakcji czasopisma „Literatura na Świecie”. W jego dorobku znajdują się książki takie jak "Całkowita rewolucja. Status przedmiotów w poezji europejskiego surrealizmu" (2015) oraz "Głuchy brudnopis. Antologia manifestów awangard Europy Środkowej" (2014). Jest autorem dwóch tomów poezji: "Niebezpieczny paragraf" (2007) i "Niejasne istnienia" (2009). Jego prace były tłumaczone na kilka języków. Mieszka w Krakowie.
