Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Czerwony snajper
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Jewgienij Nikołajew, jeden z najbardziej rozpoznawalnych rosyjskich strzelców wyborowych, zapisał się w historii jako obrońca Leningradu, z iluż to trafieniami - 324 w samym środku srogiej zimy przełomu 1941 i 1942 roku. Jego wspomnienia oferują wnikliwe spojrzenie na brutalną rzeczywistość zmagań Armii Czerwonej z Wehrmachtem podczas II wojny światowej. Młody Nikołajew, zatopiony w realiach konfliktu, przybliża czytelnikowi taktykę i codzienność strzelca wyborowego, ale jego opowieść nie jest jedynie suchym relacjonowaniem zdarzeń. To także świadectwo człowieka zakorzenionego w radzieckim systemie totalitarnym, przez co w jego narracji pojawiają się również akcenty propagandowe. Żołnierz jednostki NKWD z dumą opowiada o swoich dokonaniach i szerzy przekonanie o wyższości radzieckiego żołnierza, nie zważając na stereotyczny obraz przeciwnika. Nikołajew nie ukrywa swojej pogardy wobec Niemców, jednocześnie wybielając obraz własnych towarzyszy broni. Z przekonaniem mówi o ich odwadze i swoistej szlachetności, opisując jak stawiali czoła przeciwnikowi w komfortowych okopach, czasem bijąc go w bezpośrednich starciach.Książka stanowi niezwykle ciekawy dokument historyczny, rysując obraz pola bitwy, codzienności oblężonego miasta, jakim był Leningrad oraz przemyśleń kogoś, kto widział wojnę od środka. Choć opis jest przesiąknięty propagandą, to lektura może być wartościowa dla tych, którzy potrafią selektywnie wydobyć z niej elementy godne analizy historycznej.Jewgienij Adrianowicz Nikołajew przyszedł na świat w 1920 roku w Tambowie. Zanim został wcielony do wojska, zajmował się projektowaniem dekoracji teatralnych. W 1940 roku powołano go do armii, gdzie szybko znalazł się w jednostce strzelców wyborowych. W późniejszym okresie konfliktu, w 1942 roku, przeszedł do pracy w kontrwywiadzie w strukturach Smiersz. Jako śledczy doprowadził swoją dywizję aż do Berlina, gdzie jego nazwisko znalazło się na murze Reichstagu. Po wojnie uzyskał stopień kapitana gwardii, a po zakończeniu swojej służby pracował jako dziennikarz Tambowskiej Prawdy. Zmarł w 2002 roku, pozostawiając po sobie dziedzictwo pełne wojennych wspomnień.Opinie o tej książce zwracają również uwagę na złożoność narracji, która jest zarówno dokumentem epoki, jak i dziełem, które trzeba czytać z pewnym dystansem. Wskazuje to na różnorodność treści, którą można znaleźć na jej kartach. Jeden z recenzentów, Mateusz Łabuz z WarHist.pl, ostrzega przed propagandowym tonem tekstu, ale jednocześnie zachęca do refleksji nad przełomowymi wydarzeniami z perspektywy radzieckiego żołnierza.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Jewgienij Nikołajew, jeden z najbardziej rozpoznawalnych rosyjskich strzelców wyborowych, zapisał się w historii jako obrońca Leningradu, z iluż to trafieniami - 324 w samym środku srogiej zimy przełomu 1941 i 1942 roku. Jego wspomnienia oferują wnikliwe spojrzenie na brutalną rzeczywistość zmagań Armii Czerwonej z Wehrmachtem podczas II wojny światowej. Młody Nikołajew, zatopiony w realiach konfliktu, przybliża czytelnikowi taktykę i codzienność strzelca wyborowego, ale jego opowieść nie jest jedynie suchym relacjonowaniem zdarzeń. To także świadectwo człowieka zakorzenionego w radzieckim systemie totalitarnym, przez co w jego narracji pojawiają się również akcenty propagandowe. Żołnierz jednostki NKWD z dumą opowiada o swoich dokonaniach i szerzy przekonanie o wyższości radzieckiego żołnierza, nie zważając na stereotyczny obraz przeciwnika. Nikołajew nie ukrywa swojej pogardy wobec Niemców, jednocześnie wybielając obraz własnych towarzyszy broni. Z przekonaniem mówi o ich odwadze i swoistej szlachetności, opisując jak stawiali czoła przeciwnikowi w komfortowych okopach, czasem bijąc go w bezpośrednich starciach.Książka stanowi niezwykle ciekawy dokument historyczny, rysując obraz pola bitwy, codzienności oblężonego miasta, jakim był Leningrad oraz przemyśleń kogoś, kto widział wojnę od środka. Choć opis jest przesiąknięty propagandą, to lektura może być wartościowa dla tych, którzy potrafią selektywnie wydobyć z niej elementy godne analizy historycznej.Jewgienij Adrianowicz Nikołajew przyszedł na świat w 1920 roku w Tambowie. Zanim został wcielony do wojska, zajmował się projektowaniem dekoracji teatralnych. W 1940 roku powołano go do armii, gdzie szybko znalazł się w jednostce strzelców wyborowych. W późniejszym okresie konfliktu, w 1942 roku, przeszedł do pracy w kontrwywiadzie w strukturach Smiersz. Jako śledczy doprowadził swoją dywizję aż do Berlina, gdzie jego nazwisko znalazło się na murze Reichstagu. Po wojnie uzyskał stopień kapitana gwardii, a po zakończeniu swojej służby pracował jako dziennikarz Tambowskiej Prawdy. Zmarł w 2002 roku, pozostawiając po sobie dziedzictwo pełne wojennych wspomnień.Opinie o tej książce zwracają również uwagę na złożoność narracji, która jest zarówno dokumentem epoki, jak i dziełem, które trzeba czytać z pewnym dystansem. Wskazuje to na różnorodność treści, którą można znaleźć na jej kartach. Jeden z recenzentów, Mateusz Łabuz z WarHist.pl, ostrzega przed propagandowym tonem tekstu, ale jednocześnie zachęca do refleksji nad przełomowymi wydarzeniami z perspektywy radzieckiego żołnierza.
