Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Czechy. Czemu pohoda to nie pogoda? Czyli czeski luz
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
„Czechy. Czemu pohoda to nie pogoda? czyli czeski luz” to książka, która w lekki i zabawny sposób przedstawia codzienne życie w Czechach. Autor obala powszechne stereotypy i zabiera czytelników w niezwykłą podróż po mało znanych zakątkach tego kraju. Nie ogranicza się tylko do popularnych miejsc w Pradze, ale prowadzi nas przez malownicze zamki i hradów, urokliwe uzdrowiska otoczone jeziorami i górami oraz liczne hospody i pivovary. Bez pośpiechu podróżujemy różnymi środkami transportu – autobusem, pociągiem, rowerem czy pieszo, ciesząc się duchem chalupářstwa i trampingu. W trakcie tej przygody nie brakuje pysznego czeskiego piwa, gorących knedlików oraz tradycyjnej "trumienki" na deser.Autorka, choć nie jest profesorem bohemistyki i nie ma czeskich korzeni, z pasją opisuje swoją fascynację Republiki Czeskiej. W jej rodzinie nie ma żadnej czeskiej babki, a nazwiska przodków są typowo polskie, jednak mają związki z piwem. Pisze z perspektywy Polki, która zauważa, że po drugiej stronie Olzy życie wydaje się bardziej kolorowe, co jest odczuciem znanym wielu sympatykom Czech.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
„Czechy. Czemu pohoda to nie pogoda? czyli czeski luz” to książka, która w lekki i zabawny sposób przedstawia codzienne życie w Czechach. Autor obala powszechne stereotypy i zabiera czytelników w niezwykłą podróż po mało znanych zakątkach tego kraju. Nie ogranicza się tylko do popularnych miejsc w Pradze, ale prowadzi nas przez malownicze zamki i hradów, urokliwe uzdrowiska otoczone jeziorami i górami oraz liczne hospody i pivovary. Bez pośpiechu podróżujemy różnymi środkami transportu – autobusem, pociągiem, rowerem czy pieszo, ciesząc się duchem chalupářstwa i trampingu. W trakcie tej przygody nie brakuje pysznego czeskiego piwa, gorących knedlików oraz tradycyjnej "trumienki" na deser.Autorka, choć nie jest profesorem bohemistyki i nie ma czeskich korzeni, z pasją opisuje swoją fascynację Republiki Czeskiej. W jej rodzinie nie ma żadnej czeskiej babki, a nazwiska przodków są typowo polskie, jednak mają związki z piwem. Pisze z perspektywy Polki, która zauważa, że po drugiej stronie Olzy życie wydaje się bardziej kolorowe, co jest odczuciem znanym wielu sympatykom Czech.
