Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Ćwiczenia z wyobraźni teologicznej
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Nie potrafię dokładnie wskazać momentu, kiedy po raz pierwszy zacząłem eksplorować granice teologii niczym kłusownik. Być może zawsze tam byłem, nasiąkając od dziecka historiami biblijnymi, pieśniami, modlitwami i obrazami, które opowiadały o „bytach, które istnieją od zawsze i pozostają niezmienne”. Trudno było mi wyobrazić sobie zarówno ich początek, jak i koniec - stanowiły część nas, a my częścią ich, nierozdzielnie połączeni, jak twierdziła Maria Konopnicka w „Naszej szkapie”. Wyobraźnia w obliczu nieograniczonych przestrzeni umysłu stała się niezbędna, a literatura była najlepszym jej bodźcem. Z czasem odkrywałem, że literatura, którą podziwiałem, a później studiowałem, potrafiła rywalizować z teologią, co było szczególnie ważne dla młodzieńca szukającego konkretów poza schematycznymi dogmatami i monotonią liturgii. Przez wieki to był twórczy konflikt przynoszący korzyści obu stronom, choć dziś wydaje się zanikać. Bez heretyckiego ducha literatury, który ożywiał przesłanie ewangeliczne, możemy doświadczyć tego, co Czesław Miłosz nazwał „erozją wyobraźni religijnej”. Eseje zebrane w tej książce są zapisem długiej podróży mojej wyobraźni, która inspirowana teologiczną literaturą, wyraża także tęsknotę za językami Księgi, które przez wieki wpływały na wielkie dzieła literackie. Twórczość tego cenionego literaturoznawcy, znana czytelnikom z poprzednich publikacji oraz „Tygodnika Powszechnego”, w zebranym tomie tworzy pochwalny hymn na cześć odwagi wyobraźni i wolności literatury. To ona napędza nasze refleksje dotyczące kondycji człowieka, moralności oraz naszej pozycji w obliczu codziennych i wiecznych wyzwań.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Nie potrafię dokładnie wskazać momentu, kiedy po raz pierwszy zacząłem eksplorować granice teologii niczym kłusownik. Być może zawsze tam byłem, nasiąkając od dziecka historiami biblijnymi, pieśniami, modlitwami i obrazami, które opowiadały o „bytach, które istnieją od zawsze i pozostają niezmienne”. Trudno było mi wyobrazić sobie zarówno ich początek, jak i koniec - stanowiły część nas, a my częścią ich, nierozdzielnie połączeni, jak twierdziła Maria Konopnicka w „Naszej szkapie”. Wyobraźnia w obliczu nieograniczonych przestrzeni umysłu stała się niezbędna, a literatura była najlepszym jej bodźcem. Z czasem odkrywałem, że literatura, którą podziwiałem, a później studiowałem, potrafiła rywalizować z teologią, co było szczególnie ważne dla młodzieńca szukającego konkretów poza schematycznymi dogmatami i monotonią liturgii. Przez wieki to był twórczy konflikt przynoszący korzyści obu stronom, choć dziś wydaje się zanikać. Bez heretyckiego ducha literatury, który ożywiał przesłanie ewangeliczne, możemy doświadczyć tego, co Czesław Miłosz nazwał „erozją wyobraźni religijnej”. Eseje zebrane w tej książce są zapisem długiej podróży mojej wyobraźni, która inspirowana teologiczną literaturą, wyraża także tęsknotę za językami Księgi, które przez wieki wpływały na wielkie dzieła literackie. Twórczość tego cenionego literaturoznawcy, znana czytelnikom z poprzednich publikacji oraz „Tygodnika Powszechnego”, w zebranym tomie tworzy pochwalny hymn na cześć odwagi wyobraźni i wolności literatury. To ona napędza nasze refleksje dotyczące kondycji człowieka, moralności oraz naszej pozycji w obliczu codziennych i wiecznych wyzwań.
