Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Ballada o śpiącym lwie
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Wstrząsy w Bytomiu nie są zjawiskiem nowym, a ich powtarzalność budzi powszechny lęk. Mieszkańcy, opanowani paniką, instynktownie wybiegają na zewnątrz, unikając zagrożeń ze strony spadających przedmiotów. Krzyki ludzi wypełniają przestrzeń, konkurując z dźwiękiem tłuczonego szkła, odłamków kominków i gzymsów. Każdy zdążył się już nauczyć, gdzie najlepiej znaleźć schronienie, jak matka z dzieckiem, która w ostatniej chwili schroniła się przed spadającymi fragmentami secesyjnych budynków. Niedoskonała architektura miasta staje się niebezpieczna, kiedy neogotyckie elementy budowli z impetem spadają z nieba.Płaskorzeźba, która była częścią fasady kamienicy, niestety spadła na jednego z przechodniów stojących przy saturatorze. Zebrani wokół ludzie starali się pomóc poszkodowanemu, choć nie wszyscy z nich mieli takie intencje – niektórzy jedynie nie mogli oderwać wzroku od nieszczęścia. Wiele z tych wydarzeń można byłoby uniknąć, gdyby odpowiedni przegląd strukturalny ujawnił zagrożenia na czas, albo gdyby historia potoczyła się innym torem. Wstrząsy to efekt wielu czynników, w tym decyzji politycznych i gospodarczych, które kształtowały Bytom na przestrzeni lat. Węgiel, będący skarbem regionu, równocześnie przyczynił się do wielu tragedii. Decyzje i działania przeszłości pozostawiły swoje piętno na teraźniejszości i przypominają nam, że los bywa nieprzewidywalny.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Wstrząsy w Bytomiu nie są zjawiskiem nowym, a ich powtarzalność budzi powszechny lęk. Mieszkańcy, opanowani paniką, instynktownie wybiegają na zewnątrz, unikając zagrożeń ze strony spadających przedmiotów. Krzyki ludzi wypełniają przestrzeń, konkurując z dźwiękiem tłuczonego szkła, odłamków kominków i gzymsów. Każdy zdążył się już nauczyć, gdzie najlepiej znaleźć schronienie, jak matka z dzieckiem, która w ostatniej chwili schroniła się przed spadającymi fragmentami secesyjnych budynków. Niedoskonała architektura miasta staje się niebezpieczna, kiedy neogotyckie elementy budowli z impetem spadają z nieba.Płaskorzeźba, która była częścią fasady kamienicy, niestety spadła na jednego z przechodniów stojących przy saturatorze. Zebrani wokół ludzie starali się pomóc poszkodowanemu, choć nie wszyscy z nich mieli takie intencje – niektórzy jedynie nie mogli oderwać wzroku od nieszczęścia. Wiele z tych wydarzeń można byłoby uniknąć, gdyby odpowiedni przegląd strukturalny ujawnił zagrożenia na czas, albo gdyby historia potoczyła się innym torem. Wstrząsy to efekt wielu czynników, w tym decyzji politycznych i gospodarczych, które kształtowały Bytom na przestrzeni lat. Węgiel, będący skarbem regionu, równocześnie przyczynił się do wielu tragedii. Decyzje i działania przeszłości pozostawiły swoje piętno na teraźniejszości i przypominają nam, że los bywa nieprzewidywalny.
