Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Z pamiętnika masażysty, czyli nic, co ludzkie, nie jest mi (już) obce
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Mam na imię Marcin i mam 35 lat. Jestem wysokim, przystojnym mężczyzną o prawidłowej budowie ciała, który cechuje się inteligencją, dowcipem i wrażliwością. Pomimo swojej skromności, uważam, że zasługuję na wiele polubień. Doceniam to, co robię i postanowiłem pisać pamiętnik, aby przyszłe pokolenia mogły zrozumieć, jak ważna jest praca terapeutyczna, która stała się moją codzienną pasją i wyzwaniem. Jako Dr Marcin, zajmuję się rehabilitacją, masażami i uzdrawianiem, skupiając się głównie na ludzkich ciałach, choć czasem również na duszach. Mimo posiadania tytułu doktora, moi pacjenci często nazywają mnie masażystą lub panem Marcinkiem. Cieszę się swoim zawodem, pacjentami, a także całym życiem, w tym moim pięcioletnim synkiem, którego bardzo kocham. Chociaż uwielbiam również kobiety, związki nie zawsze układają się tak, jakbym sobie tego życzył. Wciąż szukam tej jedynej, idealnie na rowerze. Jestem osobą, która potrafi słuchać, zmieniać zdanie i uczyć się na błędach, zarówno tych własnych, jak i cudzych. Notuję swoje spostrzeżenia, co sprawia, że czasem bywa bardzo zabawnie, innym razem nieco trudniej lub smutno, ale ostatecznie zawsze wracam do pogody ducha. Takie jest życie. Powyższy tekst to opis od wydawcy.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Mam na imię Marcin i mam 35 lat. Jestem wysokim, przystojnym mężczyzną o prawidłowej budowie ciała, który cechuje się inteligencją, dowcipem i wrażliwością. Pomimo swojej skromności, uważam, że zasługuję na wiele polubień. Doceniam to, co robię i postanowiłem pisać pamiętnik, aby przyszłe pokolenia mogły zrozumieć, jak ważna jest praca terapeutyczna, która stała się moją codzienną pasją i wyzwaniem. Jako Dr Marcin, zajmuję się rehabilitacją, masażami i uzdrawianiem, skupiając się głównie na ludzkich ciałach, choć czasem również na duszach. Mimo posiadania tytułu doktora, moi pacjenci często nazywają mnie masażystą lub panem Marcinkiem. Cieszę się swoim zawodem, pacjentami, a także całym życiem, w tym moim pięcioletnim synkiem, którego bardzo kocham. Chociaż uwielbiam również kobiety, związki nie zawsze układają się tak, jakbym sobie tego życzył. Wciąż szukam tej jedynej, idealnie na rowerze. Jestem osobą, która potrafi słuchać, zmieniać zdanie i uczyć się na błędach, zarówno tych własnych, jak i cudzych. Notuję swoje spostrzeżenia, co sprawia, że czasem bywa bardzo zabawnie, innym razem nieco trudniej lub smutno, ale ostatecznie zawsze wracam do pogody ducha. Takie jest życie. Powyższy tekst to opis od wydawcy.
