Testament

DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Testament

Testament

DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Jedno spotkanie na zawsze odmieniło życie pewnego uznanego, cieszącego się dobrą opinią ginekologa z Warszawy. Jakiś czas temu przyjął on w swoim gabinecie młodą kobietę, i pomimo faktu, że pomiędzy tą dwójką relacje nigdy nie wyszły poza płaszczyznę zawodową, lekarz zostaje spadkobiercą jej majątku w skład którego wchodzi m.in nieruchomość o znacznej wartości. Brzmi jak uśmiech losu? Przygotujecie się na sok ze świeżo wyciśniętej cytryny. 

Mężczyzna udaje się  w miejsce, gdzie położona jest zapisana mu nieruchomość i odkrywa w jednym z jej pomieszczeń zwłoki: ich stan sugeruje, że minęło wiele czasu od.... morderstwa? Samobójstwa? Sprawa staje się przedmiotem śledztwa, a główny cień podejrzenia pada na samego zainteresowanego. Ten szuka pomocy u mecenas Joanny Chyłki, początkowo jest przez nią zbywany, kiedy jednak okazuje się, że ich współpraca może przynieść im obojgu wymierne korzyści, znana ze swojej bezkompromisowości adwokat podejmuje się kolejnego wyzwania. 

Misternie uknuta intryga, nieoczywiste tropy, szalone zwroty akcji: całość okraszona potężną dawka dobrego humoru, ciętych ripost i błyskotliwych dialogów. Jest wiele powodów aby sięgnąć po twórczość Remigiusza Mroza: "Testament" czyli siódma część znanego i lubianego cyklu dostarczy wam kolejnych! 

Cena katalogowa: 39.90 zł

Wybierz stan zużycia:

WIĘCEJ O SKALI

Znany warszawski ginekolog niespodziewanie otrzymuje ogromny spadek od jednej ze swoich pacjentek, choć przyjął ją w gabinecie tylko raz. W skład masy spadkowej wchodzi zapuszczona nieruchomość, która lata temu po reprywatyzacji stała się własnością kobiety. Kiedy lekarz jedzie na miejsce, czeka go kolejne zaskoczenie – odnajduje zwłoki w stanie zaawansowanego rozkładu, a niedługo potem ginekologiem interesuje się policja, gotowa aresztować go za przestępstwo. Lekarz chce, by reprezentowała go Joanna Chyłka, która jakiś czas temu była jego pacjentką. Mecenas waha się, jest bowiem zaabsorbowana obroną kogoś innego. Kiedy jednak okazuje się, że ginekolog może pomóc w wyciągnięciu tej osoby z więzienia, natychmiast się zgadza. Nie wie, jak wiele sekretów drzemie w rodzinnej przeszłości spadkodawczyni…

Szczegóły

Dostawa i płatność

Szczegóły

Okładka: Miękka

Ilość stron: 536

Rok wydania: 2018

Rozmiar: 20.2x13.8

ID: 9788379768776

Autorzy: Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Opinie użytkowników
4.3
3 recenzje
Dodana przez Irka w dniu 07.10.2021
Kolejna część cyklu o losach błyskotliwej, ironicznej, chwilami wrednej Pani adwokat, Joanny Chyłki to.... więcej zagadek, tajemnic, i mrocznych wydarzeń z przeszłości nie pozostających bez związku w teraźniejszością oraz mnóóóóóóóóóóstwo świetnego humoru! Ciśnie się na usta: #typowymróz #typowachyłka #typowyzordon #typowewszystko. Z każdą kolejną częścią historii Chyłki jest trochę jak z ulubioną tabliczką czekolady: czasem Ci nie służy, rośnie od niej brzuch (po książce to bardziej głowa ;-)), potrzebujesz pójść na dietę, odpocząć ale... kiedy już wpada w Twoje ręce jesteś bezbronny: otwierasz i zaczynasz jeść, pochłaniać, żreeeeeeeć! Żresz i nie możesz przestać, obiecujesz sobie - to już ostatnia kostka (strona....), gdzieś z tyłu głowy masz postanowienia i codzienne obowiązki, ale w końcu stajesz przed straszliwą prawdą oko w oko: jestem uzależniony. Są różne formy uzależnień, te od książek i literatury jako całości wydają się najmniej pustoszące organizm, chyba, że wziąć pod uwagę, że ilość przeczytanych książek dzieje się często kosztem snu. I nawet jeśli smak, do którego wracasz jest Ci dobrze znany, nie zaskakuje czasem powoduje uczucie mdłości - wchodzisz na tę karuzelę przyjemności i kręcisz się mocno dopóki z niej nie wypadniesz. Na przykład na ostatniej stronie powieści. Wtedy przychodzi refleksja, dobre to było! I już wiesz, że nie ma co sobie składać kolejnych obietnic, że tym razem już wiesz wszystko i nie sięgniesz po kolejną powieść z cyklu: sięgniesz, ona Cię dopadnie i znów zjesz ją w całości. A może to ona zjada nas? Ta recenzja przypomina wyznania anonimowej alkoholiczki i to z syndromem sztokholmskim: doskonale wiem, ze Remigiusz Mróz nie jest autorem wybitnym, daleko mu do twórczości Dostojewskiego, Marqueza, czy nawet Cobena, co pewnie wynika m.in z ilości wydawanych pozycji na rynku przez polskiego guru prawniczych kryminałów. Niemniej jego książki mogłyby być dużo lepsze (więcej riserczu! więcej redaktora! więcej szuflady - na kilka miesięcy!), ale fakt, że nie są, to w mojej ocenie kwestia pazerności wydawców. Mróz pisze dużo, wydaje często, jest popyt na jego twórczość, on wychodzi na przeciw z podażą. Ekonomiczny rachunek z pewnością się zgadza. I ja to kupuje. Jest bowiem cos intrygującego w stworzonej przez niego postaci: Joanna Chyłka na przemian irytuje, zachwyca, wkurza oraz inspiruje czytelników. Jej cięte riposty, piętrowe metafory i ciekawostki dnia między kolejną porcją rzucanego mięsa a papierosem - najczęściej w kierunku Zordona popijającego akurat jakiś napój na bazie kawy - nie pozwalają oderwać się od kaszki. Dostaje więc prozę, jakiej się spodziewałam, gdzie zagadki, zwroty akcji i czarne charaktery wracają do nas jak zima co roku, i w odróżnieniu od drogowców, jesteśmy przygotowani - my czytelnicy wiemy co lubimy i nikt nam nie powie, że twórczość Mroza jest do bani: jest jaka jest, albo się ją czuje, albo nie. Ja już wiem, że w weekend sięgnę po kolejną, ósmą już część, a wy co sądzicie? "Testament " to dla mnie cztery gwiazdki!
Dodana przez Izka 1997 w dniu 07.10.2021
Trudno o zupełną obiektowość w recenzji twórczości Remigiusza Mroza, budzi ona ambiwalentne emocje, podobnie jak główna bohaterka jego serii: Joanna Chyłka. Nie będę ukrywać przed wami, tak jak nie robię tego przed moimi przyjaciółmi: sama Chyłka częściej mnie irytuje niż zachwyca, po kolejne pozycje z tej serii sięgam przede wszystkim dla niego: Kordiana Oryńskiego. Popularny Zordon w moich niewieścich oczach zyskał od początku swoim nieogarnianiem, chaosem i nieporadnością, cechami tak przecież sprzecznymi z jego wyborem drogi zawodowej. I tak oto na przestrzeni kolejnych powieści z tej serii, jego postać rośnie w moich oczach. Już w "Oskarżeniu", a szczególnie właśnie w siódmej części sagi, czyli "Testamencie" jawi się jako silny, pełnokrwisty mężczyzna, którego poziom testosteronu nie obniżają nawet wymyślne kawki ze Starbucksa i zamiłowanie do bąbelkowej czekolady Milka. Sama Chyłka jest dla mnie z kolei jakąś podłą kreaturą, bynajmniej nie kobietą - brak jej wrażliwości, empatii, i tego spokoju jakim kobieta powinna się cechować, i jaki często różni jej świat od ukierunkowanych na ciągłą rywalizację, świata mężczyzn. Momentami jawi się jako socjopatka i już dawno przestałam z troską pochylać się nad wszystkim co ją spotyka na kartach powieści Mroza. Co do fabuły opisanej w "Testamencie" - standardowo wydaje się dość jednostajna i dopiero pod koniec zaczyna lecieć na łeb na szyję, a razem z nią wierny czytelnik. O ile bowiem niekiedy akcja ciągnie się w nieskończoność, to zwykle ostatnie strony przynoszą szereg ostrych zakrętów, prawdziwych serpentyn znanych mi tylko z dróg w Bieszczadach. Pomimo jednak sporej umiejętności autora w zakresie zaskakiwania czytelników, tutaj całkiem dobrze przewidziałam sposób w jaki zagadka zostanie rozwiązana. Wydaje mi się, że nie było to zresztą przesadnie skomplikowane, bo tropów było aż nadto i przy odrobinie uwagi też pewnie poczujecie satysfakcję na końcu, gdy odkryjecie kto stoi za całym zamieszaniem. Utytułowany i znany, choć nie budzący szczególnej sympatii warszawski ginekolog zostaje uwikłany w dziwną , kryminalną aferę. Młoda pacjentka, którą widział raptem jeden raz w życiu, ginie tragicznie w wyniku samobójstwa co w toku ustaleń postępowania przygotowawczego nie budzi wątpliwości. Pozostawia jednak po sobie list i testament, treścią którego przepisuje lekarzowi niemałą fortunkę, na którą składa się w pierwszej kolejności nieruchomość o znacznej wartości. Sprawa szybko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy żona oskarżonego trafia na jego zdjęcie z ofiarą. Zdjęcie, które - dodajmy - zrobiono już po śmierci dziewczyny. Lekarz zarzeka się, że to niemożliwe, bo ta odwiedziła go jeden raz w życiu i nigdy później - jak utrzymuje - nie widział się z nią, zwłaszcza na gruncie prywatnym. Kto w tej zawiłej sprawie mówi prawdę, kto się z nią mija i komu zależy aby nikt inny nie wiedział co naprawdę się wydarzyło? Jakby tego było mało, mecenas Chyłka musi radzić sobie ze swoimi demonami od dawien dawna uśpionymi w jej głowie, które jednak teraz wracają i uderzają w nią z podwójną siłą. Próby wyciągnięcia Kordiana z więzienia i radzenie sobie z żałobą skutecznie zajmują ją na tyle, że jej uwadze umykają niektóre kwestie związane ze sprawą. Niestety( a moze stety?), tym razem nie obejdzie się bez ofiar. Im więcej Mroza czytam, tym bardziej rzucają mi się w oczy kalki z poprzednich jego książek, utarte schematy postepowania wobec bohaterów jego powieści. Nie chcę Wam niepotrzebnie spoilerować, jestem zresztą pewna, że czytając "Testament" szybko wyłapiecie, co mam na myśli, zwłaszcza jeśli wasze podejrzenia pójdą w kierunku - jak by to eufemistycznie ująć - głównego antagonisty całej powieści. W mojej subiektywnej ocenie twórczość Remigiusza Mroza to modelowy przykład guilty pleasure. Czyta się szybko, dobrze wpływają na książkowego kaca (trzymając się alkoholowej nomenklatury możemy przyjąć, że to książkowy klin ;-)), a do tego nie wymagają jakiegoś przesadnego skupienia się na fabule, bo ta zazwyczaj jest prosta, nieskomplikowana i autor rusz podsuwa niemal pod nos czytelnika kolejne tropy. Jeśli zatem wciągnęła was fabuła poprzednich części, sięgniecie również po "Testament" i kolejne odsłony serii. Tak to działa i nic z tym nie zrobimy,. To jak rytuał codzienności, którego świadomość nic nie zmienia, a może nawet pozwala znaleźć potrzebny po całym szalonym dniu: spokój i ukojenie. 4,5/5
Dodana przez Robert zza Siedmiogórogrodu w dniu 07.10.2021
Kiedy w 2018 roku światło dzienne ujrzała siódma już cześć serii "Chyłka" Remigiusza Mroza byłam tym faktem szczerze podekscytowana, podniecona. Teraz postanowiłam znów przeczytać "Testament", i nie był to wybór podyktowany przypadkiem: wręcz przeciwnie, to jedna z najlepszych części tej serii, a oto powody dla których warto ją przeczytać, a później do niej wrócić... :-) Zacznę przewrotnie, od końca: "Testament" to wyjątkowa książka na tle pozostałych w dorobku Mroza, przede wszystkim dlatego, że sama zbrodnia będąca punktem wyjścia dla kolejnych opisanych w powieści wydarzeń jest niezwykle krwawa, makabryczna, a jej finał nie do przewidzenia. Po kilku pierwszych pozycjach, zaczynając od "Kasacji" a kończąc na "Oskarżeniu", łatwo nabrać się na schematy, którymi autor karmi swoich czytelników: można dla nich stracić głowę, ale po którymś razie trącą..... zapachem podgrzewanego kotleta. Znacie to uczucie, gdy odkrywacie intrygę i zbyt szybko wpadacie na trop stojących z nią czarnych charakterów? W omawianej odsłonie perypetii zawodowo - osobistych Joanny Chyłki możecie być pewni, że aby odkryć prawdę, trzeba sięgnąć naprawdę głęboko. Z wyjątkiem całego śledztwa warto zwrócić uwagę na postaci drugoplanowe, a głównie chodzi o McVaya, a właściwie obu McVayów. Jestem ogromnie ciekawy jak zostanie pociągnięty wątek Williama: ma on w mojej ocenie naprawdę duży potencjał. Sama Chyłka zmienia się na oczach czytelnika, ale wciąż jest tą niemiłą, opryskliwą i skupioną na swoich celach kobietą, która nawet w obliczu tak zagmatwanej sprawy jak ta opisana w "Testamencie" potrafi nie tylko znaleźć rozwiązanie, ale również zdobyć się na potrzebny w tej branży dystans: do siebie i innych, co jak mniemam pozwala jej nie zwariować w świecie bezwzględnych mężczyzn ubranych w togi. Plus dla autora, że wciąż trzyma ją przy życiu, pozwala zachować temperament i poczucie humoru w tym szalonym świecie. Słowo na temat drugiego z bohaterów, będącego nieco w cieniu swojej patronki, Kordiana Oryńskiego. Jego postać nacechowana jest sporą dozą wrażliwości, empatii, co nie zawsze znajduje uznanie w oczach samej Chyłki. Mam jednak nieodparte wrażenie, że taka konstrukcja osobowości obojga bohaterów odpowiada naszym czasom, gdzie kobiety mocniej uderzają w zawody wcześniej uznane za dedykowane dla mężczyzn. Z kolei mężczyźni uczą się funkcjonować tam, gdzie do tej pory mieli monopol na władze, a gdzie teraz muszą umiejętności radzić sobie z obecnością kobiet i tą władzą się dzielić. Zakończenie "Testamentu" jak zawsze przynosi odpowiedzi na pytania i..... kolejne pytania w poszukiwaniu kolejnych odpowiedzi. Ta część mocno nawiązuje do kolejnej: wydaje się to celowym zabiegiem autora, mi to odpowiada i uśmiecham się na myśl o ósmej części, tj. "Kontratypie", pewnie też jeszcze raz przeczytam :-) 4,5/5!
Napisz opinię o książce
Twoja ocena to:
wybierz ocenę
Treść musi mieć więcej niż 1500 znaków

Sposoby dostawy

Płatne z góry

ORLEN Paczka

info

8,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

NAJTAŃSZA FORMA DOSTAWY

Paczkomaty InPost

info

9,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Pocztex Kurier48

info

10,90 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Kurier

info

12,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Kurier DPD

info

12,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Płatne przy odbiorze

Kurier

info

23,99 zł

Odbiór osobisty

Odbiór osobisty (Dębica)

info

0,00 zł

Sposoby płatności

Płatność z góry

Przedpłata info

Zwykły przelew info