Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Śląsk i Polska wobec Powstania Czeskiego
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Król napotkał niemałe trudności związane z obroną dotychczasowej polityki przed wymagającą szlachtą, oczekującą konkretnej zmiany postępowania w krajach zachodnich, zwłaszcza wobec Czech i Węgier. Dylemat polegał na tym, czy kontynuować dotychczasowy kurs polityczny, czy przemyśleć jego zmianę. Król częściowo zaprzeczał wcześniejszym działaniom, a częściowo uzasadniał swoje decyzje koniecznością obrony. Licząc na spokój, przemieścił lisowczyków na pogranicze, chcąc uniknąć ich niekontrolowanych poczynań w Wołoszczyźnie i ewentualnego konfliktu z Turcją, a następnie skierował ich w góry, aby zabezpieczyć tamtejsze ziemie. Wyjaśniał, że lisowczycy, będąc na służbie, pozostawali zdyscyplinowani.Do króla przybyli posłowie z województwa krakowskiego. Sytuacja wymagała rozwagi, zwłaszcza gdy nieprzyjazne wojska zagrażały z Węgier za sprawą Betlena, współpracującego z Turkami. Król, wypełniając warunki umów, wspierał cesarza węgierskiego, co było tematem dyskutowanym na sejmie. Wysłane delegacje miały za zadanie podkreślić, jak spokojnie przebiegają jego działania, mimo trudnych relacji z innymi krajami.Niemniej taka argumentacja nie satysfakcjonowała posłów, którzy domagali się wyraźnego zakazu dalszego werbunku i zaniechania ingerencji w sprawy austriackie. Zgromadzenie poselskie żywo dyskutowało, a opozycja silnie naciskała. Król postanowił uspokajać sytuację poprzez nadania i godności, jak np. obsadzenie kasztelanii krakowskiej. Pomimo wysiłków nie osiągnął jednak pełnej zgody, zwłaszcza w województwie krakowskim, które ograniczyło swoje podatki i zastrzegło kontrolę nad ich wydatkowaniem.W toku obrad nie zabrakło krytycznych uwag, głównie ze strony przedstawicieli dostrzegających zagrożenia płynące z anarchicznej wolności. Referendarz koronny Ożga skrytykował szlachtę za jej logikę i podkreślił jej niezrozumienie dla działań państwowych, a także irytujący fakt, że informacje z Polski krążyły aż do Konstantynopola. Jego słowa spotkały się z krytyką, bowiem szlachta źle znosiła krytykę, a wolność słowa była przez nią rozumiana bardzo dosłownie i zależnie od wewnętrznego upodobania.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Król napotkał niemałe trudności związane z obroną dotychczasowej polityki przed wymagającą szlachtą, oczekującą konkretnej zmiany postępowania w krajach zachodnich, zwłaszcza wobec Czech i Węgier. Dylemat polegał na tym, czy kontynuować dotychczasowy kurs polityczny, czy przemyśleć jego zmianę. Król częściowo zaprzeczał wcześniejszym działaniom, a częściowo uzasadniał swoje decyzje koniecznością obrony. Licząc na spokój, przemieścił lisowczyków na pogranicze, chcąc uniknąć ich niekontrolowanych poczynań w Wołoszczyźnie i ewentualnego konfliktu z Turcją, a następnie skierował ich w góry, aby zabezpieczyć tamtejsze ziemie. Wyjaśniał, że lisowczycy, będąc na służbie, pozostawali zdyscyplinowani.Do króla przybyli posłowie z województwa krakowskiego. Sytuacja wymagała rozwagi, zwłaszcza gdy nieprzyjazne wojska zagrażały z Węgier za sprawą Betlena, współpracującego z Turkami. Król, wypełniając warunki umów, wspierał cesarza węgierskiego, co było tematem dyskutowanym na sejmie. Wysłane delegacje miały za zadanie podkreślić, jak spokojnie przebiegają jego działania, mimo trudnych relacji z innymi krajami.Niemniej taka argumentacja nie satysfakcjonowała posłów, którzy domagali się wyraźnego zakazu dalszego werbunku i zaniechania ingerencji w sprawy austriackie. Zgromadzenie poselskie żywo dyskutowało, a opozycja silnie naciskała. Król postanowił uspokajać sytuację poprzez nadania i godności, jak np. obsadzenie kasztelanii krakowskiej. Pomimo wysiłków nie osiągnął jednak pełnej zgody, zwłaszcza w województwie krakowskim, które ograniczyło swoje podatki i zastrzegło kontrolę nad ich wydatkowaniem.W toku obrad nie zabrakło krytycznych uwag, głównie ze strony przedstawicieli dostrzegających zagrożenia płynące z anarchicznej wolności. Referendarz koronny Ożga skrytykował szlachtę za jej logikę i podkreślił jej niezrozumienie dla działań państwowych, a także irytujący fakt, że informacje z Polski krążyły aż do Konstantynopola. Jego słowa spotkały się z krytyką, bowiem szlachta źle znosiła krytykę, a wolność słowa była przez nią rozumiana bardzo dosłownie i zależnie od wewnętrznego upodobania.
