Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Piętnaście sekund. Żołnierze polscy na froncie wschodnim
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Po nieudanej próbie dołączenia do armii Andersa, ludzie ci czuli się jak skazani na życie w więzieniu. Los jednak się do nich uśmiechnął, dając im kolejną szansę na ucieczkę z nieludzkiej ziemi i powrót do ojczyzny. Kiedy przekroczyli bramy obozu w Sielcach nad Oką, większość z nich nie miała wątpliwości, że stali się częścią polskich sił zbrojnych. Nawet jeśli były jakieś wątpliwości, najważniejsze było dla nich zaspokojenie ogromnego głodu i uwolnienie się z nieludzkich warunków, w nadziei na ponowne połączenie z rodziną pozostałą za Uralem. Podczas bitwy pod Lenino musieli stawić czoła piekłu wschodniego frontu. Ci, którzy przetrwali albo zostali wcieleni później do 1. lub 2. Armii, stawiali czoła kolejnym kręgom walk: desantom na Wiśle, przełamaniu Wału Pomorskiego, zdobyciu Kołobrzegu, przeprawie przez Odrę, walkom ulicznym w Berlinie i masakrze pod Budziszynem. Ginęli tysiącami na froncie, a nawet na tyłach nie mogli zaznać spokoju przez notoryczną Informację Wojskową czy NKWD.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Po nieudanej próbie dołączenia do armii Andersa, ludzie ci czuli się jak skazani na życie w więzieniu. Los jednak się do nich uśmiechnął, dając im kolejną szansę na ucieczkę z nieludzkiej ziemi i powrót do ojczyzny. Kiedy przekroczyli bramy obozu w Sielcach nad Oką, większość z nich nie miała wątpliwości, że stali się częścią polskich sił zbrojnych. Nawet jeśli były jakieś wątpliwości, najważniejsze było dla nich zaspokojenie ogromnego głodu i uwolnienie się z nieludzkich warunków, w nadziei na ponowne połączenie z rodziną pozostałą za Uralem. Podczas bitwy pod Lenino musieli stawić czoła piekłu wschodniego frontu. Ci, którzy przetrwali albo zostali wcieleni później do 1. lub 2. Armii, stawiali czoła kolejnym kręgom walk: desantom na Wiśle, przełamaniu Wału Pomorskiego, zdobyciu Kołobrzegu, przeprawie przez Odrę, walkom ulicznym w Berlinie i masakrze pod Budziszynem. Ginęli tysiącami na froncie, a nawet na tyłach nie mogli zaznać spokoju przez notoryczną Informację Wojskową czy NKWD.
