Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Pamiętniki z lat 1830-1831
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Julian Ursyn Niemcewicz w swoim dziele „Pamiętniki z lat 1830-1831” przenosi nas do czasów pełnych dramatycznych wydarzeń. Książka została wydana przez Klinika Języka, a ukazała się w 2024 roku w miękkiej oprawie. Liczy sobie 184 strony, a jej wymiary to 15 x 21,5 cm. Projekt okładki stworzył Hubert Czajkowski. W pamiętnikach opisane są przeżycia autora, zaczynając od wieczoru 29 listopada 1830 roku. Niemcewicz wspomina, jak wracał pieszo przez dziedziniec Saski, który tonął w spokoju. Odwiedził wtedy wojewodzinę S. Potocką, zmartwioną stratą wnuczki Natalii Sanguszkowej, i spotkał tam m.in. księcia Adama Czartoryskiego. Atmosfera zmieniła się diametralnie, gdy usłyszał strzały na ulicy. Zdezorientowani ludzie nie reagowali, mimo że żołnierze zaczynali się zbierać. Nagle gen. Hauke pojawił się na koniu, próbując dowiedzieć się, co się dzieje. Jego brak odpowiedzi na pytania wojskowych sprawił, że padły strzały, które zakończyły jego życie, a także śmierć Meciszewskiego i Siemiątkowskiego, wyjeżdżającego spod pałacu Saskiego.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Julian Ursyn Niemcewicz w swoim dziele „Pamiętniki z lat 1830-1831” przenosi nas do czasów pełnych dramatycznych wydarzeń. Książka została wydana przez Klinika Języka, a ukazała się w 2024 roku w miękkiej oprawie. Liczy sobie 184 strony, a jej wymiary to 15 x 21,5 cm. Projekt okładki stworzył Hubert Czajkowski. W pamiętnikach opisane są przeżycia autora, zaczynając od wieczoru 29 listopada 1830 roku. Niemcewicz wspomina, jak wracał pieszo przez dziedziniec Saski, który tonął w spokoju. Odwiedził wtedy wojewodzinę S. Potocką, zmartwioną stratą wnuczki Natalii Sanguszkowej, i spotkał tam m.in. księcia Adama Czartoryskiego. Atmosfera zmieniła się diametralnie, gdy usłyszał strzały na ulicy. Zdezorientowani ludzie nie reagowali, mimo że żołnierze zaczynali się zbierać. Nagle gen. Hauke pojawił się na koniu, próbując dowiedzieć się, co się dzieje. Jego brak odpowiedzi na pytania wojskowych sprawił, że padły strzały, które zakończyły jego życie, a także śmierć Meciszewskiego i Siemiątkowskiego, wyjeżdżającego spod pałacu Saskiego.
