Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Przepchnąć słonia. Czyli słów kilka dla twardzieli...
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Pan Słoń i Pani Mysz zjawili się w kancelarii parafialnej, by przygotować protokół przedślubny. Duchowny, nieco zaskoczony widokiem tej nietuzinkowej pary, zapytał, czy rzeczywiście zamierzają się pobrać. Na to Pani Mysz z pełnym przekonaniem odparła, że jest to dla nich konieczność, co wprawiło księdza w zdumienie, choć chętnie dzielił się z innymi tym anegdotycznym zdarzeniem.
Podobne zdumienie towarzyszy mi, gdy obserwuję osoby, które wybierają pozornie absurdalne decyzje w drodze do szczęścia. Słoń, jako symbol powodzenia, nierzadko staje się tak ogromny, że przyćmiewa całą rzeczywistość ludzi, którzy go wybierają. Trudno mi pojąć, jak Pan Słoń i Pani Mysz mogliby stworzyć udane partnerstwo; wspólne posiłki czy spacery wydają się raczej fikcją niż realnością. Historia opowiedziana przez dojrzałego brata kapucyna Karla z Austrii może brzmieć niedorzecznie, ale życie pokazuje, że wiele osób ulega podobnym absurdalnościom. Współczesny człowiek często wierzy, że jego osobista ścieżka prowadzi do szczęścia, nawet jeśli jego wybory są tak nieracjonalne jak związek ze „słoniem”.
Książka ta stara się wskazać, gdzie znajduje się prawdziwe szczęście. Metafora „przepchnięcia słonia” jest tu użyta, by zilustrować odrzucenie nieprawdziwych wyobrażeń o szczęściu i dążenie do odkrycia prawdy o sobie. Oczywiście, wykonanie takiego zadania nie jest łatwą rzeczą – nie przestraszysz słonia przy pomocy klapki na muchy. Trzeba użyć odpowiednich argumentów, by zrozumieć, co faktycznie przynosi nam radość.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Pan Słoń i Pani Mysz zjawili się w kancelarii parafialnej, by przygotować protokół przedślubny. Duchowny, nieco zaskoczony widokiem tej nietuzinkowej pary, zapytał, czy rzeczywiście zamierzają się pobrać. Na to Pani Mysz z pełnym przekonaniem odparła, że jest to dla nich konieczność, co wprawiło księdza w zdumienie, choć chętnie dzielił się z innymi tym anegdotycznym zdarzeniem.
Podobne zdumienie towarzyszy mi, gdy obserwuję osoby, które wybierają pozornie absurdalne decyzje w drodze do szczęścia. Słoń, jako symbol powodzenia, nierzadko staje się tak ogromny, że przyćmiewa całą rzeczywistość ludzi, którzy go wybierają. Trudno mi pojąć, jak Pan Słoń i Pani Mysz mogliby stworzyć udane partnerstwo; wspólne posiłki czy spacery wydają się raczej fikcją niż realnością. Historia opowiedziana przez dojrzałego brata kapucyna Karla z Austrii może brzmieć niedorzecznie, ale życie pokazuje, że wiele osób ulega podobnym absurdalnościom. Współczesny człowiek często wierzy, że jego osobista ścieżka prowadzi do szczęścia, nawet jeśli jego wybory są tak nieracjonalne jak związek ze „słoniem”.
Książka ta stara się wskazać, gdzie znajduje się prawdziwe szczęście. Metafora „przepchnięcia słonia” jest tu użyta, by zilustrować odrzucenie nieprawdziwych wyobrażeń o szczęściu i dążenie do odkrycia prawdy o sobie. Oczywiście, wykonanie takiego zadania nie jest łatwą rzeczą – nie przestraszysz słonia przy pomocy klapki na muchy. Trzeba użyć odpowiednich argumentów, by zrozumieć, co faktycznie przynosi nam radość.
