Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Jak Żydzi chcieli Polakom ukraść księżyc. Eseje poapokaliptyczne
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Pod koniec XIX i na początku XX wieku, kiedy aspiracje narodowe różnych grup etnicznych zaczęły nabierać wyraźniejszych kształtów, zarówno Polacy, jak i Żydzi dążyli do stworzenia własnych państw. Nie uważam Polaków sprzeciwiających się żydowskim planom za antysemitów, podobnie jak nie zrzucałbym na Żydów konfliktujących się z Polakami emocjonalnego antypolonizmu. Obie grupy chciały mieć swoją przestrzeń i dążyły do realizacji swoich marzeń. Naturalne były emocje, które czasami przybierały postać instynktownego antysemityzmu czy antypolonizmu. Gdy jednak głosy te stawały się chłodne i racjonalne, powstawało pojęcie wroga, co jest charakterystyczne dla nowoczesnej polityki. Taki wróg nie musi być wyraźnie niemoralny czy bogaty — wystarczy, że jest inny, a jego obcość rodzi poczucie zagrożenia. Każda społeczność musi zdefiniować swoje zasady istnienia, a gdy są one naruszone przez zewnętrznego przeciwnika, Car Schmitt sugeruje wypędzenie lub konfrontację. To podstawy polityczne, które trzeba znać, a życie społeczności musi się swobodnie rozwijać, zamiast być tłumionym.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Pod koniec XIX i na początku XX wieku, kiedy aspiracje narodowe różnych grup etnicznych zaczęły nabierać wyraźniejszych kształtów, zarówno Polacy, jak i Żydzi dążyli do stworzenia własnych państw. Nie uważam Polaków sprzeciwiających się żydowskim planom za antysemitów, podobnie jak nie zrzucałbym na Żydów konfliktujących się z Polakami emocjonalnego antypolonizmu. Obie grupy chciały mieć swoją przestrzeń i dążyły do realizacji swoich marzeń. Naturalne były emocje, które czasami przybierały postać instynktownego antysemityzmu czy antypolonizmu. Gdy jednak głosy te stawały się chłodne i racjonalne, powstawało pojęcie wroga, co jest charakterystyczne dla nowoczesnej polityki. Taki wróg nie musi być wyraźnie niemoralny czy bogaty — wystarczy, że jest inny, a jego obcość rodzi poczucie zagrożenia. Każda społeczność musi zdefiniować swoje zasady istnienia, a gdy są one naruszone przez zewnętrznego przeciwnika, Car Schmitt sugeruje wypędzenie lub konfrontację. To podstawy polityczne, które trzeba znać, a życie społeczności musi się swobodnie rozwijać, zamiast być tłumionym.
