Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Bez wytchnienia - Dorota Krawczyk
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Nigdy nie przypuszczałem, że nadejdzie dzień, w którym zmuszony będę opuścić Lublin przed końcem swojego życia. Jednak tak się stało. Wyruszam do Warszawy, aby zająć się pracą redakcyjną, którą będę kontynuował za zgodą mojej najwyższej Władzy. Po siedemnastu latach kapłaństwa opuszczam Lublin, miejsce, które na zawsze pozostanie najważniejszym etapem mojego życia. W zamian za przeżyte chwile zabieram ze sobą wspomnienia różnych cierpień, które w tym mieście dane mi było doświadczyć. Mimo wszystko moje serce nadal bije dla Lublina, z nadzieją, że kiedyś wrócę do tego miasta. Ignacy odłożył pióro do kałamarza po zakończonym pisaniu. Przeglądając treść, którą właśnie stworzył, pomyślał: "Tak, to powinno być odpowiednie. Moi czytelnicy zasługują na takie pożegnanie i wyznanie. Już jutro trafi to na pierwszą stronę. Oby Bóg sprawił, że te słowa będą krążyć z rąk do rąk, a ja w ten sposób będę mógł pożegnać Lublin i jego okolice." Ilość stron tej książki wynosi 408, a jej wymiary to 14,50 x 20,50 cm. Oprawa jest miękka, co sprawia, że jest przyjazna dla czytelnika.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Nigdy nie przypuszczałem, że nadejdzie dzień, w którym zmuszony będę opuścić Lublin przed końcem swojego życia. Jednak tak się stało. Wyruszam do Warszawy, aby zająć się pracą redakcyjną, którą będę kontynuował za zgodą mojej najwyższej Władzy. Po siedemnastu latach kapłaństwa opuszczam Lublin, miejsce, które na zawsze pozostanie najważniejszym etapem mojego życia. W zamian za przeżyte chwile zabieram ze sobą wspomnienia różnych cierpień, które w tym mieście dane mi było doświadczyć. Mimo wszystko moje serce nadal bije dla Lublina, z nadzieją, że kiedyś wrócę do tego miasta. Ignacy odłożył pióro do kałamarza po zakończonym pisaniu. Przeglądając treść, którą właśnie stworzył, pomyślał: "Tak, to powinno być odpowiednie. Moi czytelnicy zasługują na takie pożegnanie i wyznanie. Już jutro trafi to na pierwszą stronę. Oby Bóg sprawił, że te słowa będą krążyć z rąk do rąk, a ja w ten sposób będę mógł pożegnać Lublin i jego okolice." Ilość stron tej książki wynosi 408, a jej wymiary to 14,50 x 20,50 cm. Oprawa jest miękka, co sprawia, że jest przyjazna dla czytelnika.
