Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Zrodzone z Bieszczadzkiego Drewna Rzecz o Zdzisławie Pękalskim
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Zdzisław Pękalski odwiedził Bieszczady z zamiarem krótkiego pobytu, lecz los sprawił, że jego związek z tym miejscem okazał się o wiele głębszy, niż początkowo mógł przypuszczać. Góry te, pełne surowego piękna, szybko zdobyły jego serce, a z każdym mijającym rokiem stawał się coraz bardziej związany z ich niepowtarzalnym klimatem. Przez długie lata poszukiwał swojego artystycznego wyrazu, aż pewnego dnia dostrzegł w drewnie, w układzie słojów i sęków, wizerunek Madonny z Dzieciątkiem. Dzięki swojemu talentowi malarskiemu zyskał miano lokalnego artysty, przywołując w swoich pracach duchy dawnych świętych oraz wspomnienia o Bojkach i Łemkach, niegdyś obecnych w tej krainie. Trudno wyobrazić sobie bieszczadzki pejzaż kulturowy bez jego wkładu; ten młody nauczyciel rysunku i prac ręcznych stał się integralną częścią tego regionu.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Zdzisław Pękalski odwiedził Bieszczady z zamiarem krótkiego pobytu, lecz los sprawił, że jego związek z tym miejscem okazał się o wiele głębszy, niż początkowo mógł przypuszczać. Góry te, pełne surowego piękna, szybko zdobyły jego serce, a z każdym mijającym rokiem stawał się coraz bardziej związany z ich niepowtarzalnym klimatem. Przez długie lata poszukiwał swojego artystycznego wyrazu, aż pewnego dnia dostrzegł w drewnie, w układzie słojów i sęków, wizerunek Madonny z Dzieciątkiem. Dzięki swojemu talentowi malarskiemu zyskał miano lokalnego artysty, przywołując w swoich pracach duchy dawnych świętych oraz wspomnienia o Bojkach i Łemkach, niegdyś obecnych w tej krainie. Trudno wyobrazić sobie bieszczadzki pejzaż kulturowy bez jego wkładu; ten młody nauczyciel rysunku i prac ręcznych stał się integralną częścią tego regionu.
