Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Wola Żmija. Dziedzictwo stróża Nawii. Słowiańskie Światy. Tom 2 (barwione brzegi)
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Drugi tom serii "Dziedzictwo stróża Nawii", pełnej pradawnej magii i słowiańskich wierzeń, rozpoczyna się od zaginięcia Żmija, opiekuna wężowych zaświatów. To wydarzenie nie tylko prowadzi do chaosu, ale również otwiera wrota, które powinny pozostać zamknięte. Synowie Żmija, zgodnie z jego ostatnią wolą, starają się przywrócić równowagę, choć świat zdaje się z nimi walczyć. Wojmir, Żywia, Stefa i Radzanowa wybierają się do Piotrkowa – tajemniczego miasta pośrodku bagien, gdzie rzeczywistość jest zniekształcona, jakby patrzyło się przez krzywe zwierciadło. Nawet diabeł złapany na miejskim rynku wydaje się jakby nie na miejscu, zbyt słaby, by zapowiadać narastającą ciemność. Mrok ten jest wilgotny, ciężki, nasycony zapachem tajemnic, stęchlizny i piwa z domieszką strachu. W Piotrkowie nic nie jest takie, jakim się wydaje, nawet bogowie.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Drugi tom serii "Dziedzictwo stróża Nawii", pełnej pradawnej magii i słowiańskich wierzeń, rozpoczyna się od zaginięcia Żmija, opiekuna wężowych zaświatów. To wydarzenie nie tylko prowadzi do chaosu, ale również otwiera wrota, które powinny pozostać zamknięte. Synowie Żmija, zgodnie z jego ostatnią wolą, starają się przywrócić równowagę, choć świat zdaje się z nimi walczyć. Wojmir, Żywia, Stefa i Radzanowa wybierają się do Piotrkowa – tajemniczego miasta pośrodku bagien, gdzie rzeczywistość jest zniekształcona, jakby patrzyło się przez krzywe zwierciadło. Nawet diabeł złapany na miejskim rynku wydaje się jakby nie na miejscu, zbyt słaby, by zapowiadać narastającą ciemność. Mrok ten jest wilgotny, ciężki, nasycony zapachem tajemnic, stęchlizny i piwa z domieszką strachu. W Piotrkowie nic nie jest takie, jakim się wydaje, nawet bogowie.
