Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Wieczni prezydenci Przypadek Rzeszowa
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Publikacja ta stanowi kolejny rezultat długotrwałych badań nad reelekcją prezydentów miast na prawach powiatu w kontekście wyborów bezpośrednich.W latach 1990-1998 odbywały się wybory samorządowe, podczas których mieszkańcy wybierali jedynie swoich reprezentantów do organów uchwałodawczych, a te z kolei powoływały zarządy gmin i miast. System ten wykazywał pewne niedoskonałości, zwłaszcza dla prezydentów większych miast w latach 90. XX wieku. Problemy wynikały głównie z faktu, iż upolitycznione rady miejskie często miały trudności w osiągnięciu konsensusu co do wyboru kandydata na stanowisko prezydenta miasta, który zadowalałby większość radnych. To prowadziło do sytuacji, w której urzędujący prezydenci musieli nieustannie obawiać się o przedwczesne zakończenie swojej kadencji, co z kolei powodowało ich nadmierne uzależnienie od decyzji rady.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Publikacja ta stanowi kolejny rezultat długotrwałych badań nad reelekcją prezydentów miast na prawach powiatu w kontekście wyborów bezpośrednich.W latach 1990-1998 odbywały się wybory samorządowe, podczas których mieszkańcy wybierali jedynie swoich reprezentantów do organów uchwałodawczych, a te z kolei powoływały zarządy gmin i miast. System ten wykazywał pewne niedoskonałości, zwłaszcza dla prezydentów większych miast w latach 90. XX wieku. Problemy wynikały głównie z faktu, iż upolitycznione rady miejskie często miały trudności w osiągnięciu konsensusu co do wyboru kandydata na stanowisko prezydenta miasta, który zadowalałby większość radnych. To prowadziło do sytuacji, w której urzędujący prezydenci musieli nieustannie obawiać się o przedwczesne zakończenie swojej kadencji, co z kolei powodowało ich nadmierne uzależnienie od decyzji rady.
