Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Raport o stanie państwa. Podsumowanie 8 lat rządów PO - PSL
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Z audytów wyłania się obraz, w którym z państwowego budżetu wyciekają miliardy złotych, przeznaczane na niegospodarne projekty, często w sposób sprytny rozdzielane pomiędzy zaprzyjaźnione osoby z kręgów władzy. Każdy z raportów wskazuje na powszechną praktykę angażowania firm audytorskich, prawniczych, eksperckich oraz PR-owych, mimo że w ministerstwach istnieją odpowiednie zespoły specjalistów. Wojciech Reszczyński zauważa, że Polska musi być niezwykle zamożnym krajem, skoro może sobie pozwolić na tak znaczne marnotrawstwo środków publicznych, które byłoby nie do przyjęcia w krajach zachodnich, na które często powołują się nasi "proeuropejscy" przywódcy. Ci sami politycy, którzy deklarują walkę o ochronę konstytucji, odwracają wzrok od przypadków nielegalnej inwigilacji niewygodnych dziennikarzy. Nie dziwi więc ich hasło: "Żeby było, tak jak było". Ten raport stara się ukazać, jak politycy PO-PSL przez osiem lat traktowali kraj jak własny folwark.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Z audytów wyłania się obraz, w którym z państwowego budżetu wyciekają miliardy złotych, przeznaczane na niegospodarne projekty, często w sposób sprytny rozdzielane pomiędzy zaprzyjaźnione osoby z kręgów władzy. Każdy z raportów wskazuje na powszechną praktykę angażowania firm audytorskich, prawniczych, eksperckich oraz PR-owych, mimo że w ministerstwach istnieją odpowiednie zespoły specjalistów. Wojciech Reszczyński zauważa, że Polska musi być niezwykle zamożnym krajem, skoro może sobie pozwolić na tak znaczne marnotrawstwo środków publicznych, które byłoby nie do przyjęcia w krajach zachodnich, na które często powołują się nasi "proeuropejscy" przywódcy. Ci sami politycy, którzy deklarują walkę o ochronę konstytucji, odwracają wzrok od przypadków nielegalnej inwigilacji niewygodnych dziennikarzy. Nie dziwi więc ich hasło: "Żeby było, tak jak było". Ten raport stara się ukazać, jak politycy PO-PSL przez osiem lat traktowali kraj jak własny folwark.
