Dodana przez
Mateusz
w dniu 10.07.2024
Opinia użytkownika sklepu
<p>Śledzę ostatnio wydarzenia na Ukrainie, sledze również zamieszanie wokół Tajwanu i mam wrażenia, ze nagle po 24 lutego zmieniły świat w którym żyjemy – polecano mi w przeszłości parokrotnie książkę “Nadchodzi III Wojna Światowa”, kupiłem nawet opracowanie Zychowicza i Bartosiaka, jednak jej opasły rozmiar nieco mnie wystraszył, inna sprawa, ze miałem ostatnio na głowie inne sprawy. Wydaje się jednak, ze żyjemy w czasach, gdy inne sprawy powinny zejść na bok, oto bowiem każdy dzień przynosi nowe rewelacje w zakresie geopolityki, a większość z nich w krótkiej i dłuższej perspektywie uderza w nas wszystkich: w poziom naszego życia, możliwość podróżowania czy tez bezpieczeństwo, stad uznałem, ze warto będzie więcej na ten temat się dowiedzieć, a wiele mówiący tytuł “Nadchodzi III Wojna Światowa” okazał się pd tym względem znakomitym kompendium wiedzy, uzupełniającym wiedze na temat świata i praw jakimi rządzą. Praw brutalnych, gdzie silniejszy ma racje, a pokonany podwójna ogon, czyli wszystko na co pracował świat od czasów zakończenie II Wojny Światowej dziś znajduje się pod wielkim znakiem zapytania. Zapraszam do lektury, będzie długo i fragmentami osobiście, chce bowiem wyrzucić z siebie emocje jakie drzemią we mnie od kilku miesiąc</p><p>Nie pamiętam aby za mojego życia, debata w przedmiocie bezpieczeństwa kraju i rozbudowy sil zbrojnych była tak ważna w przestrzeni publicznej – nie może być jednak inaczej, atak Rosji na Ukrainę 24 lutego tego roku zmienił krajobraz polityczny i wydaje się, ze świat nigdy już nie będzie taki sam, przynajmniej za naszego życia. Wymaga to zupełnie przeorientowania priorytetów państwa, zwłaszcza jeśli uświadomimy sobie, ze położenie Polski na mapie świata jest w gruncie rzeczy zupełnie tragiczne – znajdując się miedzy Federacja Rosyjska i jej strefa wpływu w postaci Białorusi i w co raz większym stopniu również Ukrainy, a z drugiej strony pomiędzy Niemcami aspirującymi do roli lidera zachodniej Europy, Polska jest krajem gdzie zderzają się interesy wielkich mocarstw, w przeszłości działo się tak wielokrotnie, sięgając tylko do historii nowożytnej, można wspomnieć II Wojnę Światową, pakt Ribbentrop - Mołotow, podział polski na wschód i zachód, a każdą z nich części miała stanowić bufor dla wielkich mocarstw. Wiedza w tym przedmiocie nie jest tajemnica, a jednak wciąż wielu ludzi w naszym kraju zdaje się nie rozumieć powagi sytuacji, zupelnie jak gdyby przystąpienie do struktur NATO i wstąpienie Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku miało raz na zawsze położyć kres wszelkim zagrożeniom dla suwerenności Polski. O tym, ze jest zupelnie inaczej, piszą w książce panowie Piotr Zychowicz i Jacek Bartosiak: popularnonaukowa forma “Nachodzi III Wojna Światowa” w momencie wydania była mocno krytykowana, zarzucano wyżej wspomnianym autorom fantasmagorie i wywoływanie strachu w oczach ludzi celem zarobienia kasy – jakże smutno zestarzały się podobne komentarze zaledwie rok później, kiedy Rzeszów - Jasionka stało się głównym hubem na świecie, gdzie codziennie tysiące ton broni amunicji i wszelkiego sprzętu potrzebnego wojsku przerzucanych jest nad naszymi głowami za pomocą największych, transportowych samolotów na świecie. </p><p>Spotkałem się w przeszłości z zarzutami oponentów Bartosiaka i Zychowicza, wskazujących ze obaj panowie podchodzą do kwestii III Wojny Światowej przedmiotowo – mowa w książce bowiem o grze interesów wielkich mocarstw, gdzie polska wbrew przekonaniu naszych obecnych rządzących, wcale nie jest poważnym graczem, świadectwo tego widoczne było chociażby przy okazji wydarzenia Ukrainie oraz informacji, o przekazaniu wschodniemu sąsiadowi naszych samolotów – pamiętam dokładnie te wypowiedzi, wydały mi się one bowiem wyjściem przed szereg, sami Amerykanie się od tego odcięli mówiąc, ze wola w tym zakresie należy tylko do rządu Polskiego. Czy to pragmatyzm? Być może, ale jeśli przeciwstawić go romantyzmowi, czy nawet mesjanizmowi, jaki widoczny jest po prawej stronie naszej sceny politycznej, to w książce “Nachodzi III Wojna Światowa” znajdujemy nieco inne, alternatywne podejście do zarządzenia państwem, szczególnie w zakresie jego obronności aniżeli miało to miejsce na przestrzeni ostatnich trzech dekad. Zarzuty o których mowa wyżej, dotyczyły https://******.**. uprzedmiotowienia obywateli, na rzecz upodmiotowienia państw – co oczywiście stoi w sprzeczności z wartościami, jakie Unia Europejska głosiła od kilkudziesięciu lat: demokracja, wolność, integracja. Czy dziś aby wartości te nie zostały podane probie najtrudniejszej z możliwych? Jak zauważa Jacek Bartosiak, liczą się interesy, wartości są dobre, o ile uzupełniają ów interesy, a nie stanowią fundament na którym opierają się relacje państw. Inaczej mówiąc, sytuacja z jaka mamy dziś na świecie do czynienia w linii prostej jest konsekwencja niezaspokojenia interesów państw takich jak USA, Chiny i Rosja, stad rozpoczęła się wielka gra mocarstw, o czym książka “Nachodzi III Wojna Światowa” znakomicie przedstawia w oczach czytelnika miliony zależności, jakie wspomniane państwa miedzy sobą mają, stopień korelacji świata w wyniku postępującej globalizacji jeszcze nigdy nie był tak duży jak dzisiaj. Nie zmienia się jedno – Jacek Bartosiak wskazuje- ze przemoc jest symbolem wojny, a wojna jest jedynie narzędziem w celu realizacji polityki. Nie tak dawno, przy okazji jednego z wywiadów, sam Bartosiak zauważył, ze ostatnim szczeblem drabiny eskalacyjnej jest użycie bomby termojądrowej i tylko fakt, ze każdą ze stron dysponuje arsenałem w tym przedmiocie powoduje, ze istnieje w tym zakresie nuklearne tabu – co jednak, kiedy sprawy wymkną się spod kontroli? Dość powiedzieć, ze permanentnie na oceanach światowych obecne są przynajmniej trzy okręty atomowe USA, gotowe w każdej chwili do odpalenia rakiet, nikt nie wie gdzie one się znajdują, ciągle zmieniają położenie, ale świadomość tego faktu jest niepokojąca, zwłaszcza w obecnej sytuacji, gdy świat wydaje się co raz mocniej kierować w stronę wojennej zawieruchy na skale być może do tej pory światu nie znają. Mieliśmy oczywiście wielkie wojny w przeszłości – na lamach książki “Nadchodzi III Wojna Światowa” pisze o tym Bartosiak, wskazując ze już wojny napoleońskie miały de facto status światowych,. Malo kto bowiem wie o kampanii palestyńsko – egipskiej francuzów, później zaś była pierwsza i druga wojna światowa, które w istocie stanowiły jedna wielka wojnę gdzie Niemcy pokrzywdzone zasadami ustalonymi w czasie Kongresu Wiedeńskiego podjęły kolejne próby dla zburzenia porządku świata i ustalenia własnego, początkowego ze Stalinem, potem również przeciwko niemu – czy aby znajomość tych faktów,w nie daje do myślenia, jeśli poszukamy analogii miedzy Kongresem Wiedeńskim, a ustaleniami poczynionymi przez decydować w ramach spotkania w Bretton Woods? Temat tez zresztą poruszany jest w kontekście “daniny krwi” i wspominany na łamach książki “Nadchodzi III Wojna Światowa”, okazuje się bowiem, ze w historii polski wojny toczone na jej obszarze często nie tyle skierowane były przeciwko samej Polsce, co stanowiły większa rozgrywkę miedzy mocarstwami – Rosja i Niemcami, a Bartosiak poświecą temu cały rozdział w książce przedstawiając kompleksowo genezę i konsekwencje takiego stanu rzeczy również dzisiaj, mimo obecności Polski w strukturach UE oraz NATO.</p><p>Niedawno miałem okazje obejrzeć rozmowę pomiędzy Jackiem Bartosiakiem i Veliną Tchakarową - kobietą, która zajmuje ważne stanowisko w Austrian Institute for European and Security Policy – to ważna placówka, gdzie prowadzi się badania na temat potencjalnych konfliktów na świecie. Według Tchakarowej, świat obecnie znajduje się w przededniu wybuchu kolejnego, światowego konfliktu, a jeśli wziąć pod uwagę, ze co raz więcej think tanków w Rosji również wskazuje na ten kierunek, a jednocześnie uwzględnimy, ze co raz więcej periodyków naukowych wydawanych w USA potwierdza tę tezę, łatwo ulec wrażeniu, ze tytuł książki “Nadchodzi III wojna Światowa” nie tylko był straszakiem, co ponura zapowiedzią przeszłości, która nawet w oczach samych autorów wydaje się spełniać zbyt szybko i zbyt gwałtownie... historia przyspieszyła jak nigdy wcześniej za naszego życia, a wiedza w tym zakresie dziś wydaje się już nie tylko kwestia zainteresowań, ale potrzeba zrozumienia co tak naprawdę na świecie się dzieje. Warto też wspomnieć, ze Jacek Bartosiak w tym zakresie na łamach książki napisanej z Zychowicza wskazuje również na istotę kolejnej domeny, do tej pory znajdującej się w sferze wyobraźni – chodzi oczywiście o domenę kosmiczna. Chiny obecnie przezywają spory kryzys wewnętrzny, związany z polityka “zero covid”, która w kwietniu tego roku odizolować totalnie 25 milionowe miasto jakim jest Szanghaj – ludzie nie mogli wyjść z domu, nie dostarczano im również podstawkowych produktów w tym jedzenia, a zamówienia realizowane były tylko wobec szczelinowców, którym udało się o godzinie 7 coś kupić w myśl zasady, kto pierwszy ten lepszy. Kladzie się to oczywiście cieniem na gospodarce chińskiego smoka, na domiar złego wizyta Nancy Pelosi rozjuszyła chińskich decydentów, a Ci znajdują się dzisiaj w przededniu XX zjazdu Komunistycznej Partii Chin, gdzie walka o władzę oznacza również konieczność pokazania siły – rok temu, kiedy książka “Nadchodzi III Wojna Światowa” nikt o tym nie myślał, świat żył bowiem Igrzyskami Olimpijskimi, cieszył się z niezbyt mroźnej zimy, a o braku gazu czy prądu nikt o zdrowych zmysłach nie mówił głośno – dzisiaj zapowiedzi w tym zakresie nie są już straszakiem, ale realna ocena faktów – Niemcy wyłączają latarnie na ulicach, a Hiszpanie obniżyli w placówkach publicznych możliwość stosowania klimatyzacji do temperatury 27 stopni nie mniej, co w krótkiej perspektywie ma zapewnić realizacje postulatu EU o ograniczeniu zużycia energii o 15%. Mówimy zatem o realnym wpływie wydarzeń na Ukrainie i wokół Tajwanu wobec każdego z nas, i choć póki co wymiar ten ma charakter gospodarczy, warto przypomnieć słowa Napoleona: “do prowadzenia wojny potrzebne są trzy rzeczy: pieniądze, pieniądze i pieniądze.”Kończąc ten watek dodam jeszcze, ze jak wspomina Jacek Bartosiak przy okazji jednego z podcastów, Rosja obniżyła przepustowość swoich rurociągów z gazem, jednocześnie ten sam gaz.... spalany jest na Syberii, bowiem niemożliwym jest powtarzanie jego wydobycia, oznaczałoby to de facto zamkniecie wydobycia, a na to Rosja pozwolić sobie nie może - spala wiec gaz, którego Niemcy i cala Europa Zachodnia dziś nie ma, trudniej o większy symbol wojny gospodarczej jaka rozgrywa się obecnie wokół Polski. </p><p>W książce “Nadchodzi III wojna Światowa” dużo miejsca autorzy poświęcają tez wojsku polskiemu, wskazując jednoznacznie na konieczność jego modernizacji. Jacek Bartosiak stoi na czele think tanku Strategy&Future, który w styczniu bieżącego roku ogłosił projekt “Armii Nowego Wzoru” - koncepcja ta spotykała się z mieszanym odbiorem, niektórzy wojskowi wskazywali na jej zalety, https://******.**. gen. Mieczysław Bieniek czy płk. Piotr Lewandowski, inni z kolei otwarcie krytykowali, mowa tu chociażby o Romualdzie Szeremietiewie, profesorowi nadzwyczajnemu Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, również posłowi na Sejm. Debata obu Panów w przedmiocie Armii Nowego Wzoru była pasjonującą, choć nie moglem uciec od wrażenia, ze polityczne spojrzenie na reformy wojskowe jest dziś ostatnim, czego potrzebujemy – ilu z was słyszy na co dzień wypowiedzi generałów Pentagonu w zakresie kierunku w jakim mają pójść zmiany w armii? Osobiście nie spotkałem się z teza w tym zakresie głoszonymi przez wojskowych, a fakt ze w Polsce to wygląda inaczej, może świadczyć w mojej ocenie o tym, ze wojskowi maja już dość bylejakości jaka charakteryzowała reformy i zakupy w Wojsku Polskim od czasów upadku komunizmu, zakupów często podyktowanych kalendarzem wyborczym, potrzeba pokazania się na tle czołgów czy samolotów, nikt jednak nie zadawał pytań jak to wszystko ze sobą współgra i łączy się w jeden system – sprawa robi się wręcz śmiesznie, kiedy weźmiemy pod uwagę, ze Baltic Pipe ma być rozwiązaniem naszych wszystkich energetycznych problemów, a jednocześnie nie dysponujemy żadna poważną jednostką nadwodną do jego obrony, i to w sytuacji gdy Rosja najpewniej w pierwszej kolejności skierowałaby tam swoje siły w momencie otwartego konfliktu. Lata zaniedbam nie sposób nadrobić w ciągu jednego roku, ale poważną debata w tym zakresie w mojej ocenie może tylko pomoc, choć będzie to trudne z uwagi na wybory do parlamentu jakie odbędą się za rok w Polsce, wybory które poprzedzone będą bodaj najbardziej brutalna kampania wyborcza w historii Polski po roku 1989.... Jacek Bartosiak wydaje się doskonale zdawać z tego sprawę, pisząc na lamach książki “Nadchodzi III Wojna Światowa" następujące słowa: <br><br>„(..) politycy są immanentną częścią odporności wojskowej państwa. To oni będą podejmowali historyczne decyzje, z czego chyba sobie jeszcze w tej chwili nie zdają sprawy. Bo współczesna wojna nie polega na tym, że się oddaje władzę nad całym systemem obrony jakiemuś generałowi i mówi: «Wodzu, prowadź!». Politycy będą musieli codziennie podejmować mnóstwo decyzji w krótkich «okienkach decyzyjnych» wynikających z dynamiki pola walki, która wymaga błyskawicznego obiegu informacji”.</p><p><br>Wydaje mi się ważne, aby o tym powiedzieć głośno,wszak Polska dziś podzielona wydaje się na zwolenników PO i PiS, w szerszym ujęciu to jednak wybór, kim chcemy być w przyszłości – PiS od 7 lat buduje społeczeństwo socjalistyczne, gdzie klasa średnia ma być wydrenowana z oszczędności, widać to zwłaszcza po polityce fiskalnej – nikogo nie martwi, ze inflacja jesienią skoczy ponad wakacyjne rekordy, mowa za to o dodatkach na węgiel, które można wydać na cokolwiek, wakacjach kredytowych, które w dłuższej perspektywie oznaczają przeniesie kosztów na klientów, czy tez rozbudowie kolejnych programów socjalnych. Na tym tle deklaracja rządzących, ze Polska będzie przeznaczać 5% PKB na wojsko wydaja się słodkim pocałunkiem śmierci dla sytuacji gospodarczej, która już dziś jest mocno pudrowana kreatywna księgowością – przykładem może być chociażby ominiecie długu publicznego, którego wartość w konstytucji zapisana jest w granicach 60%, a tylko naiwni wierzą, ze Polska ten warunek dziś spełnia. Martwi mnie to okrutnie, bo żyjemy w pięknym kraju, obywatele jednak zdają się ciągnąc nasza państwowość w dwóch rożnych kierunkach: realistów, którzy ciężko pracują, by na weekend wyskoczyć do Rzymu czy Paryża i tam pic Prosecco pod wieża Eiffla czy tez Koloseum, oraz marzycieli, którzy domaga się lepszego miejsca w światowym podziale pracy do Polski, tyle ze w oczach partii rządzących nie ma to nic wspólnego z praca u podstaw, jak bowiem wyjaśnić fakt, ze chcemy być konkurencyjni dla zachodnich gospodarek, i jednoczesne odsetek niepracujących kobiet w Polsce jest najwyższy w całej EU, bowiem nie opłaca się iść pracować za minimalna krajowa, kiedy można urodzić trójkę dzieci i dostawać kasę przelewem lub przekazem pocztowym. Tak, mam świadomość, ze niniejsza recenzja dotyczy książki “Nadchodzi III Wojna Światowa”, jednak te kwestie w moich oczach wiążą się ze sobą: jedyny głos krytyki jaki mogę wystosować wobec autorów publikacji: Piotra Zychowicza i Jacka Bartosiaka brzmi tak oto, ze nie uwzględnili oni w swojej książce faktu, ze wielka wojna domowa w Polsce toczy się od lat i wydaje się nie mniej niebezpieczna niż wizja nuklearnej konfrontacji światowych mocarstw. Smutna konkluzja, ciężko jednak o optymizm, kiedy polskie służy od dwóch tygodni badają śnięte ryby na Odrze, a Niemcy w ciągu jednego dnia przebadali swoje próbki i wydali werdykt: rtęć. Miara skuteczności człowieka w życiu są efekty jego pracy, liczę, że lektura książki “nadchodzi III Wojna Światowa” otworzy oczy czytelników nie tylko na zagrożenia egzystencjalne wynikające z owarunkowań zewnętrznych, ale pozwoli tez zwrócić uwagę na te wewnętrzne, drenujące nasz kraj z wartościowej myśli intelektualnej od lat, na wzór putinowskiej Rosji, gdzie wolne sady, wolne media i wolność słowa stanowią archaizm o znaczeniu którego dziś już mało kto pamięta. <br><br>“Nadchodzi III Wojna Światowa” to nie jest książka ani lekka, ani przyjemna w odbiorze – jak sam tytuł wskazuje, dotyczy ona rzeczy najważniejszych, związanych z przyszłością, wydaje się ze raczej ta bliższą aniżeli dalszą i w tym sensie warto po opracowanie Zychowicza i Bartosiaka sięgnąć, aby wiedzieć czego się spodziewać, zwłaszcza, ze szum medialny nie ułatwia selekcjonowaniu wartościowych treści. W mojej ocenie, książka dedykowana jest dla czytelników ciekawskich, którzy maja otwarta głowę i pragną zrozumie genezę strukturalnych napiec akie obserwujemy obecnie na świecie – nie jest bowiem tak, ze Putin rzucił swoja armie do walki z Ukraina nagle, kierowany potrzeba chwili albo obłędem czy szaleństwem. Przeciwnie, wnioski jakie płyną z lektury “Nadchodzi III Wojna Światowa” wskazują, ze atak ten był planowany od 20 lat: tych bowiem na Kremu urzęduje Putin, a świat wokół wydawał się tego nie zauważać, warto wiedzieć na ten temat więcej, aby lepiej zrozumieć co się wokół nas naprawdę dzieje. </p>