Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Moje Życie i Mój Krzyż nie Lękam się Prawdy
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
27 kwietnia 2005 roku Leon Kieres, pełniący funkcję prezesa IPN, podczas bardzo szeroko komentowanej konferencji prasowej, ogłosił zarzuty wobec ojca Konrada Hejmo, twierdząc, że był on współpracownikiem SB i informował o papieżu. Jednakże, Kieres szybko wycofał się z najpoważniejszego z zarzutów dotyczącego donoszenia na papieża, nie oferując nawet symbolicznego przeproszenia. Oskarżenia o działalność agenturalną wobec ojca Konrada zostały poddane w wątpliwość w artykule zatytułowanym „Bronię ojca Konrada Hejmo”, po szczegółowym zapoznaniu się z trzema teczkami, które posłużyły IPN do oskarżenia go i zrujnowania jego reputacji. Przyjaciele ojca Konrada często zastanawiają się, co skłoniło IPN, mający za zadanie służyć prawdzie historycznej, do tak ostrego i niesprawiedliwego potraktowania duchownego. Fragment wstępu autorstwa ojca Jacka Salija OP rzuca światło na te wydarzenia.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
27 kwietnia 2005 roku Leon Kieres, pełniący funkcję prezesa IPN, podczas bardzo szeroko komentowanej konferencji prasowej, ogłosił zarzuty wobec ojca Konrada Hejmo, twierdząc, że był on współpracownikiem SB i informował o papieżu. Jednakże, Kieres szybko wycofał się z najpoważniejszego z zarzutów dotyczącego donoszenia na papieża, nie oferując nawet symbolicznego przeproszenia. Oskarżenia o działalność agenturalną wobec ojca Konrada zostały poddane w wątpliwość w artykule zatytułowanym „Bronię ojca Konrada Hejmo”, po szczegółowym zapoznaniu się z trzema teczkami, które posłużyły IPN do oskarżenia go i zrujnowania jego reputacji. Przyjaciele ojca Konrada często zastanawiają się, co skłoniło IPN, mający za zadanie służyć prawdzie historycznej, do tak ostrego i niesprawiedliwego potraktowania duchownego. Fragment wstępu autorstwa ojca Jacka Salija OP rzuca światło na te wydarzenia.
