Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Kocim Pazurem Pisane, czyli wspomnienia Rudolfa Rudykota
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
W KOCIBORZU, znanym także jako republika kotów, mieszkają futrzani mieszkańcy – koty wszelkiej maści: szare, pstrokate, czarne, białe oraz te rude. To właśnie wśród rudych kotów znajdziemy Rudolfa Rudykota. Ten dawny obywatel KOCIBORZA, a obecnie mieszkaniec Wielkiego Miasta, pochodzi z brzegu jeziora, gdzie przyszedł na świat w trzcinach jako potomek Gizeli i Mruczysława. Szybko nauczył się sztuki łowienia myszy i wylizywania misek. Każdy dzień spędzał na odkrywaniu zakamarków z rodzeństwem – siostrą Kicią i braćmi Bomblem i Kokosem. Wieczorami, po dniu pełnym przygód, wspólnie wpatrywali się w gwiazdy, marząc o DOMBROBYCIE, który oznacza ciepłe miejsce do spania, pełną miskę jedzenia i miłość człowieka. To jednak niech najlepiej opowie sam Rudolf. Oto jego opowieść!
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
W KOCIBORZU, znanym także jako republika kotów, mieszkają futrzani mieszkańcy – koty wszelkiej maści: szare, pstrokate, czarne, białe oraz te rude. To właśnie wśród rudych kotów znajdziemy Rudolfa Rudykota. Ten dawny obywatel KOCIBORZA, a obecnie mieszkaniec Wielkiego Miasta, pochodzi z brzegu jeziora, gdzie przyszedł na świat w trzcinach jako potomek Gizeli i Mruczysława. Szybko nauczył się sztuki łowienia myszy i wylizywania misek. Każdy dzień spędzał na odkrywaniu zakamarków z rodzeństwem – siostrą Kicią i braćmi Bomblem i Kokosem. Wieczorami, po dniu pełnym przygód, wspólnie wpatrywali się w gwiazdy, marząc o DOMBROBYCIE, który oznacza ciepłe miejsce do spania, pełną miskę jedzenia i miłość człowieka. To jednak niech najlepiej opowie sam Rudolf. Oto jego opowieść!
