Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Kiedy lewica myślała o narodzie. Narodowości i socjalizmy w czasach Belle Epoque.
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Czy lewica powinna angażować się w obronę narodu? Obecne wyzwania, przed którymi stoi projekt europejski, takie jak kryzys, spory o granice, odnawiający się nacjonalizm i ksenofobia, to codzienne problemy. Czy swobodnie przekraczane granice, kiedyś postrzegane jako norma, były złym założeniem? Jak mogą współistnieć w społeczeństwach pluralistycznych grupy ludności, które nie mają wspólnej historii? Te pytania od zawsze były obecne w debatach lewicy europejskiej. Jean-Numa Ducange w swoim nowatorskim eseju analizuje, jak w niemieckojęzycznym świecie toczyła się ta ważna debata, która angażowała socjalistycznych myślicieli i zwykłych aktywistów. W drugiej połowie XIX wieku pierwsze partie socjalistyczne stanęły wobec faktu, że ekspansja rynku i kapitalizmu, podobnie jak międzynarodowe ruchy robotnicze, nie zdołały znieść podziałów narodowych. Niemiecka Partia Socjaldemokratyczna wyróżniała się na tle innych partii robotniczych i miała silny wpływ na lewicę od Paryża po Moskwę. Zarówno ona, jak i austriacka partia socjalistyczna mierzyły się z problemami wynikającymi z różnorodności narodowościowej w cesarstwach, w których działały, a także z palącymi kwestiami kolonialnymi.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Czy lewica powinna angażować się w obronę narodu? Obecne wyzwania, przed którymi stoi projekt europejski, takie jak kryzys, spory o granice, odnawiający się nacjonalizm i ksenofobia, to codzienne problemy. Czy swobodnie przekraczane granice, kiedyś postrzegane jako norma, były złym założeniem? Jak mogą współistnieć w społeczeństwach pluralistycznych grupy ludności, które nie mają wspólnej historii? Te pytania od zawsze były obecne w debatach lewicy europejskiej. Jean-Numa Ducange w swoim nowatorskim eseju analizuje, jak w niemieckojęzycznym świecie toczyła się ta ważna debata, która angażowała socjalistycznych myślicieli i zwykłych aktywistów. W drugiej połowie XIX wieku pierwsze partie socjalistyczne stanęły wobec faktu, że ekspansja rynku i kapitalizmu, podobnie jak międzynarodowe ruchy robotnicze, nie zdołały znieść podziałów narodowych. Niemiecka Partia Socjaldemokratyczna wyróżniała się na tle innych partii robotniczych i miała silny wpływ na lewicę od Paryża po Moskwę. Zarówno ona, jak i austriacka partia socjalistyczna mierzyły się z problemami wynikającymi z różnorodności narodowościowej w cesarstwach, w których działały, a także z palącymi kwestiami kolonialnymi.
