Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Dziennik cwaniaczka
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Greg Heffley, młody chłopak zmagający się z trudami dorastania, doskonale wie, jak trudne potrafi być życie nastolatka. Wkroczyl do gimnazjum, miejsca, gdzie drobne i nieco wystraszone dzieciaki muszą radzić sobie z wyższymi, bardziej przebojowymi rówieśnikami, którzy już zaczęli się golić. Greg postanawia opisać swoje perypetie w dzienniku, który staje się swoistym kronikarskim zapisem jego przygód i przemyśleń. Jeden z fragmentów tego dziennika zwięźle oddaje jego podejście do szkolnej rzeczywistości: „Uważam, że gimnazjum to najgłupszy pomysł na świecie.”
Mimo iż Greg uważa gimnazjum za niezbyt fortunną inicjatywę, to radzi sobie całkiem nieźle, nie tylko w szkolnych murach. Jego historie wciągają, a styl pisania zachęca do lektury nawet tych, którzy zwykle stronią od książek. Jak zauważa „USA TODAY”, Gregowa opowieść ma w sobie coś, co przekonuje do czytania nawet najbardziej opornych.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Greg Heffley, młody chłopak zmagający się z trudami dorastania, doskonale wie, jak trudne potrafi być życie nastolatka. Wkroczyl do gimnazjum, miejsca, gdzie drobne i nieco wystraszone dzieciaki muszą radzić sobie z wyższymi, bardziej przebojowymi rówieśnikami, którzy już zaczęli się golić. Greg postanawia opisać swoje perypetie w dzienniku, który staje się swoistym kronikarskim zapisem jego przygód i przemyśleń. Jeden z fragmentów tego dziennika zwięźle oddaje jego podejście do szkolnej rzeczywistości: „Uważam, że gimnazjum to najgłupszy pomysł na świecie.”
Mimo iż Greg uważa gimnazjum za niezbyt fortunną inicjatywę, to radzi sobie całkiem nieźle, nie tylko w szkolnych murach. Jego historie wciągają, a styl pisania zachęca do lektury nawet tych, którzy zwykle stronią od książek. Jak zauważa „USA TODAY”, Gregowa opowieść ma w sobie coś, co przekonuje do czytania nawet najbardziej opornych.
