Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Ciepłe bułeczki, czyli silva rerum
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Nie jestem pewien, czy religijna wiara, jak twierdzi Jiddu Krishnamurti, prowadzi do przemocy, ale każdego dnia doświadczenie pokazuje mi, jak patrzymy na świat poprzez nasze myśli i przeszłość, stając się ich niewolnikami.Moja mama postanowiła uwolnić się od tego zniewolenia na tyle, na ile to możliwe. Od ponad pięćdziesięciu lat zmaga się z przemocą, której nie znosi, zwłaszcza psychicznej, widząc w niej źródło ludzkiego upadku. To głównie mężczyźni, nie kobiety, ulegają temu upadkowi...Może tak jest, a może to kwestia wolnej woli, którą ludzie nieudolnie zamienili na władzę i kontrolę nad innymi, bo nic innego im nie wychodziło.Być może mama zdecyduje się wydać wszystkie swoje książki, które pisze od piątego roku życia. Może wtedy poznamy jej ukryte poglądy. Wiem, że pracuje nad drugą książką, a planuje trzecią – wszystkie skupiają się na patriarchalnym systemie łupów i roli kobiety w świecie przemocy. Według mamy to kobieta otwiera ludziom oczy i uczy odróżniać fakty od fikcji, używanych do zdobywania władzy i kontroli nad słabszymi.Z narastającym niepokojem obserwuję autorkę „Ciepłych bułeczek” w kontekście palenia książek. Wewnętrzna wolność i świadomość są tu kluczowe, gdyż fałszywe konstrukty upadają bez przemocy – wystarczy uważnie im się przyjrzeć.Mama czyni właśnie to. Pisze blogi, komentuje, rozmawia, czyta, uprawia swój fizyczny i duchowy ogródek. Nic więcej, co daje jej poczucie nicnierobienia.Jeśli z czymś walczy, to ze strachem, poczuciem winy i wyuczoną bezradnością.Jeśli ma o coś walczyć, to o prawo do błędu – każdy jest dla niej niewinny. Kiedyś przekonała sąd, że oskarżony nie włamał się, tylko sklep był otwarty, a wszyscy jej uwierzyli. Słyszałam też, że chce napisać o 16-latku, który zabił kolegę używając nunczako.Na razie nie robi nic, nadrabia zaległości, wraca do swoich książek zgromadzonych przez prawie siedemdziesiąt lat. Dzieli się swoją naturalną radością życia.Dla niej pisanie to trudna praca, lecz także odpoczynek. Jeśli tylko pozwoli sobie na wydawanie książek.MonikaMiasto idealne, maj 2019 roku
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Nie jestem pewien, czy religijna wiara, jak twierdzi Jiddu Krishnamurti, prowadzi do przemocy, ale każdego dnia doświadczenie pokazuje mi, jak patrzymy na świat poprzez nasze myśli i przeszłość, stając się ich niewolnikami.Moja mama postanowiła uwolnić się od tego zniewolenia na tyle, na ile to możliwe. Od ponad pięćdziesięciu lat zmaga się z przemocą, której nie znosi, zwłaszcza psychicznej, widząc w niej źródło ludzkiego upadku. To głównie mężczyźni, nie kobiety, ulegają temu upadkowi...Może tak jest, a może to kwestia wolnej woli, którą ludzie nieudolnie zamienili na władzę i kontrolę nad innymi, bo nic innego im nie wychodziło.Być może mama zdecyduje się wydać wszystkie swoje książki, które pisze od piątego roku życia. Może wtedy poznamy jej ukryte poglądy. Wiem, że pracuje nad drugą książką, a planuje trzecią – wszystkie skupiają się na patriarchalnym systemie łupów i roli kobiety w świecie przemocy. Według mamy to kobieta otwiera ludziom oczy i uczy odróżniać fakty od fikcji, używanych do zdobywania władzy i kontroli nad słabszymi.Z narastającym niepokojem obserwuję autorkę „Ciepłych bułeczek” w kontekście palenia książek. Wewnętrzna wolność i świadomość są tu kluczowe, gdyż fałszywe konstrukty upadają bez przemocy – wystarczy uważnie im się przyjrzeć.Mama czyni właśnie to. Pisze blogi, komentuje, rozmawia, czyta, uprawia swój fizyczny i duchowy ogródek. Nic więcej, co daje jej poczucie nicnierobienia.Jeśli z czymś walczy, to ze strachem, poczuciem winy i wyuczoną bezradnością.Jeśli ma o coś walczyć, to o prawo do błędu – każdy jest dla niej niewinny. Kiedyś przekonała sąd, że oskarżony nie włamał się, tylko sklep był otwarty, a wszyscy jej uwierzyli. Słyszałam też, że chce napisać o 16-latku, który zabił kolegę używając nunczako.Na razie nie robi nic, nadrabia zaległości, wraca do swoich książek zgromadzonych przez prawie siedemdziesiąt lat. Dzieli się swoją naturalną radością życia.Dla niej pisanie to trudna praca, lecz także odpoczynek. Jeśli tylko pozwoli sobie na wydawanie książek.MonikaMiasto idealne, maj 2019 roku
