Świt który nie nadejdzie

DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Świt który nie nadejdzie

Świt który nie nadejdzie

DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Ernest Wilmański udaje się do Warszawy w poszukiwaniu nowego pomysłu na swoje życie. Były pięściarz pragnie zerwać wszelkie związki z przeszłością, która odebrała mu teraźniejszość, powodując, że nie ma dziś już nic ani nikogo do stracenia. 

Demony przeszłości nie dają jednak o sobie zapomnieć, a sam Ernest szybko uwikła się w splot przypadkowych wydarzeń, raz jeszcze udowadniając, że są na tym świecie ludzie, którzy z natury przyciągają kłopoty, nawet jeśli deklarują uczciwie, że ich nie szukają. A wszystkie te wydarzenia przedstawione są na tle przedwojennej stolicy, na uwagę zasługuje wierne oddanie jej topografii oraz nastrojów, jakie panowany na ulicach Warszawy w dwudziestoleciu miedzywojennym - Remigiusz Mróz udowadnia po raz kolejny, że literackie wyzwania to jego specialność! 

Cena katalogowa: 36.90 zł

Wybierz stan zużycia:

WIĘCEJ O SKALI

Odważysz się wejść w przestępczy świat przedwojennej Warszawy?
Były pięściarz, Ernest Wilmański, to człowiek bez przeszłości. Stracił wszystko, co miał do stracenia. W poszukiwaniu nowego życia wyjechał do stolicy, jednak znalazł się w złym czasie i w złym miejscu. Zanim zaczął rozglądać się za pracą, praca znalazła jego i nie miała nic wspólnego z uczciwym zarobkiem.
Wilmański wbrew swojej woli został wciągnięty w świat Banników, grupy przestępczej, która swą nazwę zawdzięcza temu, że z przeciwnikami rozprawia się tak, jak robił to słowiański demon topiąc ich w baniach.
Ernest wspina się po gangsterskiej drabinie, nie spodziewając się, że jedna kobieta może pokrzyżować wszystkie jego plany. Ani że zjawy z przeszłości dopomną się o uwagę

Szczegóły

Dostawa i płatność

Szczegóły

Okładka: etui kartonowe

Ilość stron: 1

Rok wydania: 2017

Rozmiar: 12.6x13.6

ID: 9788379278633

Autorzy: Remigiusz Mróz , M

Wydawnictwo: Heraclon

Opinie użytkowników
4.5
3 recenzje
Dodana przez olka w dniu 15.04.2022
Podchodziłam do tej książki ze sporą dozą nieufności, ponieważ spodziewałam się tego, że świat przedwojennej Warszawy zupełnie mnie nie zachwyci. Nigdy nie interesowałam się szczególnie historią, a kontekst wydaje się tu pożądany, wszak świat przez ostatnie sto lat mocno się zmienił. Remigiusz Mróz po raz kolejny udowadnia, że potrafi zrobić solidny reaserch, a wrodzony talent pozwala niemal bezwiednie przenieść się w czasie i zobaczyć Warszawę…. zanim postawiono na jej środku Pałac Kultury i Nauki. Remigiusz Mróz idealnie wykreował obraz miasta, stworzył mocnych bohaterów i zadbał o szczegóły, na które w pierwszej chwili nie zwracalibyśmy w ogóle uwagi. Dodały one charakteru tej pozycji. Przykładem może być dźwięk przejeżdżającego tramwaju, który sprawił że poczułam się jakbym była w środku całej akcji. Na pochwałę zasługuje także język, który jest rewelacyjnie dopasowany do epoki. Ciężka rola kobiet, zła sytuacja mieszkaniowa i do tego mafijne porachunki - wszystko sprawiło, że kartki przelatywały mi między palcami. To zresztą charakterystyczne dla autora, bez względu na to, gdzie osadza akcję swoich książek, czytelnik ma wrażenie, że już to miejsce widział, zna je i jest ciekaw co się wydarzyło. Jeśli szukacie dobrej książki na wiosenne, chłodne wieczory, to “Świt, który nie nadejdzie” będzie doskonałym wyborem, choć was akurat jak i mnie, świt z ów książką w dłoniach może nieraz zaskoczyć;-) Na koniec cytat, który być może nie stanowi nowego credo dla współczesnego pokolenia, ale przypomina o prostej prawdzie, starej jak świat, która niekiedy wydaje się aż nadto…. prosta i krótką droga do szczescia;-) „Czasem najprostsze rozwiązanie jest tym właściwym.”
Dodana przez Milena w dniu 15.04.2022
Szeroki wybór beletrystyki na rodzimym rynku każe poważnie się zastanowić nad planowaniem czytania, nie ma nic gorszego niż nowo kupiona książka, która po paru stronach rozczarowywuje. Kryminał osadzony w czasach przedwojennej Warszawy brzmi nieco egzotycznie dla mnie osobiście, pewnie z uwagi na fakt, że częściej czytam romanse - dlaczego zatem zdecydowałam się sięgnąć po “Świt, który nie nadchodzi”? odpowiedz zamieszam poniżej! Ernest Wilmański, były pięściarz, w poszukiwaniu nowego życia przyjeżdża do Warszawy. Chce on zakończyć poprzedni etap i rozpocząć wszystko na nowo. „Warszawa kojarzyła się Wilmańskiemu z rajem utraconym. Być może wynikało to z tych wszystkich nadziei, które rozbudzono kilka lat temu.” Niestety, już pierwszego dnia znajduje się w złym miejscu oraz w złym czasie, wplątując się tym w szereg coraz bardziej skomplikowanych relacji warszawskiego półświatka. W świecie, w którym żyje bohater nic nie jest proste, a nawet najdrobniejsze przewinienie prowadzące do utraty zaufania, może doprowadzić do tragedii. Co z tym wszystkim mają wspólnego charakterystyczne dla niego czarne rękawiczki? Główny bohater Ernest Wilmański jest człowiekiem skrytym, lecz rzekłabym również – nieco ironicznym. Dla wielu ludzi jest on osobą nieprzeniknioną. Eliza Zarzeczna, młoda kobieta, która dostała pracę w żeńskim oddziale Policji Państwowej, jest jedną z postaci, wobec których mam mieszane uczucia. Jest ona osobą zawziętą, lecz jak na stróża prawa, zbyt wolno kojarzącą fakty. Być może tkwi w tym pewien urok, o ile w powieściach Remigiusza Mroza można to tak ująć, jednak ja nie jestem do tego zbytnio przekonana. Wraz ze swoją dość osobliwą partnerką Salomeą Kier, starają się wypełniać przeznaczone im obowiązki służbowe. Zostają one wplecione w losy „Wołyniaka”, a sama Zarzeczna nie potrafi go do końca rozgryźć. „Mężczyzna ten wydawał jej się pełen sprzeczności i był zbyt enigmatyczny, by go przejrzeć.” Podoba mi się fakt, iż autor zdecydował się bardziej poszerzyć relacje międzyludzkie i ukazał ten wątek w powieści. Można również zauważyć wiele niedomówień między bohaterami. Cała powieść jest dopracowana od ogółu do najdrobniejszego szczegółu, a fakt, iż pochłonęłam ją jednego dnia może być idealną opinią mówiącą sama za siebie. „Eliza pomyślała, że być może kiedy duch opuszcza ciało, zostawia za sobą ciężar tego wszystkiego, co wiązało się z trudami życia doczesnego.” Dość łatwo można zatracić się w losach „Wołyniaka” i przestępczym świecie Banników, gdzie nigdy nie można być pewnym co się wydarzy, ani czy będzie to druga szansa lub ostateczny koniec. „Ty nic nie wyniesiesz, ciebie za to wyniosą w trumnie.” Remigiusz Mróz wprowadza nas w świat zupełnie odbiegający od dzisiejszych standardów, w którym mafia w istocie to nie tylko banda narkomanów, bydło bez celu walczące ze społeczeństwem. Choć od dawna wiadomo, iż zbrodniarze, czy seryjni mordercy to przeważnie ludzie naprawdę inteligentni, nie wszyscy potrafią rozpoznać na czym opiera się prawdziwy sukces, a ten opiera się na szacunku. To właśnie można zauważyć w powieści „Świt, który nie nadejdzie”. Długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki – za długo. Nie sądziłam, że powieść historyczna z wątkiem kryminalnym tak bardzo mnie zainteresuje. Po raz kolejny Remigiusz Mróz mnie nie zawiódł i z chęcią przeczytam inne powieści autora w takim stylu, przede mną wciąż Chyłka i Zordon, widziałam kilka odcinków serialu, co prawda osadzony jest on we współczesności, jednak z autorami ulubionych książek jest tak, że często cenimy ich za pomysły i styl, a obu tych przymiotów Mrozowi nijak odmówić- nie można:-)
Dodana przez Paulina w dniu 15.04.2022
Z kryminałami jest tak, że albo wciągają od razu bez pamięci, albo po kilku kolejnych stronach czujesz, że nic z tego nie będzie. Zaletą powieści Remigiusza Mroza jest akcja rozpoczynająca się już od pierwszej strony. Brak tu zbędnego , ciągnącego się przez dziesiątki stron wstępu, który nie wpływa korzystnie na odczucia czytelnika. Jasno, konkretnie i bez nudzenia. I to jest to czego szukają miłośnicy kryminałów! Przedwojenna Warszawa rozbrzmiewała nutami największych gwiazd tj. Hanna Ordonówna czy też Eugeniusz Bodo, albo Mieczysław Fogg! Gdy w umysłach rządziła scena, przez oczy innych przenikał parszywy głód władzy. Niespisane układy podzieliły warszawskie dzielnice, nadając każdej wyraźny mafijny przydział. Polski Al Capone w postaci Taty Tasiemki dowodził gangiem na wolskim Kercelaku, a słynny doktor Łokietek kontrolował praski Nowy Port. Właśnie ten nieprawny podział stolicy obrał sobie na cel Mróz i powieścią "Świt, który nie nadejdzie" nadał dawnym warszawskim ulicom absolutnie gangsterskiego charakteru. Ernest Wilmański, niegdyś wileński gangster, przybywa do Warszawy, by rozpocząć nowe życie. Szybko jednak okazuje się, że nie jest tak łatwo odciąć się od przestępczego świata i ciemnej strony własnej osobowości. Bohater wstępuje więc w szeregi mafii Banników, niezachwianą pewnością siebie zyskując przychylność jej szefa. Z gracją wytrawnego gracza zdobywa szersze wpływa, a co za tym idzie, także wielu wrogów. W tym samym czasie w mieście zostaje powołany oddział żeńskiej policji. Jedna z policjantek - Eliza Zarzeczna postanawia bliżej przyjrzeć się działaniom Banników. W niedługim czasie zostaje uwikłana w skomplikowaną sieć zależności i nie do końca świadomie zaczyna uczestniczyć w podwójnej grze. Co więcej, jej relacja z Wilmańskim, prawą ręką gangsterskiego bossa, przeradza się w prywatną sympatię, która znacząco komplikuje całą sprawę. Nie ukrywam, że nie raz zostałam zaskoczona rozwojem wypadków. Kiedy już wszystko wskazywało, że zdarzy się to, a nie co innego, wszystko się odwracało. Już po kilku razach wiedziałam, że tu niczego nie można być pewnym. To co, oprócz losów Ernesta, podobało mi się najbardziej, to sposób, w jaki autor przedstawił losy bohaterów na tle przedwojennej Warszawy. Opisy dotyczące ludności, miejsc i sytuacji panującej w stolicy, sprawiły, że faktycznie czułam, jakbym przeniosła się do czasów XX-lecia międzywojennego. "Świt, który nie nadejdzie" to książka, która nie tylko daje czytelnikowi dobrą zabawę przy świetnej lekturze, ale również zawiera walor edukacyjny - ilu z was miało przed oczami przedwojenną Warszawę? Według planów Nazistów, stolica naszego kraju miała zostać zniszczona w 90%, pozostała część ludności miała pracować dla okupanta. tych planów w całości nie udało się zrealizować na szczęście, niemniej pokolenie naszych rodziców nie wie jak wyglądała stolica choćby w okresie międzywojennym. Warto docenić starania Mroza w przedmiocie określenia tej bliskiej, acz już nieznanej i może nawet trochę zapomnianej rzeczywistości, która brutalnie przerwała napaść nazistowskich Niemiec. polecam:-)
Napisz opinię o książce
Twoja ocena to:
wybierz ocenę
Treść musi mieć więcej niż 1500 znaków

Sposoby dostawy

Płatne z góry

InPost Paczkomaty 24/7

info

11,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

ORLEN Paczka

info

8,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

NAJTAŃSZA FORMA DOSTAWY

Kurier GLS

info

12,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Kurier DPD

info

12,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Pocztex Kurier48

info

10,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Płatne przy odbiorze

Kurier GLS pobranie

info

23,99 zł

Odbiór osobisty

Odbiór osobisty (Dębica)

info

0,00 zł

Sposoby płatności

Płatność z góry

Przedpłata

info

Zwykły przelew info