Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Nie bo piekło
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Jestem jedną z Was. Matką, która trzy dekady temu musiała pożegnać się z częścią siebie – dzieckiem, które rozwijało się we mnie, lecz nie miało szans na życie. Jestem jedną z Was. Kobietą, której odebrano prawo do decydowania o własnym życiu i przyszłości. Kobietą, którą niesłusznie oskarża się o najgorsze, gdy odważy się zwątpić w swoje możliwości, zdrowie, siłę. Kobietą, której każe się znosić psychiczne i fizyczne cierpienia związane z ciążą, w której dziecko nie przeżyje porodu lub zgaśnie jeszcze w łonie. Kobietą, której zaoferowano jedynie miejsca pełne smutku i namiastki wsparcia.Tylko inna kobieta, która doświadczyła ciąży z wadami letalnymi, jest w stanie zrozumieć ból i rozpacz takich sytuacji. Po stracie nie pozostaje nam nawet odrobina nieba. Zamiast tego nasze serca przypominają witraże – potłuczone, porwane, ostre jak kawałki szkła, które przez lata próbujemy poskładać na nowo. To blizny rozdrapywane raz za razem, nigdy nie mające szansy się zagoić.Jestem matką, która miała wybór trzydzieści lat temu i z niego skorzystała. Pojmuję ból i udrękę kobiet, którym ten wybór został odebrany. Jestem jedną z Was. — Monika Sawicka
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Jestem jedną z Was. Matką, która trzy dekady temu musiała pożegnać się z częścią siebie – dzieckiem, które rozwijało się we mnie, lecz nie miało szans na życie. Jestem jedną z Was. Kobietą, której odebrano prawo do decydowania o własnym życiu i przyszłości. Kobietą, którą niesłusznie oskarża się o najgorsze, gdy odważy się zwątpić w swoje możliwości, zdrowie, siłę. Kobietą, której każe się znosić psychiczne i fizyczne cierpienia związane z ciążą, w której dziecko nie przeżyje porodu lub zgaśnie jeszcze w łonie. Kobietą, której zaoferowano jedynie miejsca pełne smutku i namiastki wsparcia.Tylko inna kobieta, która doświadczyła ciąży z wadami letalnymi, jest w stanie zrozumieć ból i rozpacz takich sytuacji. Po stracie nie pozostaje nam nawet odrobina nieba. Zamiast tego nasze serca przypominają witraże – potłuczone, porwane, ostre jak kawałki szkła, które przez lata próbujemy poskładać na nowo. To blizny rozdrapywane raz za razem, nigdy nie mające szansy się zagoić.Jestem matką, która miała wybór trzydzieści lat temu i z niego skorzystała. Pojmuję ból i udrękę kobiet, którym ten wybór został odebrany. Jestem jedną z Was. — Monika Sawicka
