Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Sonia, która za dużo chciała. Kolekcja 20-lecia
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Niektórzy lubią krótkie formy literackie, a inni zdecydowanie wolą dłuższe historie. Z tego powodu postanowiłem stworzyć książkę, która oferuje coś dla każdego, dzieląc ją na siedem grup, z których każda zawiera siedem opowiadań. W tej różnorodnej kolekcji połączyłem historie z Nowego Jorku z tymi z okresu PRL-u. Z wyjątkiem opowiadania, które nadało tytuł całemu zbiorowi, wszystkie teksty ukazały się wcześniej w różnych publikacjach, a niektóre z nich pojawiły się nawet kilkadziesiąt lat temu. "Ból gardła", "Nowy taniec La ba da" oraz "Wizyta" to przykłady moich wcześniejszych prac. Kiedy ostatnio do nich wróciłem, zostałem pozytywnie zaskoczony ich aktualnością. Być może się mylę, ale wolę wierzyć, że jest inaczej — tak jak powiedział pewien producent z wytwórni Paramount, gdy odrzucił mój scenariusz. — Janusz Głowacki.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Niektórzy lubią krótkie formy literackie, a inni zdecydowanie wolą dłuższe historie. Z tego powodu postanowiłem stworzyć książkę, która oferuje coś dla każdego, dzieląc ją na siedem grup, z których każda zawiera siedem opowiadań. W tej różnorodnej kolekcji połączyłem historie z Nowego Jorku z tymi z okresu PRL-u. Z wyjątkiem opowiadania, które nadało tytuł całemu zbiorowi, wszystkie teksty ukazały się wcześniej w różnych publikacjach, a niektóre z nich pojawiły się nawet kilkadziesiąt lat temu. "Ból gardła", "Nowy taniec La ba da" oraz "Wizyta" to przykłady moich wcześniejszych prac. Kiedy ostatnio do nich wróciłem, zostałem pozytywnie zaskoczony ich aktualnością. Być może się mylę, ale wolę wierzyć, że jest inaczej — tak jak powiedział pewien producent z wytwórni Paramount, gdy odrzucił mój scenariusz. — Janusz Głowacki.
