Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
"KING: PRZEBUDZENIE, BLAZE - BACHMAN" Stan: Książki w stanie bardzo dobrym - niewielkie ślady użytkowania widoczne na rogach okładek Chętnie prześlemy dodatkowe zdjęcia książki oraz pełen spis treści na życzenie zainteresowanych.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
"KING: PRZEBUDZENIE, BLAZE - BACHMAN" Stan: Książki w stanie bardzo dobrym - niewielkie ślady użytkowania widoczne na rogach okładek Chętnie prześlemy dodatkowe zdjęcia książki oraz pełen spis treści na życzenie zainteresowanych.
Szczegóły
Wydania
Opinie
Książki autora
Podobne
Dla Ciebie
Książki z kategorii
Dostawa i płatność
Szczegóły
Inne wydania książki: Przebudzenie
16.29 zł
jak nowa
-
16.29 zł
jak nowa
-
15.01 zł
dobry
-
14.05 zł
widoczne ślady używania
49.99 zł taniej o 33.70 zł
16.97 zł
widoczne ślady używania
-
16.97 zł
widoczne ślady używania
42.02 zł taniej o 25.05 zł
Inne książki: Stephen King
Podobne produkty
Może Ci się spodobać
Inne książki z tej samej kategorii
Napisz opinię o książce i wygraj nagrodę!
W każdym miesiącu wybieramy najlepsze opinie i nagradzamy recenzentów.
Dowiedz się więcejWartość nagród w tym miesiącu
880 zł
Co to wszystko ma wspólnego z powieścią "Przebudzenie" Stephana Kinga? Ta książka to SUMA WSZYSTKICH WASZYCH STRACHÓW. Uderza w czułe punkty, atakuje z zaskoczenia, wcześniej zdobywa zaufanie i sympatię czytelnika.
Trudno nie odnieść wrażenia, że omawiana powieść łączy w sobie elementy grozy znane z takich książek jak "Cujo", "Lśnienie" czy "Christine", fani twórczości Kinga będą zachwyceni tym nieco old'schoolowym podejściem.
"Jeśli ocalisz jedno życie, jesteś bohaterem. Jeśli ocalisz tysiąc żyć, jesteś pielęgniarką." - prostota i moc cytatów tej książki, ich lekkość, połączona z trafnością: to wszystko połączone z niezwykłą linią fabularną i czerpaniem garściami z najlepszych pozycji w dorobku Stephana Kinga. Autor nie pyta o nasze wygodne, wolne od przyziemnych trosk życie: zamiast tego opisuje świat na widok którego - cytując Samuela L. Jacksona z Parku Jurajskiego - lepiej "trzymajmy się za tyłki" ;-)
Stephen King jest jednak zbyt mądrym i uznanym pisarzem, aby wyskoczyć ze swoimi strasznymi historiami już na pierwszej stronie i krzyknąć "buuuuu!!!!", zamiast tego stopniowo buduje napięcie, kierując się znaną wśród fanów kina grozy - powtarzaną za Hitchcockiem maksymą -"film powinien zaczynać się trzęsieniem ziemi, potem zaś napięcie powinno stale rosnąć". Na początku dostajemy więc bohaterów, których relatywnie łatwo polubić, ale kto zna twórczość Kinga, ten wie, że światełko w tunelu to znów pociąg - w "Przebudzeniu" jest to bez wątpienia pociąg towarowy, który niszczy wszystko na swojej drodze niczym powódź późnym latem.
Powoli i metodycznie (niektórzy krytycy mogą nawet powiedzieć, że zbyt wolno) King buduje swoją narrację wokół głównej rodziny bohaterów i śledzi ich naturalny rozwój na przestrzeni pięciu dekad, aż do elektryzującej rozgrywki stanowiącej zwieńczenie opisywanej historii.
Warto podkreślić, że to powolne, chwilami introspekcyjne budowanie akcji nie jest nieprzyjemne czy też nużące. King jest dojrzałym i utalentowanym pisarzem, a jego powolna jazda bez trzymanki w kierunku czarnej otchłani to intrygująca podróż wypełniona sennym krajobrazem i niepozbawionymi wad, trafnie zdefiniowanymi, interesującymi postaciami.
Słyszeliście o znanym z psychologii efekcie gotowanej żaby? Wkładasz żabę do rondla z zimną wodą, a następnie powoli zwiększasz temperaturę, z czasem żaba nie wiedząc kiedy, będzie gotować się we wrzącej wodzie: jej procesy adaptacyjne uśpią jej czujność i straci życie. King opisuje ten mechanizm na kartach "Przebudzenia" i tylko jego tajemnicą jest, czy stanowi to jedynie środek stylistyczny, czy też sposób w jaki buduje akcje z myślą o czytelnikach;-)
Niemniej jest to trafna metafora tego, jak King, stary mistrz, chwyta czytelnika za gardło i nie pozwala na spokojny oddech. Trwa to do czasu, gdy dotrzemy do fatalnego i (naprawdę nie żartuję) przerażającego jak diabli zakończenia, on ma nas gotujących się w garnku i możemy tylko czytać dalej, z zaciśniętymi ustami, przerzucając strony do wyczerpującego końca. "Przebudzenie" przywołuje głęboko zakorzenione, psychologiczne i teologiczne lęki, które pozostają z tobą na długo po odłożeniu książki.
Zapomnijcie o "Cujo", "Smentarzu dla zwierzaków", czy innych jego mrocznych powieściach. Odrodzenie to jak dotąd najbardziej ponure dzieło Stephena Kinga. Głównie dlatego, że daje nadzieję. Wiele nadziei. A potem zabija w czytelniku tę nadzieję jednym, precyzyjnym ruchem skalpela. Ale po kolei!
Tytuł tej powieści można traktować dosłownie i to na kilku płaszczyznach. Pozwolę sobie wspomnieć o jednym z nich, aspekcie związanym z czasami szkolnymi, za którymi wielu z nas tęskni i w głębi serca czuje potężną nostalgię. Jest ona również widoczna u samego autora na kartach omawianej powieści. Melancholijny klimat książki, z drugiej zaś strony brutalność i bezwzględność jej bohaterów czynią z tej książki pozycję wyjątkową: osobiście, po jej przeczytaniu czułam, jak gdyby jakaś część mnie umarła, jak gdyby ogień w który w sobie noszę, został ugaszony.
Mistrzostwo języka ukazane na kartach "Przebudzenia" zapiera dech w piersiach. Znajdują się tu setki fantastycznych cytatów, oto jeden z moich ulubionych: "Dom jest tam, gdzie chcą, żebyś został dłużej." Nie jest tajemnicą, że Stephen King pisze opasłe, monumentalne dzieła, a jednak.... po raz pierwszy w życiu chciałem, żeby książka jego autorstwa była dłuższa, dzięki cytatom takim, jak ten wyżej przytoczony, czytelnik chce więcej i więcej, bo to co dostaje, działa nie tylko na wyobraźnie, ale zostawia również ślad w nim na resztę życia. Pozwala również lepiej zrozumieć świat wokół nas.
Wracając jednak do samej książki: życzyłabym sobie spędzić więcej czasu z Jaime przed jego ostatecznym zejściem w "ciemność". Chciałam, żeby miał więcej czasu, wiedziałam bowiem - znając Stephana Kinga - że coś strasznego czeka tego biednego człowieka. Chciałabym, żeby Jaime Morton mógł nie widzieć, nie czuć wszystkiego, przez co przechodzi. Ale to wszystko już się wydarzyło w głowie autora, nam pozostaje jedynie cieszyć się chwilami spędzonymi nad tą powieścią.
Dla ludzi wysoce wrażliwych, empatycznych, zakończenie "Przebudzenia" będzie niepokojące. Bynajmniej nie chodzi o końcową scenę, o jedno wydarzenie, - przeciwnie, chodzi o sam koncept w ramach którego, Stephen King z właściwym sobie rozmachem sięga po - aby uniknąć spoilerów - bezlitosną ostateczność. To nie wykrzyknik czy znak zapytania, ale precyzyjnie postawiona kropka. Tam, gdzie wielu autorów pozostawia życie pozagrobowe wyobraźni czytelnika, Stephen King spełnia swoją obietnicę. Nie ma żadnego "co by było gdyby...." - jest wizja autora i trudno wyobrazić sobie większą otchłań niż ta przedstawiona.
Reasumując: nie sposób odnieść wrażenia, że "Przebudzenie" Stephana Kinga to dzieło wstrząsające, jest jak ukryty pasożyt: zagnieżdża się w tobie i rozmnaża. Jest podstępne i jeśli wyczuje słabość u czytelnika, wrażliwość - pochłonie go bez reszty. Lubicie wyzwania?
Ode mnie pięć gwiazdek, kto przeczyta ten wie :-)
Co to wszystko ma wspólnego z powieścią "Przebudzenie" Stephana Kinga? Ta książka to SUMA WSZYSTKICH WASZYCH STRACHÓW. Uderza w czułe punkty, atakuje z zaskoczenia, wcześniej zdobywa zaufanie i sympatię czytelnika.
Trudno nie odnieść wrażenia, że omawiana powieść łączy w sobie elementy grozy znane z takich książek jak "Cujo", "Lśnienie" czy "Christine", fani twórczości Kinga będą zachwyceni tym nieco old'schoolowym podejściem.
"Jeśli ocalisz jedno życie, jesteś bohaterem. Jeśli ocalisz tysiąc żyć, jesteś pielęgniarką." - prostota i moc cytatów tej książki, ich lekkość, połączona z trafnością: to wszystko połączone z niezwykłą linią fabularną i czerpaniem garściami z najlepszych pozycji w dorobku Stephana Kinga. Autor nie pyta o nasze wygodne, wolne od przyziemnych trosk życie: zamiast tego opisuje świat na widok którego - cytując Samuela L. Jacksona z Parku Jurajskiego - lepiej "trzymajmy się za tyłki" ;-)
Stephen King jest jednak zbyt mądrym i uznanym pisarzem, aby wyskoczyć ze swoimi strasznymi historiami już na pierwszej stronie i krzyknąć "buuuuu!!!!", zamiast tego stopniowo buduje napięcie, kierując się znaną wśród fanów kina grozy - powtarzaną za Hitchcockiem maksymą -"film powinien zaczynać się trzęsieniem ziemi, potem zaś napięcie powinno stale rosnąć". Na początku dostajemy więc bohaterów, których relatywnie łatwo polubić, ale kto zna twórczość Kinga, ten wie, że światełko w tunelu to znów pociąg - w "Przebudzeniu" jest to bez wątpienia pociąg towarowy, który niszczy wszystko na swojej drodze niczym powódź późnym latem.
Powoli i metodycznie (niektórzy krytycy mogą nawet powiedzieć, że zbyt wolno) King buduje swoją narrację wokół głównej rodziny bohaterów i śledzi ich naturalny rozwój na przestrzeni pięciu dekad, aż do elektryzującej rozgrywki stanowiącej zwieńczenie opisywanej historii.
Warto podkreślić, że to powolne, chwilami introspekcyjne budowanie akcji nie jest nieprzyjemne czy też nużące. King jest dojrzałym i utalentowanym pisarzem, a jego powolna jazda bez trzymanki w kierunku czarnej otchłani to intrygująca podróż wypełniona sennym krajobrazem i niepozbawionymi wad, trafnie zdefiniowanymi, interesującymi postaciami.
Słyszeliście o znanym z psychologii efekcie gotowanej żaby? Wkładasz żabę do rondla z zimną wodą, a następnie powoli zwiększasz temperaturę, z czasem żaba nie wiedząc kiedy, będzie gotować się we wrzącej wodzie: jej procesy adaptacyjne uśpią jej czujność i straci życie. King opisuje ten mechanizm na kartach "Przebudzenia" i tylko jego tajemnicą jest, czy stanowi to jedynie środek stylistyczny, czy też sposób w jaki buduje akcje z myślą o czytelnikach;-)
Niemniej jest to trafna metafora tego, jak King, stary mistrz, chwyta czytelnika za gardło i nie pozwala na spokojny oddech. Trwa to do czasu, gdy dotrzemy do fatalnego i (naprawdę nie żartuję) przerażającego jak diabli zakończenia, on ma nas gotujących się w garnku i możemy tylko czytać dalej, z zaciśniętymi ustami, przerzucając strony do wyczerpującego końca. "Przebudzenie" przywołuje głęboko zakorzenione, psychologiczne i teologiczne lęki, które pozostają z tobą na długo po odłożeniu książki.
Zapomnijcie o "Cujo", "Smentarzu dla zwierzaków", czy innych jego mrocznych powieściach. Odrodzenie to jak dotąd najbardziej ponure dzieło Stephena Kinga. Głównie dlatego, że daje nadzieję. Wiele nadziei. A potem zabija w czytelniku tę nadzieję jednym, precyzyjnym ruchem skalpela. Ale po kolei!
Tytuł tej powieści można traktować dosłownie i to na kilku płaszczyznach. Pozwolę sobie wspomnieć o jednym z nich, aspekcie związanym z czasami szkolnymi, za którymi wielu z nas tęskni i w głębi serca czuje potężną nostalgię. Jest ona również widoczna u samego autora na kartach omawianej powieści. Melancholijny klimat książki, z drugiej zaś strony brutalność i bezwzględność jej bohaterów czynią z tej książki pozycję wyjątkową: osobiście, po jej przeczytaniu czułam, jak gdyby jakaś część mnie umarła, jak gdyby ogień w który w sobie noszę, został ugaszony.
Mistrzostwo języka ukazane na kartach "Przebudzenia" zapiera dech w piersiach. Znajdują się tu setki fantastycznych cytatów, oto jeden z moich ulubionych: "Dom jest tam, gdzie chcą, żebyś został dłużej." Nie jest tajemnicą, że Stephen King pisze opasłe, monumentalne dzieła, a jednak.... po raz pierwszy w życiu chciałem, żeby książka jego autorstwa była dłuższa, dzięki cytatom takim, jak ten wyżej przytoczony, czytelnik chce więcej i więcej, bo to co dostaje, działa nie tylko na wyobraźnie, ale zostawia również ślad w nim na resztę życia. Pozwala również lepiej zrozumieć świat wokół nas.
Wracając jednak do samej książki: życzyłabym sobie spędzić więcej czasu z Jaime przed jego ostatecznym zejściem w "ciemność". Chciałam, żeby miał więcej czasu, wiedziałam bowiem - znając Stephana Kinga - że coś strasznego czeka tego biednego człowieka. Chciałabym, żeby Jaime Morton mógł nie widzieć, nie czuć wszystkiego, przez co przechodzi. Ale to wszystko już się wydarzyło w głowie autora, nam pozostaje jedynie cieszyć się chwilami spędzonymi nad tą powieścią.
Dla ludzi wysoce wrażliwych, empatycznych, zakończenie "Przebudzenia" będzie niepokojące. Bynajmniej nie chodzi o końcową scenę, o jedno wydarzenie, - przeciwnie, chodzi o sam koncept w ramach którego, Stephen King z właściwym sobie rozmachem sięga po - aby uniknąć spoilerów - bezlitosną ostateczność. To nie wykrzyknik czy znak zapytania, ale precyzyjnie postawiona kropka. Tam, gdzie wielu autorów pozostawia życie pozagrobowe wyobraźni czytelnika, Stephen King spełnia swoją obietnicę. Nie ma żadnego "co by było gdyby...." - jest wizja autora i trudno wyobrazić sobie większą otchłań niż ta przedstawiona.
Reasumując: nie sposób odnieść wrażenia, że "Przebudzenie" Stephana Kinga to dzieło wstrząsające, jest jak ukryty pasożyt: zagnieżdża się w tobie i rozmnaża. Jest podstępne i jeśli wyczuje słabość u czytelnika, wrażliwość - pochłonie go bez reszty. Lubicie wyzwania?
Ode mnie pięć gwiazdek, kto przeczyta ten wie :-)
Dodaj swoją opinię
Zaloguj się na swoje konto, aby mieć możliwość dodawania opinii.
Czy chcesz zostawić tylko ocenę?
Dodanie samej oceny o książce nie jest brane pod uwagę podczas losowania nagród. By mieć szansę na otrzymanie nagrody musisz napisać opinię o książce.
Już oceniłeś/zrecenzowałeś te książkę w przeszłości.
Możliwe jest dodanie tylko jednej recenzji do każdej z książek.
Sposoby dostawy
Płatne z góry
InPost Paczkomaty 24/7
13.99 zł
Darmowa od 190 zł
ORLEN Paczka
12.99 zł
Darmowa od 190 zł
Automaty DHL BOX 24/7 i punkty POP
12.99 zł
Darmowa od 190 zł
DPD Pickup Automaty i Punkty Odbioru
11.99 zł
Darmowa od 190 zł
Automaty Orlen Paczka, sklepy Żabka i inne
12.99 zł
Darmowa od 190 zł
GLS U Ciebie - Kurier
14.99 zł
Darmowa od 190 zł
Kurier DPD
14.99 zł
Darmowa od 190 zł
Kurier InPost
14.99 zł
Darmowa od 190 zł
Pocztex Kurier
13.99 zł
Darmowa od 190 zł
Kurier DHL
14.99 zł
Darmowa od 190 zł
Kurier GLS - kraje UE
69.00 zł
Punkt odbioru (Dębica)
2.99 zł
Darmowa od 190 zł
Płatne przy odbiorze
Kurier GLS pobranie
23.99 zł
Sposoby płatności
Płatność z góry
Przedpłata

Zwykły przelew