Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Kanon królewski. Jego 50 ulubionych filmów
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Zygmunt Kałużyński był uznawany za najwybitniejszego polskiego krytyka filmowego. Gdyby pisał po angielsku, z pewnością zyskałby światową sławę. Jego umiejętności były na tyle wyjątkowe, że w świecie pełnym przeciętności musiał się starać nie wyróżniać. Łączył swoją kinową pasję z głęboką znajomością muzyki, literatury i sztuki. Trudno powiedzieć, czy istniała dziedzina, której by nie zgłębił. Analizując filmy historyczne, przybierał rolę historyka, a przy omawianiu dokumentów przyrodniczych, takich jak "Mikrokosmos", imponował swoją wiedzą o przyrodzie. Rozważając "Vabank" Machulskiego, wnikał w szczegóły dotyczące przedwojennego świata doliniarzy, czyli kieszonkowców. Poświęcił niemal pół życia, siedząc w kinowych salach, przyznając, że jego spostrzegawczość pozwalała mu już przed końcowymi napisami sformułować w myślach pełną recenzję.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Zygmunt Kałużyński był uznawany za najwybitniejszego polskiego krytyka filmowego. Gdyby pisał po angielsku, z pewnością zyskałby światową sławę. Jego umiejętności były na tyle wyjątkowe, że w świecie pełnym przeciętności musiał się starać nie wyróżniać. Łączył swoją kinową pasję z głęboką znajomością muzyki, literatury i sztuki. Trudno powiedzieć, czy istniała dziedzina, której by nie zgłębił. Analizując filmy historyczne, przybierał rolę historyka, a przy omawianiu dokumentów przyrodniczych, takich jak "Mikrokosmos", imponował swoją wiedzą o przyrodzie. Rozważając "Vabank" Machulskiego, wnikał w szczegóły dotyczące przedwojennego świata doliniarzy, czyli kieszonkowców. Poświęcił niemal pół życia, siedząc w kinowych salach, przyznając, że jego spostrzegawczość pozwalała mu już przed końcowymi napisami sformułować w myślach pełną recenzję.
