Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Homoseksualność i homoerotyzm w świecie starożytnym
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Od dawna temat homoseksualności i homoerotyzmu w starożytnych kulturach był uważany za tabu w kręgach naukowych. W literaturze greckiej zjawisko to było omijane z powodu pruderyjnych postaw, jak pokazuje fragment z "Maurycego" Edwarda Morgana Forstera, często cytowany przez Włodzimierza Lengauera. Historycy i filolodzy klasyczni przez wiele lat często interpretowali źródła historyczne przez pryzmat swoich moralnych nastawień, co prowadziło do negatywnego oceniania homoerotyzmu. W Polsce również spotykano podobne podejścia, przykładowo w pracach poświęconych starożytnej Mezopotamii, gdzie homoseksualizm porównywano do dewiacji. Podobnie, książka Karola Myśliwca o erotyce egipskiej stawiała znak równości między homoseksualizmem a kazirodztwem, określając oba jako zboczenia.Niemiecki uczony Erich Bethe krytykował takie moralizatorskie podejście, podobnie jak francuski badacz Henri-Irénée Marrou, który stwierdzał, że z Hellady niesłusznie robiono "raj dla zboczeńców". Marrou postrzegał grecką paiderastię jako instrument wychowawczy, pomijając jej aspekt zmysłowy. Temat ten, będący długo tabu, powoli zaczął się zmieniać dzięki pracom takich badaczy jak Paul Brandt, który pisał o obecności zmysłowości w greckich praktykach pederastycznych pod pseudonimem Hans Licht. Brandt/Licht spotkał się z krytyką, zarzucano mu "chorą wyobraźnię erotyczną". Niemniej jednak, jego i inne odważne publikacje wpłynęły na bardziej obiektywne analizy. David Halperin, zajmujący się greckim homoerotyzmem, stwierdził, że proporcja homoseksualistów w społeczeństwie nie jest bardziej niepokojąca niż liczba liberałów czy konserwatystów w USA. Takie podejście, wolne od uprzedzeń, również popierają autorzy tej książki, Paweł Sawiński i Andrzej Wypustek.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Od dawna temat homoseksualności i homoerotyzmu w starożytnych kulturach był uważany za tabu w kręgach naukowych. W literaturze greckiej zjawisko to było omijane z powodu pruderyjnych postaw, jak pokazuje fragment z "Maurycego" Edwarda Morgana Forstera, często cytowany przez Włodzimierza Lengauera. Historycy i filolodzy klasyczni przez wiele lat często interpretowali źródła historyczne przez pryzmat swoich moralnych nastawień, co prowadziło do negatywnego oceniania homoerotyzmu. W Polsce również spotykano podobne podejścia, przykładowo w pracach poświęconych starożytnej Mezopotamii, gdzie homoseksualizm porównywano do dewiacji. Podobnie, książka Karola Myśliwca o erotyce egipskiej stawiała znak równości między homoseksualizmem a kazirodztwem, określając oba jako zboczenia.Niemiecki uczony Erich Bethe krytykował takie moralizatorskie podejście, podobnie jak francuski badacz Henri-Irénée Marrou, który stwierdzał, że z Hellady niesłusznie robiono "raj dla zboczeńców". Marrou postrzegał grecką paiderastię jako instrument wychowawczy, pomijając jej aspekt zmysłowy. Temat ten, będący długo tabu, powoli zaczął się zmieniać dzięki pracom takich badaczy jak Paul Brandt, który pisał o obecności zmysłowości w greckich praktykach pederastycznych pod pseudonimem Hans Licht. Brandt/Licht spotkał się z krytyką, zarzucano mu "chorą wyobraźnię erotyczną". Niemniej jednak, jego i inne odważne publikacje wpłynęły na bardziej obiektywne analizy. David Halperin, zajmujący się greckim homoerotyzmem, stwierdził, że proporcja homoseksualistów w społeczeństwie nie jest bardziej niepokojąca niż liczba liberałów czy konserwatystów w USA. Takie podejście, wolne od uprzedzeń, również popierają autorzy tej książki, Paweł Sawiński i Andrzej Wypustek.
