Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Wampetery, foma i granfalony
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
„Wampetery, foma i granfalony” to książka, której nie da się zaszufladkować. Ani to klasyczny zbiór esejów, ani poważny traktat filozoficzny. To raczej osobisty notatnik Kurta Vonneguta - pełen zgryźliwości, humoru i czystej ludzkiej szczerości. Jeśli kiedykolwiek czytaliście jego powieści i zastanawialiście się, co naprawdę myślał o świecie, o ludziach i o samym sobie, to właśnie tutaj znajdziecie odpowiedź. I nie będzie to odpowiedź prosta ani jednoznaczna.
Vonnegut pisze tak, jak mówi - z przenikliwością i odrobiną szaleństwa, jak człowiek, który już dawno przestał wierzyć w powagę świata, ale wciąż ma ochotę o nim dyskutować. Jego głos jest ostry, czasem ironiczny, czasem melancholijny, lecz zawsze szczery. W tych tekstach znajdziemy i gniew, i współczucie, i coś, co trudno nazwać - może tę dziwną mieszaninę smutku i śmiechu, którą potrafią tworzyć tylko ci, którzy naprawdę widzieli, jak absurdalne potrafi być życie.
„Wampetery, foma i granfalony” to podróż po umyśle pisarza, który przez całe życie próbował zrozumieć, dlaczego ludzie potrzebują wojen, religii, władzy i kłamstw, żeby w ogóle jakoś przetrwać. A jednocześnie to książka pełna ciepła. Vonnegut nie jest tu kaznodzieją ani cynikiem, raczej starym przyjacielem, który usiądzie z tobą przy stole, naleje kawy i opowie o tym, jak próbował być dobrym człowiekiem w świecie, który dawno zapomniał, co to znaczy dobro.
Nie brakuje tu ironii, sarkazmu i błyskotliwych aforyzmów, ale za każdym razem, gdy autor żartuje, czuć, że robi to po to, by coś odsłonić, nie ukryć. Jego śmiech jest narzędziem obrony, ale też formą czułości wobec świata, który mimo wszystko kocha.
To książka dla tych, którzy lubią myśleć, ale nie znoszą moralizowania. Dla tych, którzy wiedzą, że rzeczywistość to raczej teatr absurdu niż sensowna opowieść. Dla tych, którzy wciąż wierzą, że można mówić o poważnych sprawach, nie tracąc przy tym poczucia humoru.
Kurt Vonnegut (1922-2007) był amerykańskim powieściopisarzem, satyrykiem i krytykiem kultury, którego unikalna mieszanka science fiction, czarnego humoru i filozoficznych rozważań uczyniła go jednym z najbardziej wpływowych pisarzy XX wieku. Z charakterystycznym głosem, który był w równym stopniu cyniczny i współczujący, Vonnegut miał niesamowitą zdolność do obnażania absurdów współczesnego życia, wojny i ludzkiej natury - jednocześnie rozśmieszając czytelników, nawet jeśli prawdopodobnie nie powinni się śmiać. Urodzony w Indianapolis w stanie Indiana, światopogląd Vonneguta został głęboko ukształtowany przez jego doświadczenia jako żołnierza podczas II wojny światowej, a zwłaszcza czas spędzony jako jeniec wojenny w Dreźnie w Niemczech, gdzie był świadkiem bombardowania, które zainspirowało jego najsłynniejszą powieść „Rzeźnia numer pięć”. Ta mieszanka osobistych doświadczeń, kąśliwej satyry i elementów science fiction stała się jego charakterystycznym stylem, tworząc dzieła, które przeciwstawiały się tradycyjnym granicom gatunkowym.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
„Wampetery, foma i granfalony” to książka, której nie da się zaszufladkować. Ani to klasyczny zbiór esejów, ani poważny traktat filozoficzny. To raczej osobisty notatnik Kurta Vonneguta - pełen zgryźliwości, humoru i czystej ludzkiej szczerości. Jeśli kiedykolwiek czytaliście jego powieści i zastanawialiście się, co naprawdę myślał o świecie, o ludziach i o samym sobie, to właśnie tutaj znajdziecie odpowiedź. I nie będzie to odpowiedź prosta ani jednoznaczna.
Vonnegut pisze tak, jak mówi - z przenikliwością i odrobiną szaleństwa, jak człowiek, który już dawno przestał wierzyć w powagę świata, ale wciąż ma ochotę o nim dyskutować. Jego głos jest ostry, czasem ironiczny, czasem melancholijny, lecz zawsze szczery. W tych tekstach znajdziemy i gniew, i współczucie, i coś, co trudno nazwać - może tę dziwną mieszaninę smutku i śmiechu, którą potrafią tworzyć tylko ci, którzy naprawdę widzieli, jak absurdalne potrafi być życie.
„Wampetery, foma i granfalony” to podróż po umyśle pisarza, który przez całe życie próbował zrozumieć, dlaczego ludzie potrzebują wojen, religii, władzy i kłamstw, żeby w ogóle jakoś przetrwać. A jednocześnie to książka pełna ciepła. Vonnegut nie jest tu kaznodzieją ani cynikiem, raczej starym przyjacielem, który usiądzie z tobą przy stole, naleje kawy i opowie o tym, jak próbował być dobrym człowiekiem w świecie, który dawno zapomniał, co to znaczy dobro.
Nie brakuje tu ironii, sarkazmu i błyskotliwych aforyzmów, ale za każdym razem, gdy autor żartuje, czuć, że robi to po to, by coś odsłonić, nie ukryć. Jego śmiech jest narzędziem obrony, ale też formą czułości wobec świata, który mimo wszystko kocha.
To książka dla tych, którzy lubią myśleć, ale nie znoszą moralizowania. Dla tych, którzy wiedzą, że rzeczywistość to raczej teatr absurdu niż sensowna opowieść. Dla tych, którzy wciąż wierzą, że można mówić o poważnych sprawach, nie tracąc przy tym poczucia humoru.
Kurt Vonnegut (1922-2007) był amerykańskim powieściopisarzem, satyrykiem i krytykiem kultury, którego unikalna mieszanka science fiction, czarnego humoru i filozoficznych rozważań uczyniła go jednym z najbardziej wpływowych pisarzy XX wieku. Z charakterystycznym głosem, który był w równym stopniu cyniczny i współczujący, Vonnegut miał niesamowitą zdolność do obnażania absurdów współczesnego życia, wojny i ludzkiej natury - jednocześnie rozśmieszając czytelników, nawet jeśli prawdopodobnie nie powinni się śmiać. Urodzony w Indianapolis w stanie Indiana, światopogląd Vonneguta został głęboko ukształtowany przez jego doświadczenia jako żołnierza podczas II wojny światowej, a zwłaszcza czas spędzony jako jeniec wojenny w Dreźnie w Niemczech, gdzie był świadkiem bombardowania, które zainspirowało jego najsłynniejszą powieść „Rzeźnia numer pięć”. Ta mieszanka osobistych doświadczeń, kąśliwej satyry i elementów science fiction stała się jego charakterystycznym stylem, tworząc dzieła, które przeciwstawiały się tradycyjnym granicom gatunkowym.
