Książka - Tupcio Chrupcio. Mam rodzeństwo

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Tupcio Chrupcio od kilki wydaje się mocno nie w sosie. Podczas rozmowy z mamą, okazuje się, że tytułowy bohater marzy, aby mieć... braciszka! Tupcio liczy, że będzie miał się z kim bawić samochodami, łatwiej też kopać piłkę, gdy ma się do kogo, a przede wszystkim nie będzie jednym chłopcem w przedszkolu, który nie ma brata. Martwi to okrutnie mysiego bohatera, a ten wkrótce przekona się, że rodzina Chrupciów rzeczywiście się powiększa, jednak to nie brat, a siostrzyczka będzie nowym członkiem rodziny. Tytułowy bohater wpada w rozpacz, zwłaszcza że aktualnie całe życie w domu toczy się wokół tej małej, ciągle głodnej dziewczynki. Niebawem Tupcio Chrupcio pokona jednak swoje obawy i przekona się jednocześnie, że los małej Misi spoczywa w jego łapkach. Czy tytułowy bohater okaże się najlepszym braciszkiem na świecie!?Seria „Tupcio Chrupcio” przedstawia perypetię małej myszki, która odkrywa otaczający ją świat i poszukuje sposobów, aby radzić sobie z wyzwaniami, jakie bliskie są każdemu dziecku w wieku przedszkolnym. Tytułowy bohater dzieli obawy i troski najmłodszych czytelników i ułatwia zaakceptowanie kolejnych etapów życia.   Seria „Tupcio Chrupcio” oprócz radości i rozrywki dla najmłodszych związanej z towarzystwem ulubionej myszki niesie za sobą również walor edukacyjny. Książeczki te stanowią fantastyczny pretekst do rozmowy z dzieckiem na przeróżne tematy związane z jego codziennością. Przygody tytułowego bohatera ukazują maluchom, że nowe zachowania, zwyczaje, rytuały oraz problemy i ograniczenia w otaczającym je świecie to rzecz zupełnie naturalna, związana z odkrywaniem kolejnych etapów życia u najmłodszych dzieci. Obserwowanie na łamach książeczek małej, przyjacielskiej i rezolutnej myszki wywołuje w maluchach poczucie, że mogą spokojnie zasnąć, zostać u dziadków na weekend, czy też zwrócić uwagę na dbanie o ząbki, a czasami również przegrać podczas zabawy i nie dąsać się z tego powodu.   Cała seria książek Elizy Piotrowskiej przedstawiająca perypetie małej myszki, wydana została przez wydawnictwo „Wilga” z wielką starannością. Książki mają sztywną oprawę, są ze sobą zszyte, a obrazki na okładkach nawiązują do tytułu danej części przygód Tupcia. Warto podkreślić również bogate w szczegóły ilustracje autorstwa Marco Campanella. Widoczne w książeczkach obrazki można z powodzeniem wykorzystać do rozmowy z dzieckiem na temat kolorów czy też przedmiotów związanych z jego codziennością. Poręczny format książeczek, idealny do rączek małych dzieci oraz duża czcionka szczególnie spodobają się dzieciom, rozwijającym umiejętność samodzielnego czytania.  Zaletą książek Elizy Piotrowskiej jest ogromny wybór w zakresie kolejnych przygód Tupcia Chrupcia. Dzięki temu rodzic może z powodzeniem wybrać pozycję związaną z aktualnymi problemami dziecka. Seria książek Tupcio Chropcio zawiera między innymi tytuły: „Nie chcę jeść", „Nie mogę zasnąć”, „Mama idzie do pracy”, „Żegnaj pieluszko”, „Mam rodzeństwo”, „Nie umiem przegrywać” „Dbam o zęby” „Urodzinowy prezent”. Tytuły kolejnych pozycji należących do serii Elizy Piotrowskiej mają charakter sugestywny, nawiązują do treści książki i odpowiadają na potrzeby i wyzwania najmłodszych adeptów sztuki czytania.  Eliza Piotrowska: autorka znanych cenionych wśród najmłodszych czytelników bajek. Absolwentka Wydziału Historii Sztuki Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Uniwersytetu La Sapienza w Rzymie. W latach 2001–2003 pracownik Muzeum Narodowego w Poznaniu, gdzie razem z Pauliną Broniewską stworzyła projekt „Muzealna Akademia Dziecięca”, przedsięwzięcie to zostało wyróżnione w Konkursie Muzealne Wydarzenie Roku Sybilla pod patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 

Wybierz stan zużycia:

WIĘCEJ O SKALI

Tupcio Chrupcio od kilki wydaje się mocno nie w sosie. Podczas rozmowy z mamą, okazuje się, że tytułowy bohater marzy, aby mieć... braciszka! Tupcio liczy, że będzie miał się z kim bawić samochodami, łatwiej też kopać piłkę, gdy ma się do kogo, a przede wszystkim nie będzie jednym chłopcem w przedszkolu, który nie ma brata. Martwi to okrutnie mysiego bohatera, a ten wkrótce przekona się, że rodzina Chrupciów rzeczywiście się powiększa, jednak to nie brat, a siostrzyczka będzie nowym członkiem rodziny. Tytułowy bohater wpada w rozpacz, zwłaszcza że aktualnie całe życie w domu toczy się wokół tej małej, ciągle głodnej dziewczynki. Niebawem Tupcio Chrupcio pokona jednak swoje obawy i przekona się jednocześnie, że los małej Misi spoczywa w jego łapkach. Czy tytułowy bohater okaże się najlepszym braciszkiem na świecie!?Seria „Tupcio Chrupcio” przedstawia perypetię małej myszki, która odkrywa otaczający ją świat i poszukuje sposobów, aby radzić sobie z wyzwaniami, jakie bliskie są każdemu dziecku w wieku przedszkolnym. Tytułowy bohater dzieli obawy i troski najmłodszych czytelników i ułatwia zaakceptowanie kolejnych etapów życia.   Seria „Tupcio Chrupcio” oprócz radości i rozrywki dla najmłodszych związanej z towarzystwem ulubionej myszki niesie za sobą również walor edukacyjny. Książeczki te stanowią fantastyczny pretekst do rozmowy z dzieckiem na przeróżne tematy związane z jego codziennością. Przygody tytułowego bohatera ukazują maluchom, że nowe zachowania, zwyczaje, rytuały oraz problemy i ograniczenia w otaczającym je świecie to rzecz zupełnie naturalna, związana z odkrywaniem kolejnych etapów życia u najmłodszych dzieci. Obserwowanie na łamach książeczek małej, przyjacielskiej i rezolutnej myszki wywołuje w maluchach poczucie, że mogą spokojnie zasnąć, zostać u dziadków na weekend, czy też zwrócić uwagę na dbanie o ząbki, a czasami również przegrać podczas zabawy i nie dąsać się z tego powodu.   Cała seria książek Elizy Piotrowskiej przedstawiająca perypetie małej myszki, wydana została przez wydawnictwo „Wilga” z wielką starannością. Książki mają sztywną oprawę, są ze sobą zszyte, a obrazki na okładkach nawiązują do tytułu danej części przygód Tupcia. Warto podkreślić również bogate w szczegóły ilustracje autorstwa Marco Campanella. Widoczne w książeczkach obrazki można z powodzeniem wykorzystać do rozmowy z dzieckiem na temat kolorów czy też przedmiotów związanych z jego codziennością. Poręczny format książeczek, idealny do rączek małych dzieci oraz duża czcionka szczególnie spodobają się dzieciom, rozwijającym umiejętność samodzielnego czytania.  Zaletą książek Elizy Piotrowskiej jest ogromny wybór w zakresie kolejnych przygód Tupcia Chrupcia. Dzięki temu rodzic może z powodzeniem wybrać pozycję związaną z aktualnymi problemami dziecka. Seria książek Tupcio Chropcio zawiera między innymi tytuły: „Nie chcę jeść", „Nie mogę zasnąć”, „Mama idzie do pracy”, „Żegnaj pieluszko”, „Mam rodzeństwo”, „Nie umiem przegrywać” „Dbam o zęby” „Urodzinowy prezent”. Tytuły kolejnych pozycji należących do serii Elizy Piotrowskiej mają charakter sugestywny, nawiązują do treści książki i odpowiadają na potrzeby i wyzwania najmłodszych adeptów sztuki czytania.  Eliza Piotrowska: autorka znanych cenionych wśród najmłodszych czytelników bajek. Absolwentka Wydziału Historii Sztuki Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Uniwersytetu La Sapienza w Rzymie. W latach 2001–2003 pracownik Muzeum Narodowego w Poznaniu, gdzie razem z Pauliną Broniewską stworzyła projekt „Muzealna Akademia Dziecięca”, przedsięwzięcie to zostało wyróżnione w Konkursie Muzealne Wydarzenie Roku Sybilla pod patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 

Szczegóły

Opinie

Książki autora

Podobne

Dla Ciebie

Książki z kategorii

Dostawa i płatność

Szczegóły

Cena: - zł
Okładka: Twarda
Ilość stron: 25
Rok wydania: 2009
Rozmiar: 240 × 265 mm
ID: 9788372548337

Dane producenta:

Siedmioróg , Krakowska 17, 50-424 WROCŁAW, Polska ,[email protected] ,tel. 605629444 , Wilga , ul. Marszałkowska 116/122, 00-017 Warszawa, Polska ,[email protected] ,tel. 22 3295000

Inne książki tych autorów

Podobne produkty

Może Ci się spodobać

Inne książki z tej samej kategorii

Opinie użytkowników
5.0
2 oceny i 2 recenzje
Reviews Reward Icon

Napisz opinię o książce i wygraj nagrodę!

W każdym miesiącu wybieramy najlepsze opinie i nagradzamy recenzentów.

Dowiedz się więcej

Wartość nagród w tym miesiącu

880 zł

Dodana przez Ania w dniu 10.07.2024
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu

Moje dziecko nie miało żadnego problemu ze statusem jedynaka, dopóki nie poszło do przedszkola. Synek poznał wtedy nowych kolegów, a wielu z nich miało starsze bądź młodsze rodzeństwo, z którym dzielili wspólne zabawy. Wcześniej nie było to problemem, ponieważ cała uwaga dorosłych w naszej rodzinie skupiała się na Pawełku, a on sam wydawał się tym zachwycony. Do czasu! Przyszło mi się zatem zmierzyć z podobną sytuacją, jaka spotkała mamę tytułowego bohatera w książce „Tupcio Chrupcio. Mam rodzeństwo” ?.  

Sprawa mogłaby się wydawać zabawna, rozmawiałam w międzyczasie z przyjaciółkami, które nie powstrzymały się od żartów związanych z bocianami na wiosnę, czy znalezieniem kolejnej pociechy w rządkach kapusty na działce.  Wydawało mi się zabawne, do czasu aż porozmawiałam z moim dzieckiem. Doskwierała mu samotność. Początkowo temat ten poruszany był niejako przy okazji, dziecko bawiło się zabawkami, czasem rzuciło jak by od niechcenia, że jego koledzy w przedszkolu mają się z kim bawić, a on nie. Byłam w kropce, ponieważ seria Tupcio Chrupcio towarzyszy nam od wielu miesięcy, pamiętałam doskonale opowieści, gdy tytułowy bohater nie chciał dzielić się swoimi zabawkami i tłumaczyłam synkowi, że wspólna zabawa przynosi o wiele przyjemniejsze chwile aniżeli samolubne zagarnianie zabawek tylko dla siebie, co miało mu pomóc odnaleźć się w przedszkolnej, nowej rzeczywistości. A teraz musiałam zmierzyć się z sytuacjami, gdy moje dziecko bardzo chciało dzielić się zabawkami i parokrotnie usłyszałam, że „kolega X ma się z kim dzielić, a ja nie”!. Na początku cierpliwie tłumaczyłam, że jesteśmy rodziną we trójkę z mężem i synkiem, kochamy się wszyscy mocno i tak jest nam dobrze. Pomagało do czasu, gdy wybieraliśmy się na osiedlowy plac zabaw, a tam oczywiście mnóstwo maluchów chętnych do zabawy, choć część z nich miała rodzeństwo i po powrocie do domu wspólnie czytali książki, bawili się zabawkami, o czym mój synek wiedział, a ja doskonale rozumiałam, że towarzystwo rodziców i dziadków nie zastąpi oparcia w rodzeństwie, z którym można z radością dzielnic pokój, przynajmniej do czasu, aż zacznie to przeszkadzać samym zainteresowanym. Ten wiek dopiero przed nami, a sprawa rzeczywiście robiła się coraz bardziej poważna i wpływała na samopoczucie mojego synka.  

Pani w przedszkolu rozumiała ten problem, mierzyła się z nim co roku i jak sama wyznała, dzieci przychodząc do przedszkola, często zaczynają dostrzegać, że model rodziny, jaki znają z domu, nie jest jednym obowiązującym na świecie. Niektóre dzieci mają oboje rodziców, inne z kolei nie, część z nich cieszy się towarzystwem rodzeństwa, a pozostali skazani są jedynie na towarzystwo rodziców w swoim domu. Wspomniana opiekunka poleciła mi sięgnąć po bajki, które zachęca moje dziecko do głębszej rozmowy w tym zakresie, a okazja przyszła szybciej niż się spodziewałam. Różowa okładka książki „Tupcio Chrupcio. Mam rodzeństwo” od razu spodobała się dziecku, zwłaszcza że przedstawia tytułowego bohatera w towarzystwie swojego ukochanego misia Teddiego. Mój synek ma podobnego pluszaka, co samo w sobie pozwalało mu utożsamiać się bliżej z bohaterek książek Elizy Piotrowskiej. Na pierwszej stronie książki widoczne jest pięć pytań nawiązujących do treści przedstawionej opowieści, nie były one jednak konieczne, aby zachęcić mojego synka do dłuższego monologi. Po dwóch może trzech stronach usłyszałam: „Patryk zawsze broni Leosia, nawet jeśli ten zrobi coś niedobrego”. Mowa oczywiście o kolegach z przedszkola, dwóch braciach, którzy rzeczywiście wydają się ze sobą niesamowicie zżyci, choć dzieli ich ledwie rok życia. Dalej synek opowiadał o relacjach między chłopcami w przedszkolu, a ja wiedziałam, że nie mogę dłużej zwlekać z wyjaśnieniem dziecku, dlaczego inni mają rodzeństwo, a on nie. Staram się wychowywać moje dziecko świadomie, nie karmić je bajkami o pięknym świecie, bo sama w przeszłości skutecznie zostałam wyleczona ze złudzeń i wolałabym uniknąć twardego lądowania w wydaniu mojego dziecka. Nie oznacza to oczywiście, że mój synek nie ma pięknego dzieciństwa — wierzy w Świętego Mikołaja i nie może się doczekać prezentów Bożonarodzeniowych, jednak szczerość i otwartość w relacjach z moim dzieckiem stawiam na szczerość i otwartość. Decyzja o powiększeniu rodziny zależy jedynie od rodziców, to oni są bowiem odpowiedzialni za swoje dzieci, a niekiedy przeszkody natury finansowej czy zdrowotnej wykluczają możliwość posiadania kolejnych dzieci. Oczywiście skupiłam się też na plusach naszej sytuacji, a wydatnie w tym zakresie pomogła nam wspomniana wyżej książka „Tupcio Chrupcio. Mam rodzeństwo”. Dlaczego? Tytułowy bohater mierzy się z analogiczną sytuacją, widzi w przedszkolu chłopców, którzy grają z braćmi w piłkę, a po powrocie do domu dzielą wspólne zabawki. Finałem całej sprawy jest brak entuzjazmu Tupcia do siostry, która ciągle krzyczy, chce jeść, a na dodatek rodzice wciąż noszą ją na rękach. Tupcio wolał brata, dostał siostrę i wkrótce ma się przekonać, że bycie bratem dla młodszej siostry to najbardziej odpowiedzialna rzecz na świecie!  

Nieskomplikowana fabuła książek z Tupciem Chrupciem w roli głównej zwykle niesie ze sobą fantastyczny przekaz, idealnie trafiający do dzieci w wieku 2-3 lat. W książce rzeczywiście sporo miejsca zostało poświęcone małej Misi, której pojawienie się na świecie wywróciło życie tytułowego bohatera, który najpierw był zazdrosny, że koledzy mają braci, a kiedy pojawiła się siostrzyczka, był zazdrosny o uwagę, jaką poświęcają jej rodzice. Tak źle i tak niedobrze! Historia to jednak pozytywnie zadziałała na wyobraźnię mojego synka, który po kilku dniach czytania bajki na dobranoc wyznał, że jednak nie chciałby się mną dzielić, co pozwoliło na jakiś czas zamknąć temat kolejnych członków rodziny ?  

„Tupcio Chrupcio. Mam rodzeństwo” nie jest pierwsza książka z tytułowym bohaterem w roli głównej w naszym domu, mamy kilkanaście części tej serii. Stanowią one ważne wsparcie w przygotowywaniu dziecka do kolejnych etapów w jego życiu, przedszkole było bezpośrednią inspiracją w tym zakresie. Synek czasami miewa swoje humory, buntuje się, rezygnuje z wypracowanych nawyków i podpatruje, jak zachowują się inne maluchy w przedszkolu. To ciągła praca u podstaw wystarczy bowiem chwila nieuwagi i okazuje się, że kolega szepnął w przedszkolu, że wcale nie trzeba myć zębów przed spaniem albo że warzywa są w gruncie rzeczy okropne i lepiej ich nie jeść, skoro lepsze są słodycze. I naprawdę bywały momenty, gdy ogarniała mnie bezradność, kiedy jednym argumentem synka były słowa kolegi z przedszkola, który być może nawet tych słów już nie pamiętał. Dlatego też kluczową przy wychowaniu malucha bez rodzeństwa jest zapewnienie mu towarzystwa ulubionych postaci z bajek, które posługując się językiem dziecka, łatwiej do niego trafiają z wartościowym przesłaniem. Tupcio Chrupcio pod tym względem jest książka dla dzieci szczególnie wartą polecenia, warto wspomnieć, że wydawnictwo Wilga od lat wydaje tę serię w ramach projektu „Wychowywanie przez czytanie”. W zamyśle autorki, perypetie Tupcia mają służyć interakcji rodziców z dzieckiem, wyjaśnianiu na bieżąco obaw i wątpliwości maluchów, a przede wszystkim nawiązywaniu trwałej więzi podczas wspólnych wieczorów nad lekturą przed zaśnięciem.  

Wspomniałam wyżej, że okładka książki „Tupcio Chrupcio. Mam rodzeństwo” cieszy samym widokiem oczy mojego synka i warto dodać, że to nic nowego! Za ilustracje dla tej serii odpowiedzialny jest włoski grafik – artysta, Marco Campanella. Do tej pory nie był on szerzej znany na rodzimym rynku literatury dziecięcej, jednak seria z Tupciem Chrupciem wszystko zmieniła. Osobiście uważam obrazki w książkach Elizy Piotrowskiej za jedna z najładniejszych we wszystkich bajkach dla dzieci, jakie mamy w domu. Moje poczucie estetyki zbliżone jest do władz TVP, które zrealizowały na podstawie serii Tupcio Chrupcio serial animowany dla dzieci, a postacie w nim obecne nawiązują do książek i rysowane były przez Marco Campanellę. Przyjemnie się to ogląda, choć częściej wtedy prasuje czy gotuje, nie zastanawiam się jednak, co moje dziecko w tym czasie ogląda i jakie treści przyjmuje, ponieważ towarzystwo Tupcia Chrupcia wolne jest od jakichkolwiek form przemocy i promuje zdrowe postawy wśród najmłodszych dzieci ? 

Dodana przez Iwona w dniu 10.07.2024
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu

 Dziś w drodze powrotnej do domu zapytałam moje dziecko, jak minął dzień w przedszkolu. Usłyszałam, że mój trzyletni chłopczyk rozprawiał cały dzień ze swoimi kolegami, dlaczego żaden z nich nie ma rodzeństwa. I się zaczęło — podobno przeciętny czterolatek zadaje dziennie nawet czterysta pytań, które zaczynają się od słowa „Dlaczego”, jednak w przypadku mojego dziecka ta liczba wielokrotnie rośnie, może mam najciekawszego na świecie przedszkolaka w domu? ? Na niektóre pytania znam odpowiedź ja, na niektóre mąż, a jeszcze innych udziela Tupcio Chrupcio, mała myszka, która opowiada historie bliskie każdemu dziecku i czyni to językiem dla nich zrozumiałym, przez co atrakcyjnym dla najmłodszych czytelników ?  
 
Wśród rodziców, z którymi rozmawiałam na forum przedszkolnej grupy, wywiązała się dyskusja w zakresie obecności bajek w przedszkolu. Wiadomo, dzieci chcą się bawić, jednak bezpieczniej czują się w towarzystwie swoich ulubionych bohaterów. Ku mojemu zaskoczeniu, sporo rodziców dobrze kojarzyło Tupcia Chrupcia i zasadniczo panowała zgoda, że seria bajek Elizy Piotrowskiej może znaleźć się w przedszkolu do swobodnego przeglądania przez nasze maluchy. Dlaczego to takie ważne? Dzieci w przedszkolu, choć zbliżone wiekiem, różnią się miedzy sobą potrzebami. Różnica między dwulatkiem i pięciolatkiem jest kosmiczna, również w zakresie dedykowanym im książek. Tu nie ma kompromisów — kiedy mój małżonek spędza popołudnie z maluchem w salonie i zdarzy mu się przysnąć, różne bajki lecą w tv i większość z nich promuje rozmaite formy przemocy, choć często w zawoalowanej postaci. Pamiętacie z dzieciństwa bajkę „Tom i Jerry”? Bajka o kocie i małej myszce wyglądała niewinnie, a jednak w niemal każdym odcinku Tom miał jakieś kłopoty, dostał w głowę albo wpadł w pułapkę i na końcu oglądaliśmy szczęśliwego Jerry’ego, który triumfował, ale... co jakie tak naprawdę ów bajka przedstawia wartości oprócz czystej rozrywki? Na tym tle bajki z Tupciem Chrupciem wyglądają zupełnie inaczej, każda akcja wywołuje tu reakcję, a niemyte ząbki nieuchronnie prowadzą do okropnych boleści, jak zostało to trafnie przedstawione w książeczce „Tupcio Chrupcio. Dbam o zęby”.  

Zazwyczaj moje dziecko samodzielnie wybiera bajkę, którą chce, abym mu czytała przed snem i tej jesieni najczęściej pojawia się u nas na tapecie... „Tupcio Chrupcio. Mam rodzeństwo”. Książkę podarowali synkowi dziadkowie, którzy najpewniej chcieli w ten sposób puścić do mnie i męża oczko w kierunku powiększenia rodziny, nie spodziewałam się jednak, że ta historia tak mocno rozpali wyobraźnię mojego dziecka. Wygląda na to, że powinnaś wyczekiwać wiosny i bocianów nad naszym domem, choć mój małżonek jeszcze o tym nic nie wie ?  

Książeczka pod tytułem „Tupcio Chrupcio. Mam rodzeństwo” przedstawia tytułowego bohatera, który pragnie mieć rodzeństwo! Nie jest to jednak wynik jakichś głębszych przemyśleń, tytułowy bohater widzi, że jego koledzy w przedszkolu mają swoich braciszków, przez co nie doskwiera im samotność, kiedy bawią się samochodzikami czy grają w piłkę. Krótko mówiąc, tytułowy bohater książki Elizy Piotrowskiej jest zazdrosny! Zwłaszcza że jego nadzieje związane z bratem mogły się szybko ziścić, ale... w domu Chropciów pojawia się nie chłopczyk, a dziewczynka. Mała Misia jest przeurocza na ilustracjach i szybko to wokół niej zaczyna toczyć się życie w domu, przez co Tupcio Chrupcio czuje się odsunięty na boczne tory... Smutny to był widok, jednak książki z myszką w roli głównej cieszą się wielkim zainteresowaniem również przez fakt, że mają zawsze dobre zakończenie! W sytuacji próby, dzielny Tupcio rusza na ratunek małej Misi, a taka postawa budzi w nim przekonanie, że jest odważny i poradzi sobie z nowymi wyzwaniami, zwłaszcza gdy aktualnie jest starszym bratem i ma się opiekować swoją siostrzyczką. Fantastyczna opowieść, która nauczyła mojego syna, że bez względu na to, czego oczekujemy od życia, warto najpierw zastanowić się, co możemy dać od siebie. Rozmawiałam z synem trzy wieczory z rzędu nad tą bajką i zaskoczyło mnie, jak rezolutną postawę przyjął mój kochany trzylatek ?  
 
Rozpisałam się o edukacyjnych walorach Tupcia Chrupcia, nie ma jednak dobrej zabawy bez pięknych ilustracji i każde dziecko wie to najlepiej! ? Obrazki w książkach Elizy Pietrowskiej mają delikatną kreskę, barwy są stonowane, jakby pastelowe. Niektóre przedmioty wzorowane są na tych dobrze znanych z naszej codzienności, inne z kolei przedstawione zostały w sposób właściwy dla mysiej dziupli, w której mieszka Tupcio Chrupcio wraz z rodzinką. Przykładem może być niewielka kołyska dla Misi w kształcie łupiny orzecha włoskiego. Takich szczegółów jest zresztą więcej i ich wyłapywanie to dodatkowa zabawa dla dziecka i... rodzica. Za ilustracje odpowiedzialny jest Marco Campanella, który zachwyca swoimi pomysłami! O jakości włoskiego artysty niech świadczy fakt, że został on zaangażowany przez TVP do realizacji serialu animowanego na bazie książek z Tupciem Chrupciem i widać to już po kilku chwilach oglądania bajki – mój syn nie może oderwać wzroku od telewizora, nie trwa to jednak dłużej, niż godzinę dziennie i tej umowy nie łamiemy, choćby nie wiem co! ?                                                                                                              

Książki z Tupciem Chrupciem wydawane są przez wydawnictwo Wilga w ramach akcji „Wychowywanie przez czytanie”. Słowa te mają moc i materializują się na łamach każdej z książek, przedstawiających porypie małej myszki, zwłaszcza jeśli są czytane w towarzystwie rodziców. Jakość papieru oceniam jako dobrą, okładka z kolei jest twarda, dmuchana i rozmiarem dostosowana do rączek najmłodszych czytelników.  
 

Jestem bardzo zadowolona z faktu, że moje dziecko akurat Tupcia Chrupcia wybrało na bohatera swoich książek, ponadto mam spokojniejszą głowę, wiedząc, że każde takie spotkanie to szansa, aby dziecko nie tylko znakomicie się bawiło, ale przede wszystkim każdego dnia się prawidłowo rozwijało ? 

Napisz opinię i wygraj nagrodę!
Twoja ocena to:
wybierz ocenę 0
Treść musi mieć więcej niż 50 i mniej niż 20000 znaków

Dodaj swoją opinię

Zaloguj się na swoje konto, aby mieć możliwość dodawania opinii.

Czy chcesz zostawić tylko ocenę?

Dodanie samej oceny o książce nie jest brane pod uwagę podczas losowania nagród. By mieć szansę na otrzymanie nagrody musisz napisać opinię o książce.

Już oceniłeś/zrecenzowałeś te książkę w przeszłości.

Możliwe jest dodanie tylko jednej recenzji do każdej z książek.

Sposoby dostawy

Płatne z góry

13.99 zł

Darmowa od 190 zł

ORLEN Paczka

12.99 zł

Darmowa od 190 zł

Automaty DHL BOX 24/7 i punkty POP

12.99 zł

Darmowa od 190 zł

DPD Pickup Automaty i Punkty Odbioru

8.99 zł

Darmowa od 190 zł

Automaty Orlen Paczka, sklepy Żabka i inne

12.99 zł

Darmowa od 190 zł

GLS U Ciebie - Kurier

14.99 zł

Darmowa od 190 zł

Kurier DPD

14.99 zł

Darmowa od 190 zł

Kurier InPost

14.99 zł

Darmowa od 190 zł

Pocztex Kurier

13.99 zł

Darmowa od 190 zł

Kurier DHL

14.99 zł

Darmowa od 190 zł

Kurier GLS - kraje UE

69.00 zł

Punkt odbioru (Dębica)

2.99 zł

Darmowa od 190 zł

Płatne przy odbiorze

Kurier GLS pobranie

23.99 zł

Sposoby płatności

Płatność z góry

Przedpłata

platnosc

Zwykły przelew info