Książka - Tupcio Chrupcio. Idę do lekarza

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Tupcio Chrupcio. Idę do lekarza

Tupcio Chrupcio. Idę do lekarza

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

To miał być piękny, słoneczny dzień. Tata zabrał Mysię do dziadków, a Tupcio Chrupcio został w domu z mamą. Tytułowy bohater tylko czeka na takie okazje, aby mieć mamę tylko dla siebie i dobrze się razem bawić, a okazja ku temu będzie przednia – pani Chrupciowa proponuje, aby synek wybrał się z nią na plac zabaw. Droga nieco zmęczyła Tupcia, kiedy jednak zobaczył swoich kolegów, pobiegł się z nimi czym prędzej spotkać i przywitać. Kilka chwil później, Tupcio postanowił wdrapać się na drabinkę, aby zaimponować innym chłopcom na terenie parku. Upadek okazał się bolesny i konieczna była wizyta w szpitalu. Tupcio nie jest zachwycony tym pomysłem, boi się lekarzy oraz igieł, jednak szczęśliwy finał całej historii pokaże, że strach ma tylko wielkie oczy!  Seria „Tupcio Chrupcio” przedstawia perypetię małej myszki, która odkrywa otaczający ją świat i poszukuje sposobów, aby radzić sobie z wyzwaniami, jakie bliskie są każdemu dziecku w wieku przedszkolnym. Tytułowy bohater dzieli obawy i troski najmłodszych czytelników i ułatwia zaakceptowanie kolejnych etapów życia.   Seria „Tupcio Chrupcio” oprócz radości i rozrywki dla najmłodszych związanej z towarzystwem ulubionej myszki niesie za sobą również walor edukacyjny. Książeczki te stanowią fantastyczny pretekst do rozmowy z dzieckiem na przeróżne tematy związane z jego codziennością. Przygody tytułowego bohatera ukazują maluchom, że nowe zachowania, zwyczaje, rytuały oraz problemy i ograniczenia w otaczającym je świecie to rzecz zupełnie naturalna, związana z odkrywaniem kolejnych etapów życia u najmłodszych dzieci. Obserwowanie na łamach książeczek małej, przyjacielskiej i rezolutnej myszki wywołuje w maluchach poczucie, że mogą spokojnie zasnąć, zostać u dziadków na weekend, czy też zwrócić uwagę na dbanie o ząbki, a czasami również przegrać podczas zabawy i nie dąsać się z tego powodu.   Cała seria książek Elizy Piotrowskiej przedstawiająca perypetie małej myszki, wydana została przez wydawnictwo „Wilga” z wielką starannością. Książki mają sztywną oprawę, są ze sobą zszyte, a obrazki na okładkach nawiązują do tytułu danej części przygód Tupcia. Warto podkreślić również bogate w szczegóły ilustracje autorstwa Marco Campanella. Widoczne w książeczkach obrazki można z powodzeniem wykorzystać do rozmowy z dzieckiem na temat kolorów czy też przedmiotów związanych z jego codziennością. Poręczny format książeczek, idealny do rączek małych dzieci oraz duża czcionka szczególnie spodobają się dzieciom, rozwijającym umiejętność samodzielnego czytania.  Zaletą książek Elizy Piotrowskiej jest ogromny wybór w zakresie kolejnych przygód Tupcia Chrupcia. Dzięki temu rodzic może z powodzeniem wybrać pozycję związaną z aktualnymi problemami dziecka. Seria książek Tupcio Chropcio zawiera między innymi tytuły: „Nie chcę jeść", „Nie mogę zasnąć”, „Mama idzie do pracy”, „Żegnaj pieluszko”, „Mam rodzeństwo”, „Nie umiem przegrywać” „Dbam o zęby” „Urodzinowy prezent”. Tytuły kolejnych pozycji należących do serii Elizy Piotrowskiej mają charakter sugestywny, nawiązują do treści książki i odpowiadają na potrzeby i wyzwania najmłodszych adeptów sztuki czytania.  Eliza Piotrowska: autorka znanych cenionych wśród najmłodszych czytelników bajek. Absolwentka Wydziału Historii Sztuki Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Uniwersytetu La Sapienza w Rzymie. W latach 2001–2003 pracownik Muzeum Narodowego w Poznaniu, gdzie razem z Pauliną Broniewską stworzyła projekt „Muzealna Akademia Dziecięca”, przedsięwzięcie to zostało wyróżnione w Konkursie Muzealne Wydarzenie Roku Sybilla pod patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 

Wybierz stan zużycia:

WIĘCEJ O SKALI

To miał być piękny, słoneczny dzień. Tata zabrał Mysię do dziadków, a Tupcio Chrupcio został w domu z mamą. Tytułowy bohater tylko czeka na takie okazje, aby mieć mamę tylko dla siebie i dobrze się razem bawić, a okazja ku temu będzie przednia – pani Chrupciowa proponuje, aby synek wybrał się z nią na plac zabaw. Droga nieco zmęczyła Tupcia, kiedy jednak zobaczył swoich kolegów, pobiegł się z nimi czym prędzej spotkać i przywitać. Kilka chwil później, Tupcio postanowił wdrapać się na drabinkę, aby zaimponować innym chłopcom na terenie parku. Upadek okazał się bolesny i konieczna była wizyta w szpitalu. Tupcio nie jest zachwycony tym pomysłem, boi się lekarzy oraz igieł, jednak szczęśliwy finał całej historii pokaże, że strach ma tylko wielkie oczy!  Seria „Tupcio Chrupcio” przedstawia perypetię małej myszki, która odkrywa otaczający ją świat i poszukuje sposobów, aby radzić sobie z wyzwaniami, jakie bliskie są każdemu dziecku w wieku przedszkolnym. Tytułowy bohater dzieli obawy i troski najmłodszych czytelników i ułatwia zaakceptowanie kolejnych etapów życia.   Seria „Tupcio Chrupcio” oprócz radości i rozrywki dla najmłodszych związanej z towarzystwem ulubionej myszki niesie za sobą również walor edukacyjny. Książeczki te stanowią fantastyczny pretekst do rozmowy z dzieckiem na przeróżne tematy związane z jego codziennością. Przygody tytułowego bohatera ukazują maluchom, że nowe zachowania, zwyczaje, rytuały oraz problemy i ograniczenia w otaczającym je świecie to rzecz zupełnie naturalna, związana z odkrywaniem kolejnych etapów życia u najmłodszych dzieci. Obserwowanie na łamach książeczek małej, przyjacielskiej i rezolutnej myszki wywołuje w maluchach poczucie, że mogą spokojnie zasnąć, zostać u dziadków na weekend, czy też zwrócić uwagę na dbanie o ząbki, a czasami również przegrać podczas zabawy i nie dąsać się z tego powodu.   Cała seria książek Elizy Piotrowskiej przedstawiająca perypetie małej myszki, wydana została przez wydawnictwo „Wilga” z wielką starannością. Książki mają sztywną oprawę, są ze sobą zszyte, a obrazki na okładkach nawiązują do tytułu danej części przygód Tupcia. Warto podkreślić również bogate w szczegóły ilustracje autorstwa Marco Campanella. Widoczne w książeczkach obrazki można z powodzeniem wykorzystać do rozmowy z dzieckiem na temat kolorów czy też przedmiotów związanych z jego codziennością. Poręczny format książeczek, idealny do rączek małych dzieci oraz duża czcionka szczególnie spodobają się dzieciom, rozwijającym umiejętność samodzielnego czytania.  Zaletą książek Elizy Piotrowskiej jest ogromny wybór w zakresie kolejnych przygód Tupcia Chrupcia. Dzięki temu rodzic może z powodzeniem wybrać pozycję związaną z aktualnymi problemami dziecka. Seria książek Tupcio Chropcio zawiera między innymi tytuły: „Nie chcę jeść", „Nie mogę zasnąć”, „Mama idzie do pracy”, „Żegnaj pieluszko”, „Mam rodzeństwo”, „Nie umiem przegrywać” „Dbam o zęby” „Urodzinowy prezent”. Tytuły kolejnych pozycji należących do serii Elizy Piotrowskiej mają charakter sugestywny, nawiązują do treści książki i odpowiadają na potrzeby i wyzwania najmłodszych adeptów sztuki czytania.  Eliza Piotrowska: autorka znanych cenionych wśród najmłodszych czytelników bajek. Absolwentka Wydziału Historii Sztuki Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Uniwersytetu La Sapienza w Rzymie. W latach 2001–2003 pracownik Muzeum Narodowego w Poznaniu, gdzie razem z Pauliną Broniewską stworzyła projekt „Muzealna Akademia Dziecięca”, przedsięwzięcie to zostało wyróżnione w Konkursie Muzealne Wydarzenie Roku Sybilla pod patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 

Szczegóły

Opinie

Książki autora

Podobne

Dla Ciebie

Książki z kategorii

Dostawa i płatność

Szczegóły

Cena: 64.53 zł
Okładka: Twarda
Ilość stron: 28
Rok wydania: 2013
Rozmiar: 240 × 260 mm
ID: 9788325906931
Wydawnictwo:

Dane producenta:

Wilga , ul. Marszałkowska 116/122, 00-017 Warszawa, Polska ,[email protected] ,tel. 22 3295000

Inne książki tych autorów

Podobne produkty

Może Ci się spodobać

Inne książki z tej samej kategorii

Opinie użytkowników
5.0
2 oceny i 2 recenzje
Reviews Reward Icon

Napisz opinię o książce i wygraj nagrodę!

W każdym miesiącu wybieramy najlepsze opinie i nagradzamy recenzentów.

Dowiedz się więcej

Wartość nagród w tym miesiącu

880 zł

Dodana przez Iwona w dniu 10.07.2024
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu

W weekend mój synek obchodził trzecie urodziny i postanowiliśmy z tej okazji urządzić małe przyjęcie. Przyszło sporo dzieci z rodzicami, a rozmowa z przyjaciółkami poniosła nas w kierunku bajek, jakie czytają nasze pociechy, choć nie odbyło się bez fali wspomnień. Koleżanka nawet sprawdziła ranking trzydziestu najlepszych bajek w historii i okazało się, że Król Lew, którego tak miło wspominał był na pierwszym miejscu! Inne propozycje dotyczyły m.in. Mulan czy Krainy Lodu i nie odbyło się bez nieśmiertelnych słów „Kiedyś to było, a teraz to nie ma”. Każda z nas w gruncie rzeczy wymieniła ulubione bajki dla najmłodszych, a rzadko pamiętamy, co czytaliśmy we wczesnym dzieciństwie. Jak na ironię, bo według specjalistów to właśnie do trzeciego roku życia kształtuje się najmocniej nasza osobowość i czas ten choć krótki, mocno wpływa na nasze dalsze życie. Zaskoczyło mnie, że choć mieliśmy sporo gości, większość zgadzała się co do najlepszych bajek aktualnie na rynku wydawniczym. Pojawiały się propozycje „Misia i jej mali pacjenci”, „Jadzia Pętelka”, seria „Mały chłopiec” czy też Tupcio Chrupcio. I właśnie o tej ostatniej pozycji chciałam powiedzieć więcej, moim zdaniem to najlepsza książka dla dzieci w wieku przedszkolnym.  

Trzy lata to poważny wiek dla każdego przedszkolaka, to również czas, kiedy życie członków rodziny mocno ulega zmianie. Dość późno wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim, uznaliśmy jednak z mężem, że pierwszy rok życia naszego malucha powinien upłynąć pod znakiem budowania więzi rodzinnych. Miało to swoje oczywiste, pozytywne strony, niemniej rodziło również szereg niepewności. Trudno się dziwić — to zupełnie nowy rozdział w życiu młodego człowieka. Tomuś nie ma rodzeństwo, a większość swojego życia spędził w towarzystwie dorosłych: rodziców, dziadków czy znajomych. Pójście do przedszkola wiele zmieniło w tym zakresie, przyznaje jednak, że miałam wiele obaw z tym związanych. Przede wszystkim z uwagi na okres buntu, jaki mój synek przechodził w ciągu ostatnich miesięcy, gdzie naprawdę trudno było rozpoznać jego upodobania. Nagle ulubiona czapka już nie była fajna, marchewka i zielony groszek do tej pory znikały z talerza, a teraz budziły histerię i płacz, a mycie zębów wydawało się największą karą na świecie. Mąż stwierdził, że to naturalne, skoro dziecko poznało nowe zwyczaje i upodobania swoich kolegów, patrzyłam na te zmiany jednak z przerażeniem, zastanawiałam się, czy taki rozkapryszony maluch będzie miał okazje do zawarcia wartościowych przyjaźni z nowymi kolegami w przedszkolu.  

Zasięgnęłam wiedzy z książek o świadomym wychowaniu dziecka i zaskoczyło mnie, jak autorzy mocno wiązali zachowania dzieci z ich ulubionymi bohaterami bajek. Wydało mi się przekonującym argumentem, że dzieci do trzeciego roku życia nie rozumieją często konsekwencji swoich decyzji, chętnie za to naśladują dorosłych, inne dzieci i przede wszystkim postacie z bajek, które mówią „ich językiem”. Na rynku wydawniczym w Polsce mamy spory wybór w zakresie treści dla najmłodszych, ważnym jest jednak, aby nasz wybór był przemyślany i odpowiadał potrzebom dziecka. A te zmieniły się mocno w ostatnim czasie i szukałam bajek edukacyjnych, które delikatnie zasugerują mojemu dziecku, jakie reguły i zwyczaje panują poza naszym domem, szczególnie w przedszkolnej rzeczywistości. Przeczytałam pewnie dziecku już setki bajek na dobranoc i zwycięzców widzę dwóch w moim osobistym rankingu bajek, promujących u najmłodszych dzieci zdrowe i właściwie dla nich samych postawy: „Jadzia Pętelka” oraz „Tupcio Chrupcio”. Pierwsza z wymienionych książeczek jest fantastyczna, przedstawia perypetie małej dziewczynki, która dzielnie radzi sobie z wyzwaniami związanymi z początkowym okresem życia. Tupcio Chrupcio został napisany przez Elizę Piotrowską w podobnej konwencji, wydaje się jednak, że o ile bohater Elizy Piotrowskiej ma uniwersalne przesłanie dla wszystkich dzieci, o tyle „Jadzia Pętelka” Basi Supeł przede wszystkim trafi do dziewczynek ?  

Mój małżonek się śmieje, że kiedy dziecko wybiera bajkę, liczę w duchu, że przyniesie Tupcia Chrupcia ? Coś w tym jest, mysi bohater przywodzi mi na myśl najlepsze książki z mojego dzieciństwa, szczególnie związane z baśniami Hansa Christiana Andersena. Motyw jest podobny — zarówno Eliza Piotrowska, jak i duński magik literatury dziecięcej, stawiają na sprawdzone sposoby — personifikacja zwierząt nabiera w oczach dzieci szczególnego znaczenia, pozwala im też przekonać się, że skoro mała myszka sobie świetnie daje radę z pożegnaniem pieluszki, myciem ząbków czy zostaniem na noc z dziadkami, to ja też sobie poradzę! Budowanie pewności siebie u dziecka jest zjawiskiem trwającym całe jego dzieciństwo i rola rodzica w tym zakresie pozostaje nieoceniona. Dlatego ważne jest, aby chwalić nasze dzieci za drobne nawet sukcesy, a każdą porażkę omówić, wyciągnąć z niej lekcje, czasem otrzeć łzy i iść dalej przed siebie!  

Taką właśnie historię funduje nam Eliza Piotrowska w książce „Tupcio. Chrupcio. Idę do lekarza”. Tytułowemu bohaterowie zdarzyła się sytuacja, jaka dotyka większość dzieci w wieku przedszkolnym. Konieczność udania się do szpitala na kontrolę, szczepienie czy leczenie wywołuje w dzieciach obawę i lęk, a wsparcie rodzica w tym zakresie jest konieczne, aby w przyszłości takie wizyty nie generowały w dziecku niepotrzebnego stresu. Tupcio Chrupcio został z mamą w domu i usłyszał propozycję, aby wybrać się na spacer. Kto zna małą myszkę ,ten wie, że nie trzeba jej dwa razy powtarzać, zawsze chętnie idzie się bawić z innymi dzieci na placu zabaw. Nie inaczej było tym razem – kiedy tylko Tupcio z mamą dotarli do celu, tytułowy bohater książki Elizy Piotrowskiej czym prędzej udał się do kolegów, aby się przywitać i oddać ulubionym zabawom. Czasami Tupcia ponosi fantazja i nie inaczej było tym razem – potrzeba zaimponowania kolegom okazała się silniejsza niż rozsądek i umiar, dlatego Tupcio wdrapał się na najwyższą drabinkę i po chwili spał. Na szczęście nic wielkiego się nie stało, jednak wizyta w szpitalu była konieczna. Pewnie każda z nas by tak zrobiła, choćby dla spokoju w głowie, że dziecko na pewno nic się nie stało. I właśnie pobyt na Izbie Przyjęć stanowi punkt kulminacyjny całej opowieści o dzielnej myszce, która potrzebuje pomocy lekarza. Tupcio początkowo czuje się niepewnie, jednak rozmowa z innymi dzieci uświadamia mu, że nie ma się czego obawiać. Tyle wystarczyło! Mała myszka wyszła ze szpitala jeszcze tego samego dnia... całkiem wesoła, na łapce miała przywiązany bandaż i Tupcio planował opowiedzieć o swojej przygodzie wszystkim kolegom w przedszkolu. W międzyczasie czytałam tę bajkę synkowi przez dwa tygodnie, a kiedy pojawiła się konieczność pójścia na kontrolę do lekarza, moje dziecko wiedziało już czego się spodziewać i choć widać  było po nim niepewność, obyło się bez płaczu i awantur w wydaniu mojego kochanego przedszkolaka! ?

Eliza Piotrowska znakomicie przedstawiła emocje, jakie towarzysza dziecko w obliczu nowej dla niego sytuacji. Nie jest to pierwszy raz, wcześniej czytaliśmy m.in. bajkę „Tupcio Chrupcio. Nie boję się”, gdzie mała myszka miała wielkie obawy przed udaniem się na basen. Mój mąż uważał, że nauka pływania od najmłodszych lat jest świetnym pomysłem, zwłaszcza że, wielu psychologów prezentuje pogląd, że dziecko pamięta jeszcze okres ciąży w tym wieku i woda stanowi dla niego naturalne środowisko. A jednak drobne zachłyśniecie się podczas kąpieli, wywołało spory problem w przyszłych kontaktach z wodą. Sporo o tym rozmawialiśmy z Tomusiem, ten jednak nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego boi się wody. Do czasu, aż przeczytaliśmy wspomnianą wyżej bajkę i synek zobaczył, że ma prawo się bać, ważne jednak, aby sobie z tym poradzić i zmierzyć się z wyzwaniem. Podobnie jak Tupcio, który uczynił to po rozmowie ze swoim tatą. Rozmowa to motyw przewodni w książkach Elizy Piotrowskiej. Świadczy o tym fakt, że autorka umieszcza na pierwszej stronie piec pytań, które nawiązują do treści danej książki i pozwalają rodzicowi na głębszą interakcję ze swoim dzieckiem. Taka postawa wymaga od nas nieco zaangażowania, owocem tej pracy będzie budowanie w dziecku przekonania, że cokolwiek się nie dzieje, rodzice je kochają i zawsze będą po jego stronie. Dokładnie tak, jak wygląda tu w rodzinie Chrupciów! ?  

Wydawnictwo Wilga prezentuje Tupcia Chrupcia w podobny sposób od wielu lat. Książki liczą sobie 24 strony, a okładka jest twarda i w rozmiarze dostosowanym do wieku dziecka. Co ciekawe, Wilga prezentuje Tupcia Chrupcia w ramach kampanii „Wychowywanie przez czytanie”, co jest hasłem trafiającym na podatny grunt w oczach wielu rodziców. Szczególnie tych świadomych wyzwań związanych z kształtowaniem osobowości dziecka, gdzie rodzice pozostają przez długi czas autorytetem i sama ich obecność pozwala dziecku wierzyć, że jest ważne. Zwłaszcza gdy obecność ta pozwala na wspólne przezywanie dobrych chwil, a o takie najłatwiej podczas czytania bajek na dobranoc! ?  

Każda z książek Elizy Piotrowskiej ma inną kolorystykę, co u nas w domu służyło kilka miesięcy temu do nauki kolorów. Mój synek bardzo chętnie podejmował tę grę,  gdy mówiłam „dziś czytamy książkę w kolorze ogórka” i zaraz słychać było stukot małych stópek biegnących po zieloną książkę ?. A zieloną okładkę ma właśnie „Tupcio Chrupcio. Idę do lekarza”, zresztą ilustracja ta wywołuje również inne, pozytywne skojarzenia. Widać na niej Tupcia Chrupcia, który trzyma ulubionego pluszaka oraz ma zawiniętą nóżkę bandażem! ? Widok totalnie rozczulający, a sama książka kryje w sobie nie mniej interesujące ilustracje. Marco Campanella, który odpowiedzialny jest za szatę graficzną książek z Tupciem Chrupciem, prezentuje obrazki ciepłe, stonowane, kreślone jak gdyby pastelową kredką. Cieszą one oczy mojego dziecka, sprawiają i mi przyjemność, zwłaszcza po ciężkim dniu i czytaniu bajki w świetle nocnej lampki. Warto również dodać, że nie rozpraszają one uwagi dziecka, jak to czasem ma miejsce w bajkach dla dzieci, gdzie treść schodzi na dalszy plan. W książkach z Tupciem Chrupciem właściwa opowieść przedstawiana jest za pomocą słow, ilustracje z kolei je uzupełniają, choć najmłodsze dzieci z powodzeniem na ich podstawie będą mogły zrozumieć podczas samodzielnego przeglądania bajki, jakie perypetie tym razem spotkały ich ulubionego bohatera ?  

Wiem, że pewnie w perspektywie roku może dwóch, mój synek będzie potrzebował nowych bajek i nowych bohaterów, wraz z wiekiem zmieniają się upodobania i potrzeby dziecka. Śmiało jednak mogę polecić książki Elizy Piotrowskiej dzieciom w wieku 0-3 lat, ponieważ mysi bohater prezentuje uniwersalne wartości, odpowiednie dla najmłodszych adeptów sztuki czytania. Jako ciekawostkę dodam, że TVP od jakiegoś czasu puszcza animowaną wersję Tupcia Chrupcia, opartą o publikacje Elizy Piotrowskiej, a współpracę w tym zakresie podjął Marco Campanella, którego animowani bohaterowie jak żywi przypominają tych obecnych w książkach! ?  

Dodana przez Ania w dniu 10.07.2024
ikona zweryfikowanego zakupu Opinia użytkownika sklepu

Znacie już Tupcia Chrupcia? Tytułowy bohater książek Elizy Piotrowskiej to mała myszka, która wraz ze swoją rodziną mieszka gdzieś na skraju lasu. Perypetie, z jakimi mierzy się Tupcio opisują wyzwania bliskie każdemu przedszkolakowi. Ukończenie drugiego roku życia przynosi w życiu każdego malucha wiele zmian. Pojawiają się nowe rytuały, związane z samodzielnym myciem zębów czy ubieraniem butów, niekiedy idzie to w parze z tzn. Buntem dwulatka, czyli okresem w życiu dzieci, kiedy nie chcą one korzystać z pomocy rodziców i na każdą sugestię reagują słowami: „ja sam”, jak to się dzieje w przypadku mojego synka. Wyznaczanie w tych okolicznościach nowych zasad i reguł spotyka się z oporem, a tłumaczenia nie zawsze przynoszą spodziewane efekty. Zwłaszcza gdy dziecko idzie do przedszkola, poznaje nowych kolegów i nabiera przekonania, że świat znany mu z domu nie jest jedynym. Nagle okazuje się, że można nie myć zębów jak inne dzieci albo jeść słodycze zamiast obiadu. U nas spowodowało to nie małe zamieszanie, wcześniej byłam przekonana, że ustaliliśmy pewne dobre zwyczaje i będą one kontynuowane, co sprawiało, że w domu panowała ciepła, rodzinna atmosfera. Później przyszedł bunt i czasami przyznaje, brakowało mi cierpliwości. Znajoma zaproponowała jakiś czas temu, abym sięgnęła po bajki dla dzieci, które przemycają odpowiednie dla nich treści i promują pożądane postawy. Wybór na rynku literackim jest ogromny, nie wszystkie jednak pozycje są adekwatne do wieku 2-3 lat, zwłaszcza gdy obecne są w nich przeróżne formy przemocy wyrażanej bezpośrednio lub pośrednio, co utwierdza dziecko w przekonaniu, że mogą bez konsekwencji uderzyć w twarz babcię czy dziadka, zwłaszcza jeśli Ci mają serce na dłoni dla dziecka i nie reagują. Co wtedy robić? Sięgałam po literaturę fachową, gdzie mądrzy ludzie opisywali sposoby postępowania w takiej sytuacji, jednak większość z nich sprowadzała się do banałów i truizmów, doskonale znanych dorosłym, ale jednocześnie niezrozumiałych przez dzieci.  

Na tym tle seria książek z Tupciem Chrupciem prezentuje się jak ulubione bajki z dzieciństwa, które czytały nam w przeszłości nasze babcie. Pamiętam, że szczególnie zapadła mi w pamięć „Calineczka”! Później widząc świerszcze na łące, miałam przed oczami fragmenty z mojej ulubionej bajki. Być może jej niezwykły wpływ na moją wyobraźnię wynikał z prostej konstrukcji przedstawienia dzieciom otaczającego nas świata przez pryzmat nie ludzi, ale zwierzątek? Z podobnego założenia wyszła Eliza Piotrowska, a postać Tupcia Chrupcia wpisuje się w najlepsze tradycje bajek i baśni dla dzieci i nawet Hans Christian Andersen pewnie by się z tym zgodził! ?  

Jaką opowieścią tym razem uraczyła nas tym razem autorka? W książce „Tupcio Chrupcio. Idę do lekarza” Tupcio Chrupcio okazuje się dzielnym bohaterem! Wcześniej jednak Chrupciowy Tata zabiera małą Mysię, siostrzyczkę Tupcia, do dziadków. Tytułowy bohater bardzo się z tego powodu ucieszył — kocha swoją rodzinę, jednak dni, kiedy woli mieć swoją mamę tylko dla siebie! Mama zaproponowała, aby skorzystać z pięknego dnia na dworze i wybrać się na spacer, a Tupciowi dwa razy nie trzeba było dwa razy powtarzać zaproszenia! Czym prędzej się ubrał i ruszył z mamą na plac zabaw, a droga okazała się tym razem dłuższa niż zwykle i mała myszka mocno się zmęczyła. Gdy jednak zobaczyła inne dzieci, od razu pobiegła się z nimi przywitać i nowa energia wstąpiła w bohatera książki Elizy Piotrowskiej ?. Znam to dobrze z autopsji, kiedy mój syn nie raz marudzi na spacerach albo w sklepie, kiedy widzi swoje ulubione łakocie. Wystarczy jednak, że w okolicy zjawią się inne dzieci i nagle wahania nastrojów szybko mijają na rzecz pomysłów wspólnej zabawy ? Wracając jednak do przygód Tupcia Chrupcia opisanych w książce „Idę do lekarza” - tytułowy bohater czasem popełnia błędy i podejmuje złe decyzje. Tym razem konsekwencje mogły być poważne, Tupcio Chrupcio chcąc popisać się przed swoimi kolegami, wdrapał się nieostrożnie na sam szczyt drabinki, co skończyło się... upadkiem. Okazało się, że stłuczeniu uległa nóżka (łapka?) Tupcia, mama podejrzewała, że to może być coś poważnego. Była to niedziela, Chrupciowie nie mogli więc liczyć na udanie się do doktora i jedynym rozwiązaniem w tej sytuacji była podróż do szpitala na Izbę Przyjęć. Tupcio w przeszłości korzystał z uczynności swojego ulubionego lekarza, tym razem jednak miał spore opory – nie zna nikogo, nie wiedział czego się spodziewać, czy wyciągną igły i będzie bolało? Nic takiego się jednak nie wydarzyło, Tupcio Chrupcio porozmawiał z innymi dziećmi na pogotowiu i okazało się, że nie ma się czego bać! Mała myszka była po wyjściu ze szpitala mocno podekscytowana nową sytuacją oraz... bandażem na swojej nóżce. Historia miała swój szczęśliwy finał, a tytułowy bohater w ostatnich słowach wyraził nadzieję, że szybko wróci do przedszkola i będzie mógł pochwalić się kolegą niesamowitą historią! ?  

Historia opisana w „Tupciu Chrupciu. Idę do lekarza” nie jest szczególnie skomplikowana, ale wcale taką być nie musi, skoro jest dedykowana dla dzieci w wieku 2-3 lat. Znakomicie trafia do mojego dziecka podobnie jak inne perypetie Tupcia Chrupcia, przede wszystkim za sprawą opowieści, które opisuje sytuacje, w jakich sami się znajdujemy. Mój syn kilka razy był już w szpitalu m.in. w związku ze szczepieniem i nie były to wizyty, które miło wspomina. Tupcio ma podobnie, też strach zagląda mu w oczy i mysi bohater początkowo protestuje, gdy mama chce z nim jechać do szpitala, ale okazuje się, że nie było wcale tak źle. Co więcej, już po powrocie do domu, Chrupciowy tata porozmawiał ze swoim synkiem i wyjaśnił, że zabawa na świeżym powietrzu jest super, o ile tylko jest się ostrożnym. Łatwo bowiem o wypadek i wtedy nie można korzystać ze słońca, iść do przedszkola czy bawić się z siostrzyczką po powrocie. Takie słowa, mam wrażenie, działają lepiej niż wszystkie groźby i obietnice rodziców, którzy czasem bezradnie patrzą, jak ich dzieci wspinają się po drzewach i zaglądają do każdej dziury w ziemi. I to właśnie interakcja z rodzicem jest kluczowa dla zrozumienia przesłania, jakie płynie z serii książek o Tupciu Chrupciu. Eliza Piotrowska nie przedstawia dzieciom gotowych rozwiązań, nie poucza i nie mówi, czego wolno, a czego nie. Zostawia to rodzicom. Zamiast tego autorka ukazuje jakie konsekwencje mogą wywoływać niektóre zachowania, czym daje do zrozumienia dzieciom, że choć świat wokół jest fascynujący, obecne są w nim również zasady, których należy przestrzegać.  

Na pierwszej stronie książki „Tupcio Chrupcio. Idę do lekarza” znajduje się  pytań, które ułatwiają rodzicom weryfikowanie czy dziecko, aby na pewno zrozumiało bajkę. Korzystałam z nich przez pierwsze dni, później stworzyłam własny zestaw, a synek chętnie podejmował rozmowę o zachowaniu Tupcia. Wskazywał przy tym, co zrobił źle i jakie niebezpieczeństwa czekają na placu zabaw na nieostrożne maluchy. Taki pomysł na książkę ze strony Elizy Piotrowskiej dobrze oddaje hasło, jakie proponuje przy okazji wydawania publikacji autorki wydawnictwo Wilga: „Wychowywanie przez czytanie", to nie puste słowa, lecz przesłanie kierowane przede wszystkim do rodziców. Złapcie za bajkę, przeczytajcie ją dziecko i porozmawiajcie o niej. Proste? Tak, jak najbardziej, choć w natłoku codziennych obowiązków bywa to czasem trudne do pogodzenia z oczekiwaniami wszystkich domowników, zwłaszcza gdy mamy więcej niż jedno dziecko. A jednak pierwsze trzy lata dla rozwoju dziecka są kluczowe, jak głosiły mądre książki, które czytałam w zakresie świadomego wychowywania dzieci. Regularne czytanie Tupcia Chrupcia przyniosło nam jednak efekty, synek uczy się na błędach swojego ulubionego bohatera, a coraz częściej również przedstawia mądrości z tym związane swojej młodszej siostrzyczce, choć Lila ma dopiero 8 miesięcy i tylko przewraca oczami, gdy słyszy od braciszka, jak się ma zachowywać na placu zabaw, gdy już zacznie samodzielnie chodzić ?.  

Na koniec słow kilka o technicznych walorach serii z Tupciem Chrupciem. Mamy w domu kilkanaście publikacji Elizy Piotrowskiej i każda z nich ma inną szatę graficzną, co sprawia, że książki wyglądają naprawdę ładnie na półce i ułatwiają uczenie się kolorów przez zabawę z dzieckiem. Na okładce utrzymanej w zielonej tonacji widać pociesznego Tupcia, który trzyma w jednej ręce swojego przyjaciela Teddiego, z kolei drugą... trzyma kulę, jego nóżka owinięta jest bandażem. Niezwykle sugestywna ilustracja od razu wywołała w moim przedszkolaku lawinę pytań, co to za super opatrunek u Tupcia ?. A skoro już przy ilustracjach jesteśmy — są one bardzo ładne, kolorowe, prawdziwie dziecięce i wesołe, bez krzykliwych postaci, które rozpraszałyby uwagę malucha podczas czytania mu bajki. Odpowiedzialny za ich tworzenie jest Marco Campanella, wcześniej nie znałam tego nazwiska. Jako że jednak przed zakupem książki dla moich dzieci lubię wiedzieć, kto tworzył dla nich treści, udało mi się znaleźć informacje, że Campanella to włoski grafik cieszący się uznaniem w swoim kraju za ilustracje dla bajek, a fakt, że został zaproszony przez TVP do współpracy przy realizowaniu animowanej wersji przygód Tupcia Chrupcia też jest wiele mówiący o jego niezwykłych umiejętnościach. Swoja droga jest to jedna z niewielu bajek w tv, które pozwalam oglądać mojego synkowi. On ma radość z oglądania swoich ulubionych postaci, a ja mam pewność, że bajka jest odpowiednia dla jego wieku i mogę spokojnie gotować obiad ?.  

Napisz opinię i wygraj nagrodę!
Twoja ocena to:
wybierz ocenę 0
Treść musi mieć więcej niż 50 i mniej niż 20000 znaków

Dodaj swoją opinię

Zaloguj się na swoje konto, aby mieć możliwość dodawania opinii.

Czy chcesz zostawić tylko ocenę?

Dodanie samej oceny o książce nie jest brane pod uwagę podczas losowania nagród. By mieć szansę na otrzymanie nagrody musisz napisać opinię o książce.

Już oceniłeś/zrecenzowałeś te książkę w przeszłości.

Możliwe jest dodanie tylko jednej recenzji do każdej z książek.

Sposoby dostawy

Płatne z góry

13.99 zł

Darmowa od 190 zł

ORLEN Paczka

12.99 zł

Darmowa od 190 zł

Automaty DHL BOX 24/7 i punkty POP

12.99 zł

Darmowa od 190 zł

DPD Pickup Automaty i Punkty Odbioru

11.99 zł

Darmowa od 190 zł

Automaty Orlen Paczka, sklepy Żabka i inne

12.99 zł

Darmowa od 190 zł

GLS U Ciebie - Kurier

14.99 zł

Darmowa od 190 zł

Kurier DPD

14.99 zł

Darmowa od 190 zł

Kurier InPost

14.99 zł

Darmowa od 190 zł

Pocztex Kurier

13.99 zł

Darmowa od 190 zł

Kurier DHL

14.99 zł

Darmowa od 190 zł

Kurier GLS - kraje UE

69.00 zł

Punkt odbioru (Dębica)

2.99 zł

Darmowa od 190 zł

Płatne przy odbiorze

Kurier GLS pobranie

23.99 zł

Sposoby płatności

Płatność z góry

Przedpłata

platnosc

Zwykły przelew info