Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Jak budowaliśmy Rosję
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Tekst, który redagujemy, jest w języku polskim. Oto zaktualizowana wersja opisu:Rosjanie i Polacy na przestrzeni dziejów nieustannie wpływali na siebie nawzajem, walczyli na równych prawach i inicjowali powstania. Przez ponad 120 lat to z polskich drukarń wychodziło rosyjskie słowo drukowane, a polscy inżynierowie odegrali kluczową rolę w budowie mostów kolejowych i sieci dróg żelaznych w Rosji. Z polskich fabryk pochodziła większość stalowych szyn, które układano na rosyjskich stepach. Naszym naturalistom przypisuje się również odkrycie Syberii dla nauki światowej. Byli to specjaliści wywodzący się z polskich korzeni, którzy przyczyniali się do rozwoju obcego mocarstwa.Książka rzuca światło na zapomnianą dziś rolę Polaków w historii Rosji. Pokazuje, że wspólna przeszłość obu narodów to nie tylko źródło traumy, lecz także powód do dumy. Polecana jest szczególnie tym, którzy z rezerwą podchodzą do relacji z Rosją – sugeruje prof. dr hab. Witold Modzelewski.Jest to znakomite dzieło popularyzacyjne, które przedstawia relacje polsko-rosyjskie z innej perspektywy niż dominująca. Książka opisuje historie wielu Polaków oraz osób polskiego pochodzenia, którzy w Rosji żyli, czasem z własnej woli, a innym razem z przymusu, i którzy aktywnie uczestniczyli w rynkowej, kulturowej, politycznej oraz społecznej tkance rosyjskiego społeczeństwa – zaznacza prof. Adam Wielomski.Mariusz Świder, wykonując monumentalną pracę, zgromadził szczegółowe informacje o obecności Polaków w różnych dziedzinach życia w Rosji. Stworzył solidną kronikę problemową, prezentując nazwiska i osiągnięcia tych, którzy przyczynili się do rozwoju życia społecznego w Rosji. Każde nazwisko skrywa unikalną historię, a niekiedy stanowi zaskakującą niespodziankę historyczną. Takich nazwisk są setki – podkreśla prof. Włodzimierz Osadczy.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Tekst, który redagujemy, jest w języku polskim. Oto zaktualizowana wersja opisu:Rosjanie i Polacy na przestrzeni dziejów nieustannie wpływali na siebie nawzajem, walczyli na równych prawach i inicjowali powstania. Przez ponad 120 lat to z polskich drukarń wychodziło rosyjskie słowo drukowane, a polscy inżynierowie odegrali kluczową rolę w budowie mostów kolejowych i sieci dróg żelaznych w Rosji. Z polskich fabryk pochodziła większość stalowych szyn, które układano na rosyjskich stepach. Naszym naturalistom przypisuje się również odkrycie Syberii dla nauki światowej. Byli to specjaliści wywodzący się z polskich korzeni, którzy przyczyniali się do rozwoju obcego mocarstwa.Książka rzuca światło na zapomnianą dziś rolę Polaków w historii Rosji. Pokazuje, że wspólna przeszłość obu narodów to nie tylko źródło traumy, lecz także powód do dumy. Polecana jest szczególnie tym, którzy z rezerwą podchodzą do relacji z Rosją – sugeruje prof. dr hab. Witold Modzelewski.Jest to znakomite dzieło popularyzacyjne, które przedstawia relacje polsko-rosyjskie z innej perspektywy niż dominująca. Książka opisuje historie wielu Polaków oraz osób polskiego pochodzenia, którzy w Rosji żyli, czasem z własnej woli, a innym razem z przymusu, i którzy aktywnie uczestniczyli w rynkowej, kulturowej, politycznej oraz społecznej tkance rosyjskiego społeczeństwa – zaznacza prof. Adam Wielomski.Mariusz Świder, wykonując monumentalną pracę, zgromadził szczegółowe informacje o obecności Polaków w różnych dziedzinach życia w Rosji. Stworzył solidną kronikę problemową, prezentując nazwiska i osiągnięcia tych, którzy przyczynili się do rozwoju życia społecznego w Rosji. Każde nazwisko skrywa unikalną historię, a niekiedy stanowi zaskakującą niespodziankę historyczną. Takich nazwisk są setki – podkreśla prof. Włodzimierz Osadczy.
