Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Edukacja domowa. Edukacja przyszłości
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Oddanie dzieci do przymusowej placówki edukacyjnej jest porównywalne do doświadczenia odwiedzania bufetu na małej, prowincjonalnej stacji kolejowej. Każdemu wręczana jest taca, na której przypadkowe dania są ustawiane w naczyniach przez nieznanych ludzi, zupełnie nie dbających o nasze gusta czy kulinarne preferencje. Każde danie jest przypisane do konkretnego numeru, a ich wydawanie odbywa się w anonimowy sposób, zgodnie z ustaloną kolejnością. Taki system jest wygodny i przewidywalny dla tych, którzy zarządzają bufetem, ale dla klientów oznacza brak osobistego podejścia, co wzmaga uczucie obcości oraz wrażenie traktowania ich przedmiotowo. Posiłki serwowane w takich miejscach znacznie różnią się od tych domowych, przygotowywanych z uwagą i troską o potrzeby bliskich. W domu posiłki są efektem wspólnych wyborów członków rodziny, którzy dbają o swoje wzajemne upodobania i potrzeby. Codzienne życie jest pełne emocji, które odzwierciedlają się w podejściu do gotowania – mamy tutaj do czynienia z dobrocią, czułością i człowieczeństwem, a nie jedynie z mechanizmem i kalkulacją. Nie przepadam za grą "otwórz usta, zamknij oczy", nawet gdy jest to propozycja mojego ukochanego dwunastoletniego syna.
Kiedy nasze dzieci wysyłamy do publicznej szkoły, powierzamy je w ręce obcych osób. Ani te osoby nie znają naszych dzieci, ani my ich nie znamy. My się wycofujemy, zamykamy oczy, a oni karmią nasze dzieci. Często zdarza się, że najbardziej kreatywne, niezależnie myślące i wrażliwe dzieci nie chcą bezrefleksyjnie poddawać się takiemu systemowi. W obliczu obcych ludzi serwujących im jednostajną edukacyjną papkę, buntują się lub zamykają w sobie. Dzieci te, zwłaszcza te bardziej wrażliwe i twórcze, pragną bardziej osobistego podejścia, podobnie jak przy domowych obiadach dopasowanych do ich gustów i potrzeb. Chcą samodzielnie wybierać to, co odpowiada ich osobistemu rozwojowi i wewnętrznym potrzebom.
Ludzie mogą być samoukami lub pozbawionymi inicjatywy.
(fragment książki)
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Oddanie dzieci do przymusowej placówki edukacyjnej jest porównywalne do doświadczenia odwiedzania bufetu na małej, prowincjonalnej stacji kolejowej. Każdemu wręczana jest taca, na której przypadkowe dania są ustawiane w naczyniach przez nieznanych ludzi, zupełnie nie dbających o nasze gusta czy kulinarne preferencje. Każde danie jest przypisane do konkretnego numeru, a ich wydawanie odbywa się w anonimowy sposób, zgodnie z ustaloną kolejnością. Taki system jest wygodny i przewidywalny dla tych, którzy zarządzają bufetem, ale dla klientów oznacza brak osobistego podejścia, co wzmaga uczucie obcości oraz wrażenie traktowania ich przedmiotowo. Posiłki serwowane w takich miejscach znacznie różnią się od tych domowych, przygotowywanych z uwagą i troską o potrzeby bliskich. W domu posiłki są efektem wspólnych wyborów członków rodziny, którzy dbają o swoje wzajemne upodobania i potrzeby. Codzienne życie jest pełne emocji, które odzwierciedlają się w podejściu do gotowania – mamy tutaj do czynienia z dobrocią, czułością i człowieczeństwem, a nie jedynie z mechanizmem i kalkulacją. Nie przepadam za grą "otwórz usta, zamknij oczy", nawet gdy jest to propozycja mojego ukochanego dwunastoletniego syna.
Kiedy nasze dzieci wysyłamy do publicznej szkoły, powierzamy je w ręce obcych osób. Ani te osoby nie znają naszych dzieci, ani my ich nie znamy. My się wycofujemy, zamykamy oczy, a oni karmią nasze dzieci. Często zdarza się, że najbardziej kreatywne, niezależnie myślące i wrażliwe dzieci nie chcą bezrefleksyjnie poddawać się takiemu systemowi. W obliczu obcych ludzi serwujących im jednostajną edukacyjną papkę, buntują się lub zamykają w sobie. Dzieci te, zwłaszcza te bardziej wrażliwe i twórcze, pragną bardziej osobistego podejścia, podobnie jak przy domowych obiadach dopasowanych do ich gustów i potrzeb. Chcą samodzielnie wybierać to, co odpowiada ich osobistemu rozwojowi i wewnętrznym potrzebom.
Ludzie mogą być samoukami lub pozbawionymi inicjatywy.
(fragment książki)
