Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Dziennik hipopotama
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Niezwykle subtelnie opisana jest tu rzeczywistość, w której główny bohater, Krzysztof Varga, dorastał pośród narodowych traum i emocjonalnych nacisków na identyfikację z własnym krajem. Zmęczony intensywnością emocjonalną i brakiem stabilności, postrzegał Polskę jako miejsce, gdzie nic nie mogło trwale się zakorzenić na wiele lat. Nawet gdy nie niszczyli kraju obcy najeźdźcy, jego rodacy wydawali się uczestniczyć w destrukcji przez brak działania lub aktywną destrukcję.
Krzysztof z zazdrością patrzył na Francuzów, cieszących się dobrym samopoczuciem, Niemców z ich samozadowoleniem, podziwiał kulturowe dziedzictwo Włochów oraz swobodę, jaką zdawał się dawać ocean Portugalczykom. Gdyby był obecnie młodym człowiekiem, sam chętnie by wyemigrował i doskonale rozumie tych, którzy pragną opuścić Polskę i rozpocząć nowe życie gdzie indziej. Pomimo że po tylu latach nie zamierza na stałe wyjeżdżać, po raz pierwszy zastanawia się, jak wyglądałoby jego życie, gdyby w 1988 roku pozostał we Francji zamiast wrócić na studia do Polski. Być może nie stałby się pisarzem czy redaktorem i nie spotkałby ludzi, którzy odmienili jego życie, lecz przynajmniej uniknąłby codziennego obciążenia bycia Polakiem.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Niezwykle subtelnie opisana jest tu rzeczywistość, w której główny bohater, Krzysztof Varga, dorastał pośród narodowych traum i emocjonalnych nacisków na identyfikację z własnym krajem. Zmęczony intensywnością emocjonalną i brakiem stabilności, postrzegał Polskę jako miejsce, gdzie nic nie mogło trwale się zakorzenić na wiele lat. Nawet gdy nie niszczyli kraju obcy najeźdźcy, jego rodacy wydawali się uczestniczyć w destrukcji przez brak działania lub aktywną destrukcję.
Krzysztof z zazdrością patrzył na Francuzów, cieszących się dobrym samopoczuciem, Niemców z ich samozadowoleniem, podziwiał kulturowe dziedzictwo Włochów oraz swobodę, jaką zdawał się dawać ocean Portugalczykom. Gdyby był obecnie młodym człowiekiem, sam chętnie by wyemigrował i doskonale rozumie tych, którzy pragną opuścić Polskę i rozpocząć nowe życie gdzie indziej. Pomimo że po tylu latach nie zamierza na stałe wyjeżdżać, po raz pierwszy zastanawia się, jak wyglądałoby jego życie, gdyby w 1988 roku pozostał we Francji zamiast wrócić na studia do Polski. Być może nie stałby się pisarzem czy redaktorem i nie spotkałby ludzi, którzy odmienili jego życie, lecz przynajmniej uniknąłby codziennego obciążenia bycia Polakiem.
