Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Drach
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Po raz pierwszy powieść Szczepana Twardocha została przetłumaczona na śląski! "Drach" w wersji Grzegorza Kulika to niezwykła opowieść. Drach wszystko wie. Razem z kilkuletnim Józefem obserwuje świniobicie w październikowy poranek 1906 roku. Choć chłopiec nie rozumie jeszcze w pełni tego wydarzenia, hałas zarzynanego zwierzęcia i zapach mięsa wrócą do niego w przyszłości, gdy po zakończeniu wojny będzie wracał na Śląsk.Nikodem nigdy nie służył w wojsku, ale zasłynął jako utalentowany architekt. Z poprzedniego związku ma pięcioletnią córkę, a po wypadku samochodowym została mu blizna nad lewym uchem. Jest w trakcie rozstania z żoną, by stworzyć nowe życie z inną kobietą. Drach natomiast zauważa, że ukochana coraz bardziej wymyka się z jego zasięgu.Pomiędzy Józefem a Nikodemem rozgrywa się dramatyczna opowieść o losach dwóch rodzin. To historia o stuleciu wojen i powstań, śmierci i narodzin, miłości, zdrad i wiecznych pragnień, które nigdy się nie spełniły. Drach ma wgląd we wszystko - zna przeszłość i przewiduje przyszłość. Dla niego wszystko dzieje się bezpośrednio w teraźniejszości.Czy to saga rodzinna, wielka opowieść o Śląsku, a może powieść nieprzypisana do żadnej jednej kategorii? "Tłumaczenie Dracha na śląski etnolekt to wyzwanie związane z oddaniem śląskości i uniwersalnego wydźwięku tej powieści. Śląska wersja Dracha staje się miarą odniesienia historycznego tego regionu. Przekład Grzegorza Kulika wzbudza podziw. Drach stał się ważną książką dla wielu Górnoślązaków - również dla mnie" - stwierdza prof. Zbigniew Kadłubek. "Górny Śląsk w interpretacji Twardocha jest niezwykle autentyczny, z bolesną brutalnością i surowością połączoną z charakterystycznym etycznym kodeksem. Ludzie stąd nigdy nie zrezygnują z tych wartości, nawet na granicy upodlenia. Gratuluję autorowi odwagi" - dodaje prof. Ryszard Kaczmarek.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Po raz pierwszy powieść Szczepana Twardocha została przetłumaczona na śląski! "Drach" w wersji Grzegorza Kulika to niezwykła opowieść. Drach wszystko wie. Razem z kilkuletnim Józefem obserwuje świniobicie w październikowy poranek 1906 roku. Choć chłopiec nie rozumie jeszcze w pełni tego wydarzenia, hałas zarzynanego zwierzęcia i zapach mięsa wrócą do niego w przyszłości, gdy po zakończeniu wojny będzie wracał na Śląsk.Nikodem nigdy nie służył w wojsku, ale zasłynął jako utalentowany architekt. Z poprzedniego związku ma pięcioletnią córkę, a po wypadku samochodowym została mu blizna nad lewym uchem. Jest w trakcie rozstania z żoną, by stworzyć nowe życie z inną kobietą. Drach natomiast zauważa, że ukochana coraz bardziej wymyka się z jego zasięgu.Pomiędzy Józefem a Nikodemem rozgrywa się dramatyczna opowieść o losach dwóch rodzin. To historia o stuleciu wojen i powstań, śmierci i narodzin, miłości, zdrad i wiecznych pragnień, które nigdy się nie spełniły. Drach ma wgląd we wszystko - zna przeszłość i przewiduje przyszłość. Dla niego wszystko dzieje się bezpośrednio w teraźniejszości.Czy to saga rodzinna, wielka opowieść o Śląsku, a może powieść nieprzypisana do żadnej jednej kategorii? "Tłumaczenie Dracha na śląski etnolekt to wyzwanie związane z oddaniem śląskości i uniwersalnego wydźwięku tej powieści. Śląska wersja Dracha staje się miarą odniesienia historycznego tego regionu. Przekład Grzegorza Kulika wzbudza podziw. Drach stał się ważną książką dla wielu Górnoślązaków - również dla mnie" - stwierdza prof. Zbigniew Kadłubek. "Górny Śląsk w interpretacji Twardocha jest niezwykle autentyczny, z bolesną brutalnością i surowością połączoną z charakterystycznym etycznym kodeksem. Ludzie stąd nigdy nie zrezygnują z tych wartości, nawet na granicy upodlenia. Gratuluję autorowi odwagi" - dodaje prof. Ryszard Kaczmarek.
