Znamy książki w finale Nagrody Bookera 2026! Które ukazały się już w Polsce?
Które tytuły mają szansę przynieść swoim autorom Nagrodę Bookera w 2026 roku? Wczoraj wieczorem poznaliśmy sześć nazwisk ze ścisłego finału. Sprawdź, które nominowane książki ukazały się już w języku polskim.
Które książki znalazły się w finale Nagrody Bookera 2026?
Zastanawiasz się, jakie tematy znajdziemy w książkach z tegorocznej krótkiej listy nominowanych? Finaliści wzięli pod lupę m.in. kryzys męskości (który zajmował ważne miejsce i u ubiegłorocznego zwycięzcy Davida Szalaya, autora nagrodzonego „Ciała”), społeczne napięcia towarzyszące osobom queerowym i przemilczane sekrety, które po latach wypełzają na światło dzienne. A ponieważ rzeczywistość bywa momentami przytłaczająca, ich bohaterowie testują najbardziej kreatywne formy eskapizmu: od ucieczki w bezpieczną przeszłość, aż po… schronienie się we wnętrzu wielkiego, czarnego worka.
Oto książki-finalistki Nagrody Bookera 2026.
Douglas Stuart, „John, syn Johna”
Szkocki pisarz Douglas Stuart staje przed szansą na drugą Nagrodę Bookera (pierwszą odebrał w 2020 roku za fenomenalny debiut „Shuggie Bain”). Do tegorocznego finału trafiła jego powieść „John, syn Johna”, którą w Polsce wydało właśnie Wydawnictwo Poznańskie.
To pełna napięć historia o trudnej relacji queerowego syna z ojcem – hodowcą owiec i żarliwym członkiem kościoła prezbiteriańskiego na wyspie Harris. Młodszy z panów, na co dzień zwany Calem, po kilku latach życia w mieście wraca w rodzinne strony ze skromnym artystycznym dorobkiem i pustym portfelem. Tu odkrywa jak wiele dzieli go – ale i łączy – z konserwatywnym ojcem.
Elizabeth Strout, „To o czym nie mówimy”
Amerykańska mistrzyni psychologicznego niuansu z kolejną (po „Mam na imię Lucy” oraz „Williamie”) nominacją do Bookera! Elizabeth Strout z charakterystyczną dla siebie czułością znowu przygląda się ludziom takim jak my i ciężarowi ich przemilczanych sekretów. Powieść „To, o czym nie mówimy” ukazała się już w Polsce nakładem Wielkiej Litery.
Dobiegający sześćdziesiątki Artie Dam jest nauczycielem historii w szkole średniej. Powszechnie lubiany, szczęśliwie żonaty od 30 lat z Evie, prowadzi pozornie spokojne, przewidywalne życie. Za tą fasadą kryje się jednak smutek i poczucie wyobcowania, które pchają go w stronę najgorszych myśli. Kiedy na jaw wychodzi długo skrywany rodzinny sekret, Artie musi zbudować swój świat na nowo.
Marlon James, „The Disappearers”
Pochodzący z Jamajki prozaik Marlon James także ma już w swoim dorobku Nagrodę Bookera, którą zdobył w 2015 roku za „Krótką historię siedmiu zabójstw”. Tym razem autor, znany u nas także z „Księgi nocnych kobiet” oraz „Czarnego lamparta, czerwonego wilka”, bierze na warsztat ponoć autentyczne wydarzenia z lat 80.
„The Disappearers” to wstrząsające studium skutków przemocy. Pewnej nocy ośmiu homoseksualnych mężczyzn pada ofiarą zmasowanego ataku homofobicznego tłumu; jeden z nich ginie. Pozostali muszą uporać się z obrażeniami zarówno na ciele, jak i na psychice, a te okazują się znacznie trudniejsze do zabliźnienia. Autor przenosi ciężar opowieści z samej napaści na jej nie mniej tragiczne skutki, ukazując życie queerowych mężczyzn na Jamajce u schyłku ubiegłego wieku.
M. John Harrison, „The End of Everything”
M. John Harrison, weteran brytyjskiej fantastyki i krytyk literacki (w Polsce znany m.in. z trylogii Trakt Kefahuchiego i uniwersum Viriconium), powrócił z powieścią inspirowaną współczesnością, a konkretniej – jej globalnymi kryzysami.
„The End of Everything” rzuca nas w ponurą, postapokaliptyczną rzeczywistość. Phillip Tennent, mieszkaniec nadmorskiej miejscowości, zarabia na życie, zbierając przedmioty wyrzucane na brzeg przez wody kanału La Manche. Pewnego dnia w jego ręce trafia dziwny, zmiennokształtny artefakt – ni to przedmiot, ni to żywa istota – który zdaje się mieć własne, niepokojące plany wobec chylącego się ku upadkowi świata.
Luke Kennard, „Black Bag”
Powieść brytyjskiego poety i powieściopisarza zasadza się na nieco absurdalnym koncepcie (który w latach 60. był podobno przedmiotem autentycznego eksperymentu psychologicznego), by opowiedzieć o kryzysie męskości i stworzyć błyskotliwą satyrę na współczesność.
Główny bohater to 37-letni bezrobotny aktor, który chwyta się wszystkich możliwych sposobów, by związać koniec z końcem. Kiedy więc pewien profesor szuka osoby, która zgodziłaby się przychodzić na jego wykłady z psychologii ubrana w długi, czarny worek – by sprawdzić, jaki wpływ będzie to miało na obecnych na sali słuchaczy – podejmuje się tego zajęcia. Spędzając godziny w ciasnym, zacisznym wnętrzu worka, znajduje w nim swój azyl, którego próżno szukał w świecie szalejących czynszów i niestabilnych finansów.
Rebecca Perry, „May We Feed the King”
Pomysły na stworzenie postaci kobiety przywołującej duchy przeszłości we własnym domu i służącego opiekującego się umierającym królem narodziły się w głowie pochodzącej z Londynu poetki niezależnie od siebie, by ostatecznie spotkać się w jej debiutanckiej powieści „May We Feed the King”.
Rebecca Perry snuje opowieść w dwóch liniach czasowych. W pierwszej wycofana, uciekająca przed teraźniejszością w przeszłość kuratorka muzealna przygotowuje prywatne komnaty królewskie na wystawę. W drugiej z nich, w tym samym pałacu, końca dobiega panowanie króla, który wcale rządzić nie chciał, a nad władzę i zakulisowe rozgrywki bardziej cenił sobie spokój. Co się wydarzy, kiedy granice obu tych epok zaczną się zacierać?
Nazwisko zwycięzcy poznamy 9 listopada 2026, a w jego ręce powędruje nagroda o wysokości 50 tys. funtów.
Wypłaciliśmy już 41 220 330 zł za sprzedane książki w Skupszop.pl
Kod należy wpisać bez pauz oraz spacji
Polecamy sprawdzić
APLIKACJA MOBILNA
Kupuj i sprzedawaj
w jednym miejscu
Powiązane wpisy
23 października 2025
19 października 2025
23 marca 2021
Polecamy sprawdzić


Komentarze
Brak komentarzy...
Dodaj komentarz
Zaloguj się na swoje konto, aby mieć możliwość komentowania. Przejdź do strony logowania.