Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Zapomniane polskie uzdrowiska
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
W połowie XIX wieku polska kultura uzdrowiskowa przeżywała swój złoty wiek. Na terenach Polski nie tylko kilka znanych już kurortów, ale i wiele nowych miejscowości zaczęło zyskiwać na znaczeniu dzięki odkryciu źródeł mineralnych. Wody te, w tym tradycyjne słodkie napoje takie jak żętyca czy kumys, były używane do leczenia różnorodnych chorób.Przez dekady, właściciele prywatni oraz przedstawiciele władz centralnych i lokalnych, zwłaszcza w Galicji, podejmowali wiele działań mających na celu rozwój tych miejscowości zdrowotnych, aby przyciągnąć jak największą liczbę kuracjuszy. Niestety, nie zawsze starania te przynosiły oczekiwane rezultaty. Część uzdrowisk traciła swój status lub upadała z różnych powodów. Na ich kryzys składały się takie czynniki jak konkurencja z zagranicznymi kurortami, dynamiczny rozwój pobliskich uzdrowisk krajowych, a także zanieczyszczenie źródeł w wyniku eksploatacji ropy naftowej. Dodatkowo, brak kapitału, nieodpowiednie zarządzanie, nieskuteczna reklama oraz brak wsparcia ze strony znanych lekarzy balneologów przyczyniły się do ich upadku. Katastrofalne skutki miały także działania wojenne i zniszczenia powstałe w wyniku zrywów narodowych.Dziś niewiele osób pamięta o uzdrowiskach takich jak Goździków, Sławinek, Nowe Miasto, Czerniewice, Latoszyn czy Kulaszne, które kiedyś tętniły życiem i przyciągały znanych kuracjuszy. Kultura uzdrowiskowa w tamtych czasach kwitła. Jarosław Kita w swojej monografii "Zapomniane polskie uzdrowiska" podjął się misji przywrócenia pamięci o tych miejscach. Publikacja jest bogato ilustrowana nigdy wcześniej niepublikowanymi materiałami ikonograficznymi, które przybliżają dawne czasy polskich kurortów.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
W połowie XIX wieku polska kultura uzdrowiskowa przeżywała swój złoty wiek. Na terenach Polski nie tylko kilka znanych już kurortów, ale i wiele nowych miejscowości zaczęło zyskiwać na znaczeniu dzięki odkryciu źródeł mineralnych. Wody te, w tym tradycyjne słodkie napoje takie jak żętyca czy kumys, były używane do leczenia różnorodnych chorób.Przez dekady, właściciele prywatni oraz przedstawiciele władz centralnych i lokalnych, zwłaszcza w Galicji, podejmowali wiele działań mających na celu rozwój tych miejscowości zdrowotnych, aby przyciągnąć jak największą liczbę kuracjuszy. Niestety, nie zawsze starania te przynosiły oczekiwane rezultaty. Część uzdrowisk traciła swój status lub upadała z różnych powodów. Na ich kryzys składały się takie czynniki jak konkurencja z zagranicznymi kurortami, dynamiczny rozwój pobliskich uzdrowisk krajowych, a także zanieczyszczenie źródeł w wyniku eksploatacji ropy naftowej. Dodatkowo, brak kapitału, nieodpowiednie zarządzanie, nieskuteczna reklama oraz brak wsparcia ze strony znanych lekarzy balneologów przyczyniły się do ich upadku. Katastrofalne skutki miały także działania wojenne i zniszczenia powstałe w wyniku zrywów narodowych.Dziś niewiele osób pamięta o uzdrowiskach takich jak Goździków, Sławinek, Nowe Miasto, Czerniewice, Latoszyn czy Kulaszne, które kiedyś tętniły życiem i przyciągały znanych kuracjuszy. Kultura uzdrowiskowa w tamtych czasach kwitła. Jarosław Kita w swojej monografii "Zapomniane polskie uzdrowiska" podjął się misji przywrócenia pamięci o tych miejscach. Publikacja jest bogato ilustrowana nigdy wcześniej niepublikowanymi materiałami ikonograficznymi, które przybliżają dawne czasy polskich kurortów.
