Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Dżihad i samozagłada Zachodu
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Nowa, poszerzona edycja popularnej książki z poprzednich lat stała się już dostępna. Mimo wcześniejszych ostrzeżeń i wiedzy na temat doświadczeń innych krajów, Polska zaczyna przypominać zachodnie państwa sprzed kilku dekad. Aby dostrzec zmiany, wystarczy udać się do większych miast, gdzie nowo budowane meczety są coraz bardziej widoczne. Dziesięć lat temu, gdy ukazało się pierwsze wydanie "Dżihad i samozagłada Zachodu", trudno było sobie wyobrazić, że świętowanie zakończenia ramadanu stanie się jednym z głównych wydarzeń w kraju, szeroko omawianym w mediach społecznościowych. Widok tysięcy muzułmanów modlących się w Warszawie czy Wrocławiu, dokumentowany na licznych zdjęciach, stał się codziennością. Paweł Lisicki zauważa, że sytuacja przypomina tę w Wielkiej Brytanii, gdzie rdzenny naród stał się mniejszością. Londyn w dużej mierze zamieszkują imigranci i ich potomkowie, zwłaszcza muzułmanie. Z około 5000 osób, które z Europy udały się do Syrii, by walczyć w szeregach Państwa Islamskiego, ponad 2000 pochodziło z Francji, z czego wielu miało już na swoim koncie konflikt z prawem czy podejrzewano ich o terroryzm. Maj 2024 roku w Hamburgu przyniósł demonstracje nawołujące do utworzenia Kalifatu, a w Wielkiej Brytanii tysiące muzułmanów maszerowały ulicami Londynu, głosząc hasła o nadciągającej "Armii Mahometa". Sytuacja ta prawdopodobnie będzie ewoluować.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Nowa, poszerzona edycja popularnej książki z poprzednich lat stała się już dostępna. Mimo wcześniejszych ostrzeżeń i wiedzy na temat doświadczeń innych krajów, Polska zaczyna przypominać zachodnie państwa sprzed kilku dekad. Aby dostrzec zmiany, wystarczy udać się do większych miast, gdzie nowo budowane meczety są coraz bardziej widoczne. Dziesięć lat temu, gdy ukazało się pierwsze wydanie "Dżihad i samozagłada Zachodu", trudno było sobie wyobrazić, że świętowanie zakończenia ramadanu stanie się jednym z głównych wydarzeń w kraju, szeroko omawianym w mediach społecznościowych. Widok tysięcy muzułmanów modlących się w Warszawie czy Wrocławiu, dokumentowany na licznych zdjęciach, stał się codziennością. Paweł Lisicki zauważa, że sytuacja przypomina tę w Wielkiej Brytanii, gdzie rdzenny naród stał się mniejszością. Londyn w dużej mierze zamieszkują imigranci i ich potomkowie, zwłaszcza muzułmanie. Z około 5000 osób, które z Europy udały się do Syrii, by walczyć w szeregach Państwa Islamskiego, ponad 2000 pochodziło z Francji, z czego wielu miało już na swoim koncie konflikt z prawem czy podejrzewano ich o terroryzm. Maj 2024 roku w Hamburgu przyniósł demonstracje nawołujące do utworzenia Kalifatu, a w Wielkiej Brytanii tysiące muzułmanów maszerowały ulicami Londynu, głosząc hasła o nadciągającej "Armii Mahometa". Sytuacja ta prawdopodobnie będzie ewoluować.
