Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Dlaczego nie jesteśmy bogaci
DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Dlaczego przed każdym domem w Polsce nie stoi imponujący Mercedes? Czy to kwestia naszych umiejętności, a może efektywności pracy? Jakie konsekwencje niesie za sobą nasze geograficzne położenie – jest ono dla nas przekleństwem czy może okazją? Rozważając przyszłe możliwości rozwoju Polski, warto zwrócić uwagę na nasz historyczny punkt startowy i jego wpływ na obecny stan gospodarki.Niektórzy autorzy przedstawiają I wojnę światową jako konflikt, który dotyczył głównie Zachodu, niewiele mający wspólnego z losem polskich chłopów. Niemniej jednak, zniszczenia były ogromne właśnie na ziemiach polskich. Zrujnowano aż 60% dworców kolejowych, a w Kongresówce zdewastowano 40% dróg. Straty oszacowano na 80 miliardów franków szwajcarskich, co odpowiada dzisiejszym 100 miliardom złotych. Następująca później wojna polsko-bolszewicka dodatkowo spustoszyła kraj.Druga wojna światowa przyniosła utratę 20% terytorium i 40% infrastruktury, a liczba ofiar nigdy nie została dokładnie określona. Pod naciskiem ZSRS zrezygnowaliśmy z przyjęcia Planu Marshalla, zrzekliśmy się reparacji, a Anglicy wystawili rachunek za utrzymanie polskiego wojska na swoim terenie. Ziemie Odzyskane, które trafiły do nas od Sowietów, były niemal doszczętnie ograbione. Trudno dziś oszacować także skutki komunistycznej nacjonalizacji handlu i przemysłu.Nadal nie mamy pełnego obrazu strat z czasów rządów Gierka, stanu wojennego oraz nowej fali emigracji na Zachód. Koszty transformacji ustrojowej również nie są chętnie podliczane, być może dlatego, że jej inicjatorzy pozostają uznawani za autorytety moralne. Jednak mimo licznych trudności, z determinacją wychodzimy z biedy i zacofania. Gonimy inne kraje i czasami je wyprzedzamy. Powinniśmy docenić nasz wspólny wysiłek, bo nawet jeśli mamy pod górkę, to wciąż dajemy sobie radę.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
nowa
12,16 zł
jak nowa
Pakujemy jutro
- niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania
- książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji
dobry
widoczne ślady używania
Dlaczego przed każdym domem w Polsce nie stoi imponujący Mercedes? Czy to kwestia naszych umiejętności, a może efektywności pracy? Jakie konsekwencje niesie za sobą nasze geograficzne położenie – jest ono dla nas przekleństwem czy może okazją? Rozważając przyszłe możliwości rozwoju Polski, warto zwrócić uwagę na nasz historyczny punkt startowy i jego wpływ na obecny stan gospodarki.Niektórzy autorzy przedstawiają I wojnę światową jako konflikt, który dotyczył głównie Zachodu, niewiele mający wspólnego z losem polskich chłopów. Niemniej jednak, zniszczenia były ogromne właśnie na ziemiach polskich. Zrujnowano aż 60% dworców kolejowych, a w Kongresówce zdewastowano 40% dróg. Straty oszacowano na 80 miliardów franków szwajcarskich, co odpowiada dzisiejszym 100 miliardom złotych. Następująca później wojna polsko-bolszewicka dodatkowo spustoszyła kraj.Druga wojna światowa przyniosła utratę 20% terytorium i 40% infrastruktury, a liczba ofiar nigdy nie została dokładnie określona. Pod naciskiem ZSRS zrezygnowaliśmy z przyjęcia Planu Marshalla, zrzekliśmy się reparacji, a Anglicy wystawili rachunek za utrzymanie polskiego wojska na swoim terenie. Ziemie Odzyskane, które trafiły do nas od Sowietów, były niemal doszczętnie ograbione. Trudno dziś oszacować także skutki komunistycznej nacjonalizacji handlu i przemysłu.Nadal nie mamy pełnego obrazu strat z czasów rządów Gierka, stanu wojennego oraz nowej fali emigracji na Zachód. Koszty transformacji ustrojowej również nie są chętnie podliczane, być może dlatego, że jej inicjatorzy pozostają uznawani za autorytety moralne. Jednak mimo licznych trudności, z determinacją wychodzimy z biedy i zacofania. Gonimy inne kraje i czasami je wyprzedzamy. Powinniśmy docenić nasz wspólny wysiłek, bo nawet jeśli mamy pod górkę, to wciąż dajemy sobie radę.
